21 pytań do Macieja Trojanowicza – autora bloga Troyann.pl

Pytanie 1: Od jak dawna prowadzisz swojego bloga i co było bodźcem do jego założenia?

Na początku chciałem zrobić sobie po prostu dobry branding i znaleźć nową pracę. Dałem sobie na to rok, udało się w pięć miesięcy. Potem miałem chwilę zawahania: co dalej? Po długich przemyśleniach postanowiłem nieco zmienić tematykę bloga, tak by pisać już dla siebie, dla przyjemności, nie tylko dla celów zawodowych. Stąd coraz więcej muzyki i innych „pozabranżowych” treści. Ale nowe media dalej obserwuję, technologie dalej mnie jarają, więc i to nadal się pojawia.

Pytanie 2: Z czego wynikają Twoje kontakty w blogosferze, które tak bardzo ułatwiły Ci pracę w branży?

Od dawna uważam, że relacje interpersonalne są najważniejsze. I to nie jest typowe „kolesiostwo” tylko poznawanie fajnych ludzi, nie podchodzę do znajomości stricte biznesowo. Po prostu ludzie to najważniejszy element naszego życia i warto się nimi otaczać. A blogerzy to fajni, otwarci i światli ludzie, dlatego od początku chodziłem na wszelkiego rodzaju spotkania z blogerami, piwa etc. No i dzięki nim robimy także ten wywiad, prawda? 😉

Pytanie 3: Ciężko było Ci zmienić Pomorze, z którego pochodzisz na serce Polski? Warszawa jest bardzo dynamicznym miastem.

Warszawa jest inna. Wiele osób hejtuje stolicę, bo po prostu jej nie rozumie. Tu żyje się dużo szybciej, robi się znacznie więcej i robi się kariery. Jeśli się chce, oczywiście. Ja byłem tego w pełni świadom opuszczając Gdańsk, dlatego zderzenie z rzeczywistością nie było dla mnie bolesne. To trzeba po prostu zrozumieć, kropka. Potwornie tęsknię za ukochanym Gdańskiem, gdzie zapewne powrócę na starość. Życie tam jest wolniejsze, spokojniejsze, co nie znaczy, że mniej ciekawe. Brakuje mi wzgórz morenowych, widoku lasów, Wrzeszcza… Damn, zaraz się rozkleję.

Pytanie 4: Agencja szeriszeri, w której pracujesz to bardzo niszowa tematyka. Możesz opisać specyfikę swojej pracy?

Zajmujemy się budowaniem kompleksowych strategii obecności marek w blogosferze. W zasadzie wygląda to tak, że dostajemy od naszych partnerów brief na jakąś kampanię, ja muszę go przeanalizować, pokombinować i wymyślić coś fajnego. Potem zaczynają się rozmowy z blogerami, którzy często uzupełniają moje pomysły o swoje i rodzi się z tego fajny projekt. Piękne uczucie widzieć swoje wizje zmieniające się w rzeczywistość.

Pytanie 5: Maćku z jakimi reakcjami spotkałeś się po wypuszczeniu swojego klipu z pobytu w Barcelonie?

Ogólnie pozytywnymi. Nie liczyłem na jakiś szał, wykopy i inne cuda i tak nie było, aczkolwiek każdy kto widział poklepał mnie (wirtualnie) po plecach – lajkiem. To bardzo miłe. Jednak największe wrażenie ten film zrobił na osobach, które w Barcelonie same były – poczuły ten klimat, który chciałem w filmie oddać. Kawał ciężkiej i mozolnej roboty, ale satysfakcja z ukończenia czegoś zupełnie nowego – nie do opisania.

Pytanie 6: Jakie korzyści poza oczywiście satysfakcją, daje Ci tworzenie bloga i poświęcanie mu swojego czasu wolnego?

Przede wszystkim rozwój. Gdyby nie blog nie uczyłbym się marketingu, nie zdecydowałbym się na naukę programowania i nie poznałbym tylu wspaniałych osób. No, a dodatkowo, nie oszukujmy się, blog zaczyna przynosić mi pieniądze. Od roku mam etaty, których bez bloga bym nie dostał. A od niedawna dostaję ciekawe propozycje współpracy z markami, więc i dodatkowe grosze wpadają do kieszeni.

Pytanie 7: Jak widzisz polską blogosferę za kilka lat?

Widzę ją jako znacznie bardziej sprofesjonalizowaną. Oczywiście, wielu twórców już teraz działa na bardzo wysokim poziomie, mam nadzieję, że inni pójdą w ich ślady. To już nie będą blogerzy, ale wydawcy. Mali (w porównaniu do portali), ale bardzo jakościowi.

Pytanie 8: Ostatnio pochwaliłeś się, że po wrzuceniu Twojego blogowego wpisu na fanpage-u „Przystanek Wodstock” Twoje statystyki poszybowały w kosmos. Możesz powiedzieć coś więcej na ten temat, przytoczyć jakieś dane/liczby?

Normalnie miałem na blogu ruch w okolicach 4-5 tysięcy UU miesięcznie. Tego jednego dnia udało się zrobić 11 tysięcy. Wiadomo, jednorazowy strzał, głupio będzie pokazywać te liczby jako wiarygodne. Niemniej jednak, obecnie codzienny ruch na blogu jest dwukrotnie wyższy niż przedtem. Celuję zatem w 20 tysięcy w lipcu. Po odjęciu tego boostu wyjdzie jakieś 9 tysięcy, czyli bardzo mocny wzrost w skali miesiąca. 🙂

Pytanie 9: Wyobraź sobie, że przychodzi do Ciebie młody bloger i pyta: Jak zacząć i jak przebić się do świadomości czytelników. Co byś mu doradził?

Nie muszę sobie wyobrażać, spotyka mnie to bardzo często. Nie umiem innym odmawiać pomocy, więc staram się wesprzeć swoim doświadczeniem. Czasem należy poprawić szablon bloga, czasem sposób dystrybucji treści, czasem zaś wyjść na piwo, przybić z innymi piątkę i dodać do znajomych. Każdy przypadek traktuję indywidualnie, nie ma uniwersalnych rad, a jeśli są to opisał je Kominek w swoich książkach.

Pytanie 10: Uważasz, że kampanie reklamowe dużych brandów w blogosferze mają sens? Przecież blogi mają mniejszą poczytność, niż portale. Jakie korzyści znanym markom daje kampania w blogosferze z mniejszą poczytnością, niż kampania portalowa.

Oczywiście, że mają. Kampanie reklamowe dzielą się na dwie: wizerunkowe i sprzedażowe. Do wizerunkowych blogerzy pasują, bo są modni i tworzą świetne treści. Do sprzedażowych także, ale trzeba do tego umiejętnie podejść.

Bo tutaj nie o zasięg chodzi. Blogosfera to przecięcie dwóch bardzo silnych trendów w marketingu: content marketingu oraz marketingu rekomendacji. Jeśli osadzimy markę odpowiednio w charakterystyce danego bloga to tak naprawdę nie mamy reklamy, ale doskonałe treści, które są po prostu interesujące. I stoi za nimi bloger, a nie anonimowy redaktor lub grafik, który stworzył baner. Wiarygodność blogera to jego największy kapitał i dzięki niej właśnie jego rekomendacje potrafią podnosić wynik sprzedaży. Najlepsze dwa przykłady to współpraca Pawła Opydo (Zombie Samurai) z Kodami Rabatowymi, gdzie dzięki przekierowaniom z bloga użytkownicy dokonali zakupów na kwotę 60 tysięcy złotych. Drugim jest niedawny case Michała Szafrańskiego (Jak Oszczędzać Pieniądze), który ma tak wysoką wiarygodność wśród swoich czytelników, że polecone przez niego konto oszczędnościowe zyskało kilka tysięcy nowych klientów. Wyobrażacie sobie takie same efekty dzięki banerom? Ja nie.

Pytanie 11: Często zgłaszają się do Ciebie firmy poprzez Twojego bloga? Czy masz oferty współpracy poza Twoim etatowym zajęciem?

Przez pierwsze półtora roku zdarzało się to sporadycznie, natomiast ostatnio mam tego coraz więcej. Oczywiście, nie każda propozycja jest realizowana, ale mam ten komfort, że to nie z bloga muszę opłacić rachunki. Dzięki temu, mogę wybierać tylko to, co najciekawsze dla czytelników i dla mnie. Dzięki blogowi mam też wiele innych zleceń poza samą witryną troyann.pl: szkolenia, wykłady czy pisanie dla bloga marki Unhuman.pl. Ostatnio musiałem założyć sobie plik w Excelu ze wszystkimi zleceniami, bo zaczęło mnie to przerastać. 😉

Pytanie 12: Jakich kanałów używasz do dystrybuowania swoich treści? Twitter, FB czy coś więcej?

Twitter – bo są tam najfajniejsi ludzie, Facebook – bo nadal ma zasięg i dobry system reklamowy (tak, płacę Zuckerbergowi), Google+ – bo pozycjonowanie, LinkedIn – bo branżowe treści tam ładnie idą, do tego od miesiąca prowadzę newsletter, który zebrał już kilkadziesiąt osób. Traktuję to grono najbardziej premiumowo, ponieważ wiem, że to najwierniejsi czytelnicy i zasługują na coś więcej niż sam link do tekstu. Na przykład mój film mogli obejrzeć dzień wcześniej niż wszyscy inni.

Pytanie 13: Po godzinach pracy w Szeri Szeri gdzie masz nieustanny kontakt z blogosferą, masz siłę dalej pisać, rozwijać swój blog?

Jak coś się kocha, to można to robić nieustannie. Ja kocham pisać, od 10 lat piszę różne treści i żałuję jedynie, że doba jest za krótka by napisać wszystko co bym chciał.

Pytanie 14: Czytasz polskich blogerów? Jeśli tak to jakich?

Nie tylko muszę (bo praca), ale i chcę (bo lubię). Niewiele jest blogów, które czytam na wyrywki, staram się obserwować wszystkie, ale oczywiście mam kilka ulubionych. Paweł Bielecki, Paweł Opydo, Michał Górecki, Janek Favre, Krzysiek Humeniuk, Amelię Zioło, Kasia Kowalska z Zapętlonych, Kuba Prószyński… Pewnie się dziwisz, że wymieniam imiona i nazwiska, nie nazwy blogów? Bo dla mnie blogi to przede wszystkim ich autorzy, nie ich witryny.

Pytanie 15: Ile czasu potrzeba aby dany blog był znaczącym tworem?

Można podbić świat w miesiąc, a można też w kilka lat. Ja działam półtora roku i jeszcze nie jestem znaczącym tworem. Najlepsze przede mną.

Pytanie 16: Czy według Ciebie prowadzenie bloga w Polsce daje fejm? Kobiety Cię rozpoznają, zagadują? Mężczyźni chcą skleić piątkę? 🙂

Daje fejm, ale jedynie w naszej branży. Rozpoznają mnie czasem inne blogerki, czasem ktoś zechce przybić piątkę, ale to raczej bardziej ja chcę zbijać je z innymi. Tak naprawdę, niewiele jeszcze osiągnąłem i to inni dla mnie mają fejm i chcę im osobiście pogratulować, choćby piątką. Miło być rozpoznanym, ale zawsze jak ktoś mi powie, że mnie zna to mu nie wierzę. No bo kaman, 5 tysięcy czytelników, 38 milionów Polaków.

Pytanie 17: Za co kochasz Internety?

Za to, że są. I to nie światem wirtualnym, ale realnym. Internet jest wszędzie i daje każdemu przeogromne możliwości.

Pytanie 18: Czy miałeś sytuacje, w których jakieś osoby naśmiewały się z tego, co robisz? Nie było krytykowania Twojego blogowania?

Owszem. Byli znajomi (nieco spoza internetów), którzy uważali, że uprawiam tani lans blogiem. Owszem, mam swoich krytyków. Ale wszystkim im za to dziękuję. Znajomi potrafią sprowadzić na ziemię, utrzymać w ryzach by sodówa nie odwaliła, a krytyka, jeśli podstawna, to najlepsze, co może spotkać każdego twórcę. Z najlepszej krytyki rodzą się najlepsze projekty.

Pytanie 19: Jak byś opisał swojego bloga, aby zachęcić czytelników do jego odwiedzania?

Jest tam dużo mnie, a jestem fajny. Podobno. Potrafię także ładnie pisać. Podobno. No i przeczytasz tam dużo o nowych mediach, technologiach i nowej kulturze, głównie muzyce. Odkryjesz mnóstwo dobrej elektroniki. 🙂

Pytanie 20: Kim w branży się inspirujesz?

Każdym. Obserwuję i znam wiele osób i każda ma coś dobrego do przekazania innym. Kuba Prószyński nauczył mnie personal brandingu, Paweł Tkaczyk inspiruje mnie jak występować publicznie, Paweł Opydo, z którym nie zawsze się zgadzam w warstwie tekstowej, imponuje mi tym jak bloguje, Michał Sadowski inspiruje do działania… No kurczę, od każdego można się wiele nauczyć. Trzeba umieć obserwować.

Pytanie 21: Czego Ci życzyć Maćku?

Niczego chyba, jestem szczęśliwy w miejscu, w którym jestem. No dobra, poproszę o niemożliwe: dłuższą dobę. Chciałbym mieć więcej czasu na pisanie, tworzenie, pomaganie innym i naukę programowania. No i żeby też czasem na chwilę zwolnić i odpocząć. 

bannerv3 (1)

Używamy plików cookie, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z naszej witryny. Więcej informacji znajdziesz w Polityce prywatności.