21 pytań do Jakuba Prószyńskiego – twórcy treści na pijarukoksu.pl

Pytanie 1: Od jak dawna jesteś związany z PR/social media/ marketingiem internetowym?

Od ponad trzech lat, czyli praktycznie od założenia bloga. Bo kilka miesięcy później rozpocząłem praktyki w agencji PRowej, a później staż w Think Kongu i jakoś poszło.

Pytanie 2: W dość szybkim czasie Twój blog zdobył niesamowite uznanie. Co jest tego przyczyną?

Polemizowałbym, czy ponad rok prowadzenia bloga żeby zobaczyć wymierne efekty to „dość szybko”. Blog jest chętnie polecany, ale pamiętajmy, że mówimy o niszy tematycznej. A jak jest przyczyna, że ludzie czytają? Myślę, że merytoryka i skrupulatność, bo staram się sprawdzać jak najwięcej faktów, badań itp. do swoich tekstów, tak żeby każdy był rzeczywiście „mięsisty”.

Pytanie 3: Co daje Ci blog?

Mniej czasu dla siebie i narzeczonej. 😉 A poważnie, to satysfakcję, że zrobiłem coś całkowicie sam i innym ludziom się to podoba. Kiedyś chciałem napisać książkę fantasy, ale nie mam aż tak dobrego warsztatu i umiejętności budowania ciekawej fabuły. Zatem postawiłem na krótkie formy felietonów.

Pytanie 4: Pracujesz w jednej z warszawskich agencji PR-owych. Czy starcza Ci czasu na dodatkowe zlecenia? Czy poza standardowym etatem masz stałych klientów?

Z czasem zawsze jest ciężko, w tej chwili realizuję jedno zlecenie na prowadzenie kampanii reklamowych na Facebooku. Poza tym raczej zarabiam poprzez jednorazowe wykłady lub wpisy sponsorowane na blogu.

Pytanie 5: Jaki jest główny profil czytelników Twojego bloga?

Ludzie z branży reklamowej oraz studenci, którzy myślą o pracy w social media i z mojego bloga pozyskują wiedzę, którą mają zamiar wykorzystać w pracy. Jest również trochę freelancerów oraz startupowców, ale od samego początku celowałem w osoby, które tak jak ja dopiero uczą się mediów społecznościowych, PRu i marketingu. Mogłem się uczyć razem z nimi.

Pytanie 6: Dlaczego w nazwie bloga „koksu” J ?

Kiedy zakładałem bloga Hardkorowy Koksu miał swój szczyt popularności. Stwierdziłem, że skoro on może być od podnoszenia ciężarów itp. to ja mogę być takim Koksem PRowym, który dźwignie na swoich barkach każde case study, analizę i tym podobne. Bardzo ryzykowny branding i szczerze mówiąc teraz nie wiem nawet jak za bardzo z niego wybrnąć, bo nagła zmiana nazwy bloga na Jakub Prószyński Blog mogłaby zaowocować zdziwieniem wielu osób.

Pytanie 7: Co jest dla Ciebie najlepszą reklamą, dzięki której zgłaszają się do Ciebie ciągle to nowi klienci?

Po prostu mój blog, to moje portfolio, potwierdzenie moich umiejętności w budowaniu społeczności, analizie mediów społecznościowych oraz umiejętności pisania. Bo często zgłaszają się do mnie różne podmioty, które chciałyby żebym pisał na ich blogu, do ich magazynu.

Pytanie 8: Gdyby zgłosił się do Ciebie młody czytelnik i prosił o krótki instruktaż personal brandingowy, co byś mu doradził?

Przede wszystkim lekturę książki Zaufanie 2.0, która w świetny sposób tłumaczy jak gromadzić ludzi wokół siebie, dzielić się wiedzą i tworzyć autentyczny wizerunek siebie samego. To wcale nie musi być wymuskany branding, pod krawatem. Można być sobą i jednocześnie przemycać merytorykę. Tu przykładem może być chociażby Yuri Drabent, któremu nikt wiedzy społecznościowej odmówić nie może, a jednocześnie jest autentycznym pozytywnym wariatem.

Pytanie 9: Dużo czytasz innych blogerów w ciągu dnia?

Nie określiłbym tego jakimiś liczbami, bo też pamiętajmy, że blogerzy mówią również swoimi mediami społecznościowymi. A z racji tego, że śledzę masę osób na Facebooku, to powiedzmy, że czytam BARDZO dużo treści od blogerów. Na ich blogi zaglądam sporadycznie, zazwyczaj jak podlinkują jakiś tekst na swoich fanpage’ach.

Pytanie 10: Jak widzisz siebie za kilka lat?

Na pewno jako kogoś chudszego, po coś przecież zgłosiłem się do akcji PZU #biegajnazdrowie. 😉 Poza tym nie mam wyraźnych planów, blog ma swoją strategię, moja kariera toczy się w pożądanym kierunku. Zatem widzę siebie podobnie jak dziś, tylko z jeszcze większą wiedzą i trochę zasobniejszym portfelem.

Pytanie 11: Czy zdarza Ci się współpracować na zagranicznych rynkach, czy póki co jest za wcześnie na ten etap?

Jest jeszcze masa rzeczy do zrobienia w Polsce, zatem myślę globalnie, ale działam lokalnie. Na tę chwilę nie mam zamiaru tego zmieniać, bo też za granicą blogosfera działa w zupełnie inny sposób, a nie miałem jakoś okazji i chęci dokładnie tego analizować.

Pytanie 12: Jak żyje Ci się w Warszawie? Z tego co kojarzę jesteś rodowitym Wołomianinem?

Tak, pochodzę z Wołomina, to zaledwie 30 kilometrów od Stolicy, ale dojazdy stały się tak upierdliwe, że żeby nie chodzić niczym zombie podjąłem z narzeczoną decyzję o przeprowadzce. Teraz mamy wszędzie blisko i żyje nam się bardzo dobrze w Warszawie.

Pytanie 13: Jesteś na tyle znaną osobą w branży, że pewnie większość małych i średnich agencji interaktywnych kojarzy Twoją personę. Czy zdarza się, że takie mniejsze firmy zgłaszają się, abyś im doradzał?

Jeśli zgłaszają się już firmy to są to startupy, jednoosobowe działalności lub inne MŚP, agencjom póki co nie doradzałem, bo pamiętajmy, że jestem pracownikiem Monday PR i mógłby powstać pewien zgrzyt.

Pytanie 14: Warszawa to przystanek do większego europejskiego miasta czy docelowa przystań?

Docelowa, nie mam ambicji opuszczać Polski, jest mi tu dobrze, realizuję się, spełniam swoje ambicje. Nie jestem jednym z tych ludzi, którzy kochają Polskę, ale dla bezpieczeństwa wolą wyjechać. Zatem Warszawa jest moim drugim domem, choć i ona czasami potrafi wkurzyć.

Pytanie 15: Lubisz robić zakupy w polskich e-sklepach?

Tak, zdecydowanie. Kupuję cyfrowe wydania gier, elektronikę i ubrania. Jak dotąd pod względem obsługi klienta i szybkości realizacji zamówień nigdy nie zawiodło mnie koszulkowo.com, muve.pl i unhuman.pl. Także te sklepy mogę polecić z czystym sumieniem.

Pytanie 16: Jakie „dary losu” szczególnie zapamiętałeś?

W dobry sposób paczki od Serca i Rozumu, które zawsze były w fajny sposób personalizowane, a tych pluszaków po prostu nie da się nie kochać. Na minus zapamiętałem paczkę od… Domestosa. Z okazji „Światowego Dnia Toalet”. Ja rozumiem, że to ważne zagadnienie, ale wystarczyłaby chwila researchu żeby zobaczyć, że ja o kampaniach społecznych praktycznie nie piszę. Po prostu uważam je za zbyt śliskie i raczej wolę ich nie analizować. Do tego doszedł odrobinę upierdliwy follow-up agencji, czy wspomnę o tym na blogu. Wcześniej wrzuciłem foto na Facebooka w której po prostu napisałem, że pomysł nietrafiony, także widać, że nie do końca śledzono co się z wysyłką dzieje.

Pytanie 17: Kto według Ciebie najlepiej w Polsce promuje swoje usługi i dlaczego jest to Michał Sadowski 🙂 ?

Michał ma naturalny dar do mówienia o swoim produkcie, potrafi go sprzedać i ogólnie jest zajebistym gościem. Jednak uważam, że chłopaki z Sotrendera wcale nie robią tego gorzej, działają w pełni merytorycznie bez dodatkowych akcji, które można by określić jako brand energizer, a jednak wchodzą na kolejne rynki i zaczynają działać globalnie.

Pytanie 18: Masz jakiś życiowy motywator? Coś co każdego dnia pcha Cię do dalszego działania?

„Smile more, worry less”, mam nawet takie obrazki na ścianie które mają mi przypominać, że nawet jeśli jest czasami ciężko, to potem przychodzą lepsze czasy. Kwestia karmy.

Pytanie 19: Co po pracy? Kino, muzyka, sport?

Blogowanie raczej, bo zazwyczaj jak wracam z pracy to coś tam jeszcze dłubię przy treściach. Poza tym bieganie, seriale, książki (głównie fantasy) i gry. W tej chwili zagrywam się w Watch Dogs chociażby.

Pytanie 20: Twój przepis na sukces w blogosferze to…

Nie ma czegoś takiego. Dla każdego definicja sukcesu również będzie inna. Dla mnie sukcesem było 1000 pierwszych fanów na fanpage’u, teraz byłoby to zarabianie drugiej pensji co miesiąc na blogu. I tak dalej. Poprzeczkę trzeba sobie podnosić, a jednego przepisu na to nie ma. Czasami jest to wręcz dzieło przypadku.

Pytanie 21: Czego życzyć Ci Jakubie?

Zdrowego snu, bo wszystko inne co chciałem póki co mam. 🙂

Używamy plików cookie, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z naszej witryny. Więcej informacji znajdziesz w Polityce prywatności.