+48 503 934 638
  • guaranteed

    INCREASE


    YOUR SALES



  • helping

    BUSINESS


    BUILD & GROW



  • start

    growing


    YOUR BUSINESS



Jak zwiększyć sprzedaż w sklepie internetowym cz. 1

1415502_57222005

 

Celem każdego przedsiębiorcy, prowadzącego własny sklep internetowy jest, by z każdym miesiącem sprzedaż w jego sklepie, a co za tym idzie – jego zyski – rosły. Istnieje na to kilka sposobów.

Dostępne możliwości dzielimy na dwie grupy: takie, które w dużej mierze sami jesteśmy w stanie zastosować w naszym e-sklepie oraz te, których wprowadzenie należy zlecić podmiotom trzecim.

Do pierwszej grupy zaliczamy „zabiegi” – mogące wydawać się prostymi i oczywistymi – a jednak nie wszyscy przywiązują do nich należytą wagę. Jeśli chcemy zwiększyć sprzedaż w naszym sklepie internetowym, to musimy zadbać o jak najwyższy poziom przejrzystości i funkcjonalności naszej strony. Należy pamiętać, że stronę naszego e-sklepu będą odwiedzać zarówno osoby, dla których zbyt skomplikowany układ sklepu mógłby sprawiać problemy, jak również osoby które nie będą miały problemu z poruszaniem się po stronie. Dlatego też warto w taki sposób zaprojektować – bądź dostosować istniejącą już stronę e-sklepu – by była przejrzysta i funkcjonalna dla każdego użytkownika Internetu. Im nasz sklep internetowy będzie bardziej użyteczny, tym lepiej dla nas – właścicieli – i naszego zysku.

Warto również zadbać o to, by opisy znajdujące się przy każdym z produktów były w jakimś sensie wyjątkowe – inne niż te, które prezentowane są u konkurencji.
Niezwykle ważnym jest to, by nie było w nich jakichkolwiek błędów, czy literówek.
Dalej, należy zadbać o zdjęcia produktów. Jest to jeden z najważniejszych elementów w e-handlu. To zdjęcie właśnie może przesądzić o tym, czy konsument zainteresuje się danym produktem. Co oczywiste, zdjęcie pozwala na „faktyczne zapoznanie” się z przedmiotem. Jeśli będzie ono kiepskiej jakości (np. nie będzie powiększenia, a jedynie mały obrazek), wówczas tylko odstraszy klienta, który zrezygnuje z oferty naszego sklepu i poszuka innego, gdzie będzie mógł zobaczyć przedmiot w najdrobniejszych detalach. Najlepiej, gdyby zdjęcie dokładnie odzwierciedlało kolor i wielkość produktu. Jeśli bowiem przedmiot, po zakupie nie będzie taki sam jak na zdjęciu, to prawdopodobnie będzie się to wiązało z negatywną opinią o naszym sklepie – często powtórzoną innym użytkownikom, wyrażoną na forach i blogach. A tego przecież nie  chcielibyśmy doświadczyć. Warto więc zastanowić się, czy poprawienie jakości zdjęć, czy przejrzystości naszego e-sklepu, nie wyszłoby nam na dobre.

 

Kolejnym sposobem, który pomoże nam w uzyskaniu naszej upragnionej, zwiększonej sprzedaży jest zadbanie o odpowiednią obsługę klienta w e-sklepie. Jest ona – tak jak przy zwykłych sklepach – niezwykle ważna, choć należałoby stwierdzić – jeszcze ważniejsza. Klient, który wybiera sklep internetowy jako miejsce, gdzie chciałby kupić dany produkt, chciałby mieć pewność, że w razie jakichkolwiek wątpliwości co do potencjalnego zakupu, po zatelefonowaniu na infolinię będzie znał wszystkie odpowiedzi na dręczące go pytania i wątpliwości. Jeśli zaś „po drugiej stronie słuchawki” będzie osoba, która nie będzie znała asortymentu, czy po prostu nie będzie mogła rozwiać wątpliwości klienta, to zapewne uda się do konkurencji. Obsługa klienta w e-sklepie powinna charakteryzować się profesjonalizmem i jednocześnie uprzejmością przy udzielaniu żądanych informacji. Musimy więc pamiętać o tym przy zatrudnianiu pracowników do telefonicznej, bądź mailowej obsługi klienta. Trzeba dokładnie sprawdzić merytoryczną wiedzę – co do naszego asortymentu – jak i sposób rozmowy, czy choćby dykcję.

Gdy wyczerpiemy już te sposoby, które sami jesteśmy w stanie wdrożyć, to należałoby zastanowić się nad kilkoma usługami, które od innej strony byłyby w stanie przysporzyć nam większego ruchu w e-sklepie, a co za tym idzie – większy zysk. Pierwszą rzeczą, o której bezwzględnie trzeba pamiętać jest tzw. pozycjonowanie. Jest to proces – jak sama nazwa wskazuje – prowadzący do uzyskania najwyższej pozycji danej strony (w tym wypadku sklepu internetowego) w wyszukiwarkach internetowych dla wybranych w zapytaniu fraz. Ten zabieg ma ogromne znaczenie. Pozycjonowanie pozwala nam na to, by strona internetowa naszego e-sklepu była wyświetlana w wyszukiwarce pośród najbardziej popularnych i znanych. Pozycjonowanie polega w głównej mierze na właściwym użyciu wiedzy dotyczącej mechanizmów stosowanych w wyszukiwarkach internetowych. Ogólnie rzecz biorąc, wyszukiwarki mają własne programy penetrujące sieć w poszukiwaniu stron internetowych i zawartych w nich treści. Dalej, strony te są dopisywane do indeksów wyszukiwarek. Następnie, wyspecjalizowane programy segregują  zindeksowane już strony, nadając im wartości (pozycję w hierarchii) z uwagi na określone czynniki tj. m.in.: słowa kluczowe, popularność danych stron, objętość. Całość zagadnienia jest bardziej złożona – zajmują się tym wyspecjalizowane firmy – dlatego też wystarczy, że sam właściciel sklepu internetowego będzie znał samą zasadę działania.
Musimy pamiętać, że nawet najatrakcyjniejsza oferta nie przekona klienta, jeśli ten po prostu o niej nie wie. Dlaczego też warto zadbać o pozycjonowanie.  

Kolejnym sposobem na zwiększenie sprzedaży w e-sklepie jest zastosowanie dobrze opracowanej strategii AdWords. Jest to płatny program reklamowy prowadzony przez Google, umożliwiający wyświetlanie reklamy w postaci linków sponsorowanych u góry i po prawej stronie wyników wyszukiwarki Google oraz na stronach internetowych współpracujących w ramach programu Google AdSense. System ten oparty jest na modelu PPC – płacimy za kliknięcie w reklamę. Linki sponsorowane tworzymy poprzez wybór słów kluczowych, na które dana reklama ma się wyświetlać, albo przez wybór witryn internetowych, na których mają być wyświetlane dane reklamy. AdWords’y wyświetlają się jedynie w wynikach wyszukiwania użytkowników, którzy wpiszą określone przez danego reklamodawcę słowa kluczowe bądź frazy lub na powiązanych z nimi tematycznie stronach internetowych. Dzięki temu właśnie możemy być pewni, że reklama naszego sklepu internetowego trafi bezpośrednio do internautów zainteresowanych naszymi produktami. Dobrze przemyślana strategia AdWords zapewnia nam niezwykle szybkie dotarcie do jeszcze niezdecydowanych klientów i w dużej mierze pomaga w zachęceniu do odwiedzenia właśnie naszego e-sklepu.

 

Warto także zastanowić się nad tzw. newsletterami. Wśród klientów odwiedzających witryny e-sklepów są tacy, którzy chcą coś kupić, ale nie mają sprecyzowanych celów – kupią to, co ich będzie ich w danym momencie interesowało. Trzeba ich w pewnym rodzaju zaczepić – wysłać newsletter ze ściśle określoną ofertą, zachęcając dlaczego warto kupić dany przedmiot/usługę. Z badań przeprowadzonych w Stanach Zjednoczonych na Uniwersytecie Michigan wynika, że prędzej klient zdecyduje się na „podaną na tacy” ofertę niż miałby sam ją wyszukać spośród wielu innych dostępnych w Internecie. Bardzo ważnym elementem w tym właśnie sposobie bezpośredniego docierania do klientów jest poczucie wyjątkowości – „oferta przygotowana specjalnie dla Ciebie”. Zupełnie inaczej czuje się konsument, gdy mu się coś proponuje, niż sam musi tego szukać. Niektórzy klienci są wybredni i zarazem leniwi, wolą by oferta sama do nich przyszła oraz by zawierało się w niej wszystko, czego potrzebują i wszystko co trzeba wiedzieć o kosztach i warunkach sprzedaży. Część osób, do których trafi takowa oferta uzna, że nie jest dla nich zadowalająca i po prostu skasują e-maila, jednakże istnieje duże prawdopodobieństwo, że znajdzie się grupa konsumentów, która skorzysta z oferty. W taki sposób również możemy zwiększyć sprzedaż w naszym e-sklepie.
Gotową propozycję handlową są również newslettery zawierające wszelkie rabaty. Może to być np. zniżka na dany produkt z e-sklepu lub rabat na określoną usługę. W obecnych czasach, kiedy konkurencja jest niezwykle duża należy na wszelkie możliwe sposoby „zaczepiać” klientów i delikatnie podsuwać swoją „wyjątkową i niepowtarzalną” ofertę.

 

Przy dostosowywaniu strony internetowej e-sklepu w celu zwiększenia sprzedaży należałoby również zainwestować w opracowanie mobilnej strony internetowej. W dobie miniaturyzacji i coraz powszechniejszego posiadania smartfonów, dobrze by było, żeby strona naszego e-sklepu mogła być wyświetlana – możliwie – na jak największej ilości urządzeń mobilnych/smartfonów. Nie każde bowiem umożliwiają przeglądanie stron www w normalnej postaci. Zapewne nie jest to prosty zabieg, ale z pewnością ułatwiłby dotarcie do tej grupy klientów, która bardzo intensywnie korzysta z tych urządzeń.  

 

Na końcu chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na jeden aspekt, dotyczący współistnienia sklepu internetowego i sklepu stacjonarnego. Często bowiem jest tak, że klient najpierw szuka danego produktu w sklepie internetowym, zapoznaje się ze specyfikacją techniczną i opiniami użytkowników, zawartych na stronie www. Natomiast później udaje się do sklepu stacjonarnego, by móc na własnoręcznie dotknąć, wypróbować dany produkt. Niekiedy, klienci chcą również usłyszeć opinię sprzedawcy, jak popularny jest dany produkt, jak się sprzedaje. E-sklep, istniejący równolegle ze sklepem stacjonarnym może więc służyć jako zachęta do zainteresowania się danym produktem i w rezultacie nabycia go w sklepie stacjonarnym.

Reasumując, jest wiele sposobów na zwiększenie sprzedaży w sklepie internetowym, a zaznaczam, że wszystkich możliwych nie wymieniłem. Tak naprawdę wszystko zależy od Ciebie, czy zdecydujesz się zainwestować i dopracujesz swój e-sklep. Wszystko po to, by w rezultacie „zwróciło Ci się z nawiązką”.

 

bannerv3 (1)

Twój profil na Facebook-u to nie słup ogłoszeniowy

                753720_97228794

 

 

Celem każdego przedsiębiorstwa jest bycie rentownym, sprzedawanie i rozwijanie się. To oczywiste nie mniej jednak metod by to osiągnąć jest w sieci bardzo dużo. Dlaczego więc  wielu przedsiębiorców, staje się nieporadnymi ambasadorami swojej marki? Dlaczego tak ciężko jest im promować swoją markę bez naruszania elementarnych zasad przyzwoitości czy bez jakiegokolwiek sensu? Niestety bardzo często dotyczy to także sklepów internetowych, w tym także tych z którymi miałem okazję współpracować.

                Czy widzę sens prowadzenia profilu na portalach społecznościowych? Oczywiście. Jest to wręcz konieczne. W dobie świata społeczności, tych mniejszych lokalnych oraz większych tych ogólnokrajowych, czy wręcz globalnych, nie przebywanie na portalach jest gwoździem do naszej trumny. Reklamowanie się w społecznościówkach, też ma jak najbardziej sens. Pod warunkiem, że reklamujemy się w sposób odpowiedni. Co to znaczy? Przede wszystkim nasze konto zostało stworzone w celu uwiarygodnienia naszej marki, możliwości obcowania z naszymi klientami, czy dzielenia się wiadomościami branżowymi. Warto jest nakłaniać klientów do śledzenia naszego profilu, nakładając na naszych „lajkowiczów” różne przywileje. Zaczynając od promocji, kończąc na rabatach czy darmowych bonusach oraz konkursach. Łatwo ulegamy jednak przekonaniu, że nasz profil można wykorzystać aby codziennie dać znać o swoich produktach, usługach. Jeśli chcesz aby konto Twojego przedsiębiorstwa stało się kolejnym profilem zoombie, rób tak dalej. Nie ma problemu. Jeśli jednak masz chęć zrobić coś więcej, wyjść ponad myślenie przeciętnego „Mirka przedsiębiorcy”  uczyń swój profil lekkim, gdzie Twoja marka będzie odbierana jako dostawca interesującego contentu, takiego, który każdy chce czytać, każdy czeka na post z serii Twojej marki.

                Jak zatem uczynić swój profil ciekawy jednocześnie promując swoją działalność? Bardzo dobrym przykładem takiego profilu jest działalność Piotra Chmielewskiego „Własna firma, odkrywamy przepisy na sukces”.  Profil jest jak dla mnie prawdziwym nośnikiem marki w sieci. Ma ponad 63 tysiące fanów. Wielu z nich, co widać po moich znajomych nie prowadzi nawet działalności gospodarczej. Nie o to jednak chodzi. Być może ktoś z ich znajomych ma potrzebę promocji w portalu Facebook. Łatwiej jest polecić profil o przepisach na sukces firmy, niż zwykłe konto danego przedsiębiorstwa. Właśnie w ten sposób działa Social Media Now, czyli firma zajmująca się kompleksową obsługą przedsiębiorstw, uczelni, marek w kanałach społecznościowych.

                Na tym przykładzie również Ty możesz stworzyć swój profil marzeń. Może to być „1000 sposobów na smaczną zupę”, gdy prowadzisz sklep z delikatesami. Prowadząc sklep militarny można założyć profil „Fakty wojskowe, o których nie miałeś pojęcia”. To właśnie takie metody działają najlepiej na ludzi. Społeczeństwa wolą się utożsamiać z ideą, a nie firmą, która traktuje każde miejsce w sieci, jako kolejny kanał zbytu.

                Pamiętaj, że masz wybór, w którym liczy się Twoja kreatywność i tylko od Ciebie zależy, co uczynisz ze swojego profilu. Zanudzając, reklamując, a wręcz spamując stajesz się nachalnym sprzedawcom, z którym nikt nie będzie chciał mieć do czynienia.

 

bannerv3 (1)

Czym jest remarketing i dlaczego podnosi konwersję w e-sklepach?

              dolar 

Ile razy byłeś świadkiem zakupu dokonywanego pod wpływem wielodniowych, a nawet wielotygodniowych przemyśleń? Bardzo często. Zwłaszcza gdy kupujemy droższy towar i powinien nam on służyć dłuższy czas. Czy wiesz, że jest metoda, która może pomóc Twojemu potencjalnemu klientowi podjąć decyzję zakupową w okresie, nazwijmy to umownie przemyśleń. Słowem kluczem będzie w tym zakresie remarketing. To właśnie on jest bohaterem niniejszego artykułu.

Jak to się dzieje, że zakupy towarów zwłaszcza droższe zabierają nam tak dużo czasu? Odpowiedź na to pytanie leży w psychologii. To obawa. Nikt nie chce kupić produktu wadliwego, niepotrzebnego, czy u sprzedawcy, który nie wzbudza zaufania. W zależności od kosztu danego towaru, rośnie czas, który jest potrzebny naszemu potencjalnemu klientowi na podjęcie decyzji. Kupując bułki nie mamy lęku, że będą one suche i stracimy pieniądze. Mowa bowiem o groszowych sprawach. Gdy chcemy kupić meble do sypialni, ekspres do kawy, kabinę prysznicową czy inną rzecz, która w naszym przekonaniu jest droga, musimy zastanowić się kilka razy.

 Sprzedawco, a co gdyby ktoś zaproponował Ci pomoc w podejmowaniu decyzji zakupowych Twojego klienta? Czy nie cieszyłbyś się gdybyś mógł mu delikatnie przypomnieć o istnieniu Twojego e-sklepu? Czy nie byłoby to dla Ciebie szansą na zwiększenie prawdopodobieństwa sprzedanego produktu? Oczywiście, że tak. Właśnie takie przypominanie poprzez reklamę remarketingową, zwaną również reklamą „śledzącą”, znacząco poprawia konwersję sprzedaży zwłaszcza przedmiotów, które nabywamy rzadko, lub nawet jednorazowo w ciągu życia. Pamiętaj, że proces jest długotrwały, a najważniejsze jest aby klient nie zapomniał o Twojej marce.

 Jak to wygląda w praktyce? Klient, który był choć raz na stronie Twojego e-sklepu, zostaje częścią listy remarketingowej. Lista ta to zbiór osób (a właściwie ich IP), którym mamy możliwość wyświetlania reklamy spersonalizowanej. Wyobraź sobie jak duże musi być zdziwienie klienta, gdy po 2 tygodniach po odwiedzinach Twojego sklepu czytając informacje w swoim ulubionym portalu wyświetlasz mu reklamę „Czy nie myślisz o zakupie nowej sofy?”. Podświadomie odpowiadamy „no tak, ostatnio się przymierzamy z żoną do zakupu”. Naturalnym czynnikiem jest chęć kliknięcia w reklamę banerową, ponieważ odpowiada naszej potrzebie. Potencjalny klient przekierowany jest na stronę naszego sklepu, w ten sposób przypomina sobie, że już tutaj był i widział naszą ofertę. To szansa na wspomniane wyżej ułatwienie podejmowania decyzji.

Jaka jest faktyczna skuteczność? Wszystko zależy od kreacji banerowej, czy będzie miała odpowiednie „call to action” czy będzie odpowiednio dobrana, a także czy strona z docelowym produktem, faktycznie będzie spełniała oczekiwania klienta. Z mojego doświadczenia wynika, że reklama „śledząca” jest doskonałym narzędziem wsparcia sprzedaży. Jest nienachalna, ponieważ sami dobieramy liczbę wyświetleń reklamy dla danego użytkownika, a także pełni funkcję przypominającą. Pamiętajmy, że w dobie konkurencyjności klient mógł sprawdzić taki sam przedmiot, lub jego zamiennik w kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu sklepach internetowych.

 

bannerv3 (1)

Jak zwiększyć ruch na stronie sklepu?

   esklep

 

2013 rok, był niewątpliwie smutnym rokiem dla wielu polskich przedsiębiorców, zwłaszcza dla branży SEO oraz sklepów internetowych. Dlaczego tak się działo? Co było powodem smutku? Dowiesz się z tego artykułu, ale nie to będzie motywem przewodnim niniejszej notki. Najważniejsze informacje jakie tu znajdziesz to: dlaczego warto dywersyfikować ruch dla naszego sklepu i jak umiejętnie tego dokonywać. Let’s get started!

                Koniec 2013 roku zapamiętają wszystkie sklepy, które liczyły, że są sprytniejsze, niż towarzysz Google. Być może działało to latami, udawało się go przechytrzyć, nie reagował i spał spokojnie. To wytworzyło w wielu właścicielach e-sklepów oraz innych przedsiębiorcach, poczucie pewności, że przecież nic złego się nie może stać. A jednak od lipca 2013 do grudnia tego roku nastąpiły ogromne spadki w wynikach wyszukiwania za tak zwane czarne metody pozycjonerskie.  Nienaturalne linkowanie z niskiej jakości katalogów, śmieciowych precli czy SWL-i przyczyniło się do spadków nawet 70-90% ruchu na witrynach. Wielu właścicieli e-sklepów dosłownie poszło z torbami, podobnie wiele niewielkich agencji SEO.  Kto przed tymi zmianami mówił o content marketingu? Dosłownie nieliczni, między innymi właściciele sklepu bron.pl, którzy dużo wcześniej zaczęli prowadzić bloga i kręcić dedykowane materiały video. Zmiany jakie nastąpiły, przystawienie noża do gardła, spowodowało zatrzęsienie i początek wielkich zmian. Ludzie zaczęli wcielać w życie zasady content marketingu. E-sklepy masowo zaczęły tworzyć unikalne opisy dla swoich produktów, część z nich zaczęła prowadzić poradniki, blogi, a nawet podcasty, czy videocasty. To pierwsze zmiany, aby zyskać w oczach bezwzględnej i krwiopijczej bestii jaką dla wielu wydaje się być wyszukiwarka.

                Czy zatem ruch pozyskiwany z organicznych wyników Google jest jedynym na jaki możemy sobie pozwolić? Nie! Metod jest niemal nieskończenie wiele, a jedynym ogranicznikiem może być nasza kreatywność, no i oczywiście zasobność naszego portfela.

                Jeśli mówimy o SEO, to z pewnością musimy też pomyśleć o linkach sponsorowanych, bowiem PPC i pozycjonowanie daje nam ogromną gałąź jaką jest SEM. Linki sponsorowane wydają się być dużo bardziej bezpiecznym rozwiązaniem, niż pozycjonowanie. Z jednej strony tak, ponieważ płacimy i musimy się wyświetlać. Jednak gdy przyjrzymy się temu z bliska, sprawa nie wygląda już tak oczywiście. Nieumiejętne zaprogramowanie kampanii reklamowej w Google Adwords, może skutkować bezsensownym przepaleniem pieniędzy. Możemy uzyskać ruch, który nas nie interesuje, źle stargetowany.

                Facebook, obecnie jest najbardziej popularnym portalem społecznościowym, dzięki sieci reklamowej czyli tak zwanym Facebook Ads możemy docierać do bardzo sprecyzowanego targetu. Jak Facebook, dobiera naszych potencjalnych odbiorców? Za sprawą ich zainteresowań, które sami określamy (lajki, posty). Czy ruch pochodzący z takiego społecznościowego portalu może być jakościowy? Tak, z moich obserwacji wynika, że Facebook (w niektórych przypadkach), może konwertować znacznie lepiej, niż linki sponsorowane. Warto pomyśleć o tej formie ruchu.

                Bycie ekspertem jest najlepszą formą ruchu jaki możemy sobie zapewnić.  Nie tylko odsyła do naszej witryny ale także zapewnia potencjalnego klienta, łatwiej jest zaufać fachowcom, niż laikom. Jak możemy wytworzyć wizerunek profesjonalisty, eksperta? Przede wszystkim możemy założyć bloga, na którym będziemy pisali na tematy związane z naszą branżą. Jednak sam blog nie jest całością rozwiązań jakie możemy w dziedzinie eksperckości zaprezentować. Warto zarejestrować się na forach, pisać komentarze na blogach innych osób. Nasze zaangażowanie z pewnością przyniesie wymierne korzyści, które przekujemy w realne pieniądze. Od nas samych zależy, czy wykorzystamy potencjał jaki daje nam bycie ekspertem. W tej płaszczyźnie warto abyśmy byli zespojeni z wszystkimi portalami social mediowymi: facebook, pinterest, instagram, tweeter. Oczywiście nie każdy z nich musi być istotny w naszym przypadku.

                Mądre podejście do tematu pozycjonowania, czyli skupienie się na tak zwanym długim ogonie, również jest bardzo dobrym posunięciem. Jeśli zależy nam na dużej liczbie, niszowych słów kluczowych, możemy osiągnąć sukces nawet samą optymalizacją oraz słowami kluczowymi, które zapewnią nam widoczność w wyszukiwarce. Dodatkowe podlinkowanie kategorii, podkategorii a nawet docelowych stron produktów, znacznie poprawi efekt naszego pozycjonowania. Dużo bardziej naturalne jest wykorzystywanie kilkuset, a nawet kilku tysięcy haseł, niż pozycjonowanie 2-3 ogólnych słów kluczowych.

                Artykuły sponsorowane, czy rozbudowane działania content marketingowe. Im więcej tworzymy ciekawych treści dla potencjalnych odbiorców, tym lepiej. Dziś nie banery, a właśnie ciekawy content jest najlepszą, a przede wszystkim nieinwazyjną reklamą. Nie bądź głupi zanudzając swoich odbiorców, będąc nachalnym możesz ich tylko wystraszyć. Czy stać Cię na odpływ Twoich klientów?

                Podsumowując niniejszy wywód. Postaraj się myśleć bardzo szeroko.  Stawiając tylko na jeden kanał, strzelasz sobie w kolano. Stale inwestując, będziesz dostrzegał różnice we wzroście odwiedzin oraz jakości ruchu skierowanego na witrynę Twojego sklepu www.

m.bąkAutorem tekstu jest Michał Bąk – wieloletni praktyk marketingu, od 2008 roku pracował w lub współpracował z warszawskimi agencjami interaktywnymi. Od 2011 roku prowadzi własną działalność gospodarczą oraz doradza przedsiębiorstwom na temat reklamy internetowej. Jego konikiem jest e-commerce i marketing turystyczny. Chcesz nawiązać współpracę napisz: info@majkb.com lub zadzwoń: 695-069-430

 

 

bannerv3 (1)

Dywersyfikacja linków w pozycjonowaniu

„Dywersyfikuj głupcze”, tak właśnie powiedziała Nam wyszukiwarka w trakcie ostatnich updata-ów. I nie były to nieistotne zmiany algorytmów. Zmiana bowiem była znacząca. Wielu „branżowców” zrezygnowało z SEO, wielu musiało zająć się innymi rzeczami. Witryny, które były linkowane z różnorodnych źródeł (oczywiście jakościowych) ucierpiały najmniej. Czym zatem jest dywersyfikacja i jak ją stosować na stronach? Czy jest to proste? 
    Zabierając się za opracowanie strategii SEO dla danej witryny, zawsze myślę o jak największej różnorodności. Dlaczego? Przecież Google tak uwielbia naturalność, a linkowanie na jedną frazę, czy konkretną podstronę nie wygląda naturalnie. Wyobrażasz sobie na przykład bloga, który pomimo kilkuletniego stażu ma podlinkowany tylko i wyłącznie jeden artykuł? Tak samo jest też z witryną firmową. Jak zatem wygląda różnorodność w prowadzonej przeze mnie strategii? Otóż, zaczynam od grupowania na różnego rodzaju dywersyfikacje, które powinienem poczynić przy pozycjonowaniu.

 

    Źródło linków, lub skrypty stron. Kiedy zaczynałem pozycjonować strony w 2010 roku, najpopularniejszą wówczas metodą pozyskiwania linków były katalogi. Przy dobrej optymalizacji oraz dodaniu strony ręcznie do kilku katalogów, strona wchodziła do topów nawet na średnio zaawansowane frazy. Następnie przyszedł ogromny „boom” na linkowanie z precli, nie ważne jaka byłaby ich jakość. Liczyła się „masówka”. Uważano, że najlepiej sprawdza się posiadanie linków otoczonych tekstem. Nikt z kolei nie myślał o tym, aby to jakoś rozłożyć, zastanowić się na inną metodą pozyskiwania linków. 
Obecnie wiadomym jest, że źródła linków muszą być inne. Nagonka na katalogi? Nadal są one skuteczne (oczywiście te zadbane, tolerujące jedynie unikalne opisy).
Również w cenie jest dziennikarstwo obywatelskie czy artykuły sponsorowane, dzięki, którym mamy możliwość nie tylko pozyskać link otoczony tekstem, ale także zyskujemy wizerunkowo. Oczywiście pod warunkiem dobrego obierania tematyki portalu oraz odpowiedniego opracowania tekstu. Nie trzeba wcale pisać przechwałek, a wręcz jest to źle widziane, gdy artykuł przybiera kontekst reklamowy. 
Chcemy linkować z kolejnych źródeł? Proszę bardzo. Z pewnością w każdej branży są fora, na których warto się udzielać jako ekspert. Liczne fora internetowe dają możliwość pisania ze stopką, co poza dodatkowymi linkami może zaprocentować w postaci zwiększonego ruchu na stronie. Co jest sumarycznie ważniejsze, niż „jakieś tam” linki. 
Oczywiście fora to nie jedyne miejsca, gdzie warto być. Poza nimi można również komentować na blogach, a dzięki możliwości zamieszczania linków pod swoim imieniem i nazwiskiem, ewentualnie pseudonimem, pozyskać dodatkowe linki. Tym bardziej, że są one najczęściej nofollow, co jest dodatkowym ich plusem. 

screen

źródło: www.katalogiseo.info


Linki można pozyskiwać praktycznie z niezliczonej liczby stron. Jedynym ograniczeniem jest Nasza kreatywność, a wspomniane powyżej metody to jedynie początek możliwości, z których można skorzystać.
    Follow i nofollow. W momencie, w którym zaczynałem „zabawę” z link buildingiem, najczęściej zadawane przez klientów pytanie brzmiało następująco: „Panie Michale, a czy te linki są nofollow, czy dofollow?”. Kiedy mówiłem , że są one nofollow i przyda się to dla dywersyfikacji, klient uprzejmie mówił: „Dziękuję, to wydawanie pieniędzy w błoto.”
Na szczęście, czasy się zmieniają. Świadomość przeciętnego amatora, tudzież klienta SEO wzrasta. 
Dlatego, już na samym początku warto zaplanować, ile uwagi będziemy poświęcać linkom nofollow. Najlepiej, żeby nie były to działania mniejsze niż 20% całości linkowania. Dlaczego jest to tak ważne? Czy uważasz, że naturalne jest jeśli wszystko, co robisz ma służyć wzrostowi?

pressel-page

źródło: spis.presellpage.pl


Innym argumentem za linkowaniem jest fakt tego, że linki z atrybutem nofollow przekazują stronie TR, który jest w chwili obecnej ważniejszy dla wyszukiwarek niż PR. 
Skąd czerpać dobre jakościowo linki nofollow? 
Najprostszym posunięciem, a przy tym sporą szansą na zauważenie przez innych Naszej witryny jest komentowanie na blogach.. Plusem jest wspomniane powyżej stworzenie ruchu na witrynie. I to nie byle jakiego ruchu.
    Różne podstrony, a nie tylko strona oferty. Nie mając doświadczenia, czytając ukradkiem o pozycjonowaniu na forach lub blogach, zapominamy o tym, że do naturalnych nie można zaliczyć linkowania tylko na stronę główną, czy do zakładki „oferta”. Jest to wówczas co najmniej podejrzane. Posiadanie witryny, która ma 10 zakładek, gdzie najistotniejsza będzie oferta i strona główna. Dlatego należy linkować na inne podstrony. 
Jak tego dokonać? 
Strona „O nas” – frazy brandingowe, na przykład: firma X, „nazwa firmy”, „historia firmy X” i tym podobne. Strona „Kontakt” – słowa kluczowe takie jak: „kontakt z firmą X”, „skontaktuj się”, „napisz do nas”, „zadzwoń do nas”, „dowiedź się więcej”. 
Dobrą praktyką jest również rozbicie każdej poszczególnej usługi lub produktu na osobną podstronę przy odpowiednim nasyceniu treści słowami kluczowymi. To zwiększy szansę na szybsze i efektywniejsze wypozycjonowanie słów, które Nas interesują.
    Nie używaj tylko wąskiej grupy anchorów. To chyba najczęściej popełniany błąd. Sprzedawca X sprzedaje tylko jedną rzecz. Niech będą to pomarańcze. Linkuje tylko jedną frazę, jeden anchor tekst, ponieważ nie sprzedaje ogórków, jabłek i innych warzyw/owoców. Interesują go tylko pomarańcze, bo to ma w ofercie. I jest to błąd. Z jednej frazy można przecież zrobić dużą dywersyfikację. 
Jak można sobie z tym poradzić? 
Odmiana przez przypadki oraz liczby. Dlatego warto „nazwa firmy + pomarańcze”. Z takich prostych roszad stworzymy już kilkanaście zestawów do linkowania. I to nie wszystko. Nie ma chyba przedsiębiorcy, który nie chciałby szerzyć nazwy swojej firmy w świecie. Stąd właśnie warto pomyśleć o linkowaniu brandingowym oraz linkowaniu na imię i nazwisko właściciela firmy. Do linkowania brandingowego możemy zaliczyć. „nazwa firmy” „firma + nazwa firmy”, adres url strony, bądź nazwa witryny oraz wszelkiego rodzaju mix-y z zaproponowanych powyżej przykładów. 
Jak już wcześniej wspomniałem, podstawą będzie kreatywność. Przy odpowiednim przemyśleniu sprawy, mamy już co najmniej kilkadziesiąt zestawów. Nigdy nie wiemy przecież, co użytkownik sieci wpisze w wyszukiwarce, aby znaleźć właśnie Naszą witrynę. Dlatego nie linkujmy tylko na jedną, czy dwie frazy produktowe.
    Linki z mediów społecznościowych. Jako, że media społecznościowe od 2008 roku znacznie zyskały na popularności, warto zadbać o wszelkiego rodzaju profile na tychże portalach. Każdy profil to w końcu szansa pozyskania atrakcyjnego linku. Naturalnie, nie można zapominać o aktualizacji profilów, ponieważ wygląda to dużo bardziej naturalnie. A to jest dla wyszukiwarki bardzo ważne.

 

bannerv3 (1)