+48 503 934 638

21 pytań do Jacka Mossakowskiego – marketing manager-a w BlaBla Car

jacek mossakowski

BlaBlaCar_Logo

 

Pytanie 1: Jakimi metodami promujecie serwis BlaBla Car w internecie?

Szczegółów naszej kuchni nie mogę za bardzo ujawniać. Każda z osób odpowiedzialnych za marketing trzyma kalkulator w dłoni i przede wszystkim liczy. Jesteśmy obecni w wielu kanałach komunikacji, będąc np. jednym z ważniejszych klientów Facebooka w Europie.  Jesteśmy wszędzie tam, gdzie nasi potencjalni użytkownicy będą mieli ochotę i czas na to, by zapoznać się z naszym serwisem i wykonać interesujące nas akcje.

Pytanie 2: Dostrzegasz w ostatnim czasie większe zaangażowanie ze strony użytkowników serwisu, niż było to na początku?

Oczywiście. Rośniemy nie tylko ilościowo, ale też jakościowo. Zresztą, każdy może się o tym przekonać, sprawdzając, ile przejazdów jest na interesującej go trasie. W BlaBlaCar zarejestrowałem się ponad półtora roku temu (nawet nie przypuszczając, że potem będę tu pracował). Wtedy przejazdów do Wrocławia z Warszawy było dosłownie kilka. Sprawdź, ile dziennie jest teraz ;).

Pytanie 3: Nie bałeś się, że w kraju, który jest niechętny do nawiązywania nowych relacji idea wspólnych przejazdów samochodowych mogła się nie przyjąć?

Nasz model jest sprawdzony i działa niemal w każdych warunkach. W tym momencie  prowadzimy działania na 12 rynkach. Z każdym udanym debiutem takich obaw jest coraz mniej, bo okazuje się, że nasz model jest skuteczny. Oczywiście, rynki mocno się między sobą różnią, dlatego w BlaBlaCar aktywności marketingowe i komunikacyjne są scedowane w dużym stopniu na lokalne teamy. Zupełnie inaczej działania wyglądają w Polsce, gdzie np. rynek mobilny jest dużo mniej dojrzały niż we Włoszech, a jeszcze zupełnie inaczej w Rosji, gdzie liczą się zupełnie inni gracze i daleko się nie zajedzie licząc na Google’a i Facebooka jako kanały dotarcia do potencjalnych użytkowników. Jeśli chodzi o bariery kulturowe – nie są one tak wielkie. Wbrew temu, co się mówi, ludzie sobie ufają. Pamiętajmy, że BlaBlaCar nie jest pierwszym ani największym biznesem typu colaborative consumption na świecie.

Pytanie 4: Jak wyglądała Twoja kariera zanim stałeś się specjalistą ds. marketingu w blabla car.

Nie mam wykształcenia marketingowego, długie lata studiowałem pedagogikę i dziennikarstwo, jednak zawsze interesowałem się nowymi mediami – jestem w dużym stopniu samoukiem. Przed BlaBlaCar pracowałem przez ponad 2,5 roku w dwóch warszawskich agencjach social media. 

Pytanie 5: W jaki sposób rozwijasz swój kunszt marketingowy?

Mam niepowtarzalną okazję uczyć się przede wszystkim w praktyce – biorąc kalkulator, wyliczając założenia i potem oceniając, czy prognozy się sprawdziły. Oprócz tego czytam internety, staram się być na bieżąco ze wszystkimi nowymi trendami w digitalu. No i wymieniam się doświadczeniami z kilkunastoma osobami z innych krajów, które zajmują się na swoich rynkach tym samym co ja. To jest wiedza nie do przeceniania – każda z tych osób jest naprawdę dobra i każda ma swoje pola zainteresowań.

Pytanie 6: Idea Bla Bla Car jest bardzo fajną inicjatywą. Jednak same idee to nie wszystko. W jaki sposób zarabiacie na portalu?

BlaBlaCar zarabia dzięki pobieraniu niewielkiej prowizji od płatności przy rezerwowaniu przez pasażerów miejsc online. Model taki działa jak na razie we Francji i Hiszpanii. Obecnie naszym priorytetem jest jednak rozwój, nie monetyzacja.

Pytanie 7: Bla Bla Car nie jest projektem polskim. W jakich krajach przyjął się najlepiej, a w których na rynku ma jeszcze wiele do udowowdnienia?

BlaBlaCar największe sukcesy odnosi we Francji i Hiszpanii, gdzie jest obecny najdłużej. Jednak inne rynki rozwijają się bardzo dynamicznie. Myślę, że najwięcej do udowodnienia mamy w Rosji, która jest całkowicie innym rynkiem od zachodnioeuropejskiego, jeśli chodzi o marketing, jednocześnie to jest najmłodszy i największy rynek, na jakim obecnie działamy.

Pytanie 8: Czy używacie do promocji s content marketingu? Piszecie na portalach turystycznych, współpracujecie z blogerami?

Może wyjdę na ignoranta, ale nie lubię określenia „content marketing”, bo  to może być wszystko i nic. W szerokim ujęciu, zapewne wszystkie nasze działania są content marketingiem – bo przecież nawet banner displayowy zawiera jakąś treść. Ale starając się odpowiedzieć na pytanie – tak, działamy z blogerami, działamy PR-owo, jednocześnie takie rzeczy w 90% nie należą do kompetencji działu marketingu, a komunikacji.  Takie podejście to nie tylko wynik polityki firmy, ale i moich przekonań – zdecydowana większość działań z blogerami czy na Facebooku, które obserwuję w Polskim internecie, zdaje się być pozbawiona sensu z czysto marketingowego punktu widzenia. Może to być wynikiem tego, jak ja rozumiem marketing ;).

Pytanie 9: Co najbardziej lubisz w swojej pracy?

Ducha startupu. Takiego globalnego. Takiego, jakiego widziałem w filmie o projekcie Google X. Takiego, jakiego można zobaczyć w filmach o Facebooku i Marku Zuckerbergu. Poza tym – możliwość kontaktu z osobami dużo mądrzejszymi ode mnie, które planując działania myślą w perspektywie nie miesięcy, a lat i nie sukcesu krajowego czy regionalnego, a globalnego. No i co jest bardzo fajne, to płaska struktura, dzięki której w każdej chwili mogę się umówić z którymś z prezesów na rozmowę, gdybym tego potrzebował. Zresztą… BlaBlaCar to trzeci najlepszy pracodawca we Francji w 2013 roku według Great Place to Work. Naprawdę, nie mam na co narzekać ;).

Pytanie 10: Czy w ramach projektu Bla Bla Car spotykacie się z marketerami z innych oddziałów firmy, z innych krajów?

Tak, regularnie, dzięki temu możemy wymieniać się doświadczeniami. „Dzielenie się” leży u podstaw filozofii naszej firmy i dotyczy nie tylko dzielenia się zasobami (jak wolne miejsca w samochodzie), ale też informacjami wewnątrz firmy.

Pytanie 11: Myślisz, że wspólne podróżowanie zyska jeszcze na popularności?

Jako BlaBlaCar jesteśmy na początku naszej misji, której celem jest stworzenie alternatywnego, długodystansowego sposobu podróżowania. Inne kraje i kontynenty czekają!

Pytanie 12: Czy masz jakieś rady dla młodych, dopiero zaczynających przygodę z marketingiem?

Nie wiem, czy jestem upoważniony do dawania rad przyszłym marketingowcom – choćby dlatego, że sam czuję się, jakbym był na początku drogi, a końca nie widać ;). Może inaczej – jeśli ktoś wiąże swoją przyszłość z komunikacją w Internecie, jedyną drogą jest bycie w nim zanurzonym. Nauka, otwarta głowa, logiczne myślenie, pochłanianie informacji o nowościach i korzystanie z nich – to warunki, bez których nie ma co myśleć na temat tego typu pracy.

Pytanie 13: Czy w przypadku Bla Bla Car też spotykasz pewnego rodzaju sezonowość? Np. w okresie letnim macie więcej ofert

Oczywiście ;).

Pytanie 14: Nie boisz się, że nieuczciwi oferujący się kierowcy, mogą zniechęcić do portalu zaczynających z nim przygodę?

Każdej osobie rozpoczynającej przygodę z naszym serwisem i czuje się niepewnie polecamy umówić  się na pierwszy przejazd z osobą, która jest doświadczonym BlaBlaKierowcą – posiadamy system ocen, który chroni przed przykrymi niespodziankami.  No a jeśli zdarzy się jakakolwiek niefajna przygoda – prosimy o kontakt przez naszą stronę. Zespół naszych moderatorów (m.in. Agata,  Zosia, Asia, Bartek, Patryk) są po to by w takich sytuacjach reagować szybko i skutecznie.

Pytanie 15: Jakie są dobre cechy managera marketingu według Ciebie?

Mówiłem o tym wcześniej – otwarta głowa, skupienie na celach, śledzenie nowości. Myślę, że ważna jest też intuicja nt. tego, co może zadziałać, co nie. I odwaga, by testować nowe rzeczy.

Pytanie 16: Wiesz może jaka była myśl przewodnia nazwy „Bla Bla”? Skąd właśnie taka nazwa.

Nazwa nawiązuje do jednej z funkcji naszego serwisu, dzięki której każdy z użytkowników może określić swój stopień rozmowności. Od „Bla”, które oznacza małomówność po „Bla Bla Bla”, które oznacza zamiłowanie do nieustannych rozmów na wszystkie tematy. Od niedawna na wszystkich rynkach, gdzie istniejemy nazwa jest taka sama. I wszędzie się przyjmuje. W niektórych krajach ludzie nie jadą BlaBlaCarem, a wręcz „BlaBlaCarują” :).

Pytanie 17: Macie strategię promocji / funkcjonowania swojego portalu na terenie Polski?

Tak, jest ona wpisana w szerszą strategię dla Europy, która jest wpisana w jeszcze szerszą, globalną strategię. I, oczywiście, nie jest ona jawna.

Pytanie 18: Czy te same metody sprawdzają się w krajach zagranicznych i na naszym rodzimym podwórku?

Tak, w większości tak, chyba, że mówimy np. o rynku rosyjskim, który różni się bardzo mocno. Niektóre z różnic polegają na nierównomiernym poziomie rozwoju poszczególnych kanałów komunikacji. Np. rynek mobile jest u nas bardzo młody, nierozwinięty i rozdrobniony, czasem aż dziw bierze, że nie ma tutaj dużych graczy, którzy obecni są w większości krajów zachodnich. Ostatnio jakoś mniej mówi się o „roku mobile”, odnosząc się do tego określenia trochę pogardliwie – niesłusznie. Według mnie rok mobile właśnie trwa. A w Polsce niektórzy chyba go przesypiają.

Pytanie 19: Przyglądasz się może polskich start up-om? Jesteśmy dobrzy na tym polu?

Trudno mi powiedzieć. Mam kilku znajomych – bliższych i dalszych, którzy mają lepsze rozeznanie ode mnie i ponoć wypadamy nieźle na tle zachodu. Zresztą,  planowane otwarcie Googlowego ośrodka startupowego zdaje się to potwierdzać. Ale, ponieważ większość mojej kariery zawodowej przepracowałem w innej branży, w tej startupowej nie mam dużego rozeznania.

Pytanie 20: Jaką odskocznie od pracy stosujesz na co dzień?

Takiej codziennej nie potrzebuję chyba bardzo mocno, lubię swoją pracę i w dużym stopniu nią żyję. Jeśli mam zupełnie dosyć, wyłączam komputer, jadę gdzieś na rower, albo na piwo ze znajomymi. Lubię też podróżować i poznawać nowe miejsca – szczególnie mniej popularne i odludne.

Pytanie 21: Czego Ci życzyć Jacku w nadchodzącym czasie?

Wygranej w totka. Wtedy będę mógł zupełnie szczerze mówić, że w BlaBlaCar nie pracuję dla pieniędzy ;).

Leave Comment