+48 503 934 638

Wszystko co powinieneś wiedzieć o reklamie Google Adwords

Dzisiejszy artykuł skupia się na reklamie w Google AdWords. Temat jest tak obszerny, że zdecydowałem się na poruszenie podstawowych, ale ważnych zagadnień związanych z kampanią w Google AdWords. Tematy, które powinny zostać zdefiniowane już na samym początku. Bez nich Twoja kampania nie powinna być włączona jeżeli chcesz osiągnąć dobry wynik. W przeciwnym wypadku nabierzesz niechęci do tego narzędzia, bo pomyślisz, że nie działa, a przecież to nieprawda, bo Twoja konkurencja zapewne korzysta z AdWords i nawet nie wiesz jak dobre mogą mieć oni wyniki. Jeżeli firmy, z którymi konkurujesz nie są obecne w płatnych wyszukiwaniach – masz szczęście, że możesz być tam pierwszy!

1

Określ cele

Na samym początku musisz sobie zadać podstawowe pytanie, o którym niektórzy zapominają – „Jaki cel chcę osiągnąć z Google AdWords?”. Jasno określ czy nastawiasz się na budowanie wizerunku i świadomości marki wśród potencjalnych klientów czy interesuje Cie sprzedaż. Kiedy już zdefiniujesz cel, pomyśl do kogo ma być kierowana reklama.

Zastanów się kim są Twoi klienci

Jeżeli wiesz kto korzysta z usług Twojej firmy i jesteś w stanie określić chociaż część z dostępnych opcji kierowania reklam w AdWords to wyeliminujesz z kampanii grupy osób, które nie są zainteresowane Twoją ofertą. Prowadzisz swój biznes i na pewno wiesz, że są ludzie, którzy z jakiś powodów nigdy nie będą Twoimi klientami, bo być może coś ich ogranicza. Chodzi tu np. o wiek, płeć, zainteresowania, lokalizacja w której przebywają i wiele innych. Wyobraź sobie, ze masz restaurację w warszawie, do której przychodzą głównie biznesmani po 35 roku życia. Skieruj więc reklamę do mężczyzn w wieku 35+, którzy przebywają w warszawie i dodatkowo interesują się biznesem, finansami, bankowością, itp. Dzięki temu będziesz mógł efektywniej wykorzystać budżet w swojej kampanii i osiągniesz lepsze wyniki. Poniżej krótko o tym jakie są opcje kierowania i na konkretnych przykładach pokażę Ci jak to działa. W panelu AdWords znajdziesz informacje o typach kierowania:

2

Słowa kluczowe w sieci reklamowej – określ jakie słowa mają znaleźć się na stronie, gdzie wyświetli się reklama.

3

 

Miejsca docelowe – wybierz konkretne witryny. Dla księgarni internetowej będą to strony z recenzjami książek. Dla dealerów samochodowych – fora dyskusyjne o tematyce motoryzacyjnej.

4

 

Tematy – Każda witryna, na której możesz wyświetlić reklamy ma przypisaną tematykę. Wybierając tematy nie musisz szukać miejsc w których chcesz wyświetlać reklamy, ponieważ system zrobi to za Ciebie.

5

 

Zainteresowania i remarketing – Zachowania użytkowników pozwalają klasyfikować ich wg zainteresowań. Dzięki temu, np. portal z ogłoszeniami nieruchomości może wyświetlić reklamę osobom, które poszukują aktualnie nieruchomości i odwiedzają inne strony o takiej tematyce. W tym miejscu znajdziesz również listy remarketingowe, które możesz dodać do kampanii.

Ciekawostką są listy „Odbiorcy na rynku”, które od niedawna można stosować w Polsce. Są to osoby, które „aktywnie zbierają informacje i porównują produkty i usługi podobne do Twoich”. Opcja ta jest dostępna dla wybranych branż.

6

Demografia – Możesz wybrać osoby w określonym przedziale wiekowym, czy też płci i dostosować stawki wg tych kryteriów. Jeżeli kobiety kupują częściej i więcej w Twoim sklepie to podbij stawki, bo to one zostawiają najwięcej gotówki w Twoim sklepie. Jeżeli koszt konwersji w przypadku mężczyzn jest wysoki – obniż maksymalną stawkę CPC. Interesujące są informacje na temat stanu rodziny. Te statystyki pojawiły się niedawno i nie polecam ich wykorzystywania, ponieważ większość danych jest klasyfikowana jako „Nieznany”, co nie daje nam pełnego obrazu kim są użytkownicy. Google musi jeszcze popracować nad swoim algorytmem, który będzie miał pewność, że ktoś ma dzieci.

 

7

Urządzenia, czas i miejsce mają znaczenie !

Lokalizacja – Wybierz państwo, województwo, miasto, dzielnicę lub utwórz niestandardowy zasięg wyznaczając promień od określonego punktu na mapie. Poniżej trzy różne przykłady geotargetowania:

8

 

Czas – umożliwia wyświetlanie reklam w określonych dniach i godzinach. Dodatkowo możesz podbić stawki jeżeli zauważasz, że w danym dniu pozyskujesz tanie konwersje i możesz pozwolić sobie na droższe kliknięcia. Jeżeli widzisz, że każdy piątek generuje drogie zapytania ofertowe to obniż stawki.

9

 

Urządzenia – Standardowo każda kampania kierowana jest na desktop (komputery i laptopy) oraz tablety, ponieważ wg Google – tablet to t.j. komputer i nie możesz wykluczyć tego urządzenia. Jeśli nie chcesz kierować reklam na smartfony to wystarczy, że dostosujesz stawkę -100% i wówczas wyświetlanie reklam na mobile’u będzie zablokowane. Zauważ, że statystyki w Twojej kampanii będą podzielone pomiędzy te urządzenia, więc poznasz skuteczność zarówno tabletów, smartfonów i desktopów.

10

Jeżeli chcesz skierować reklamy tylko na smartfony to jest jeszcze kilka fajnych i ciekawych opcji, o których musisz wiedzieć:

Systemy operacjne – wybierasz system, a nawet wersje !

11

 

Modele urządzeń – Wyobraź sobie, że sprzedajesz akcesoria firmy Apple. Możesz wyświetlać reklamy użytkownikom iPhone’ów i zachęcać ich do odwiedzenia Twojej strony.

12

 

Operatorzy komórkowi i sieci WiFi

Jeżeli istotne jest dla Ciebie to czy użytkownik korzysta z sieci komórkowej (Orange, Plus, T-mobile, Play) czy też z WiFi to możesz zawęzić wyświetlanie reklam. Pamiętaj, jeśli wybierzesz WiFi to jest duże prawdopodobieństwo, że wyświetlimy reklamę komuś kto jest w domu (to przypuszczenia, ale większość użytkowników, korzystających z WiFi jest w domu, tym bardziej w małych miejscowościach, bo hotspoty w Polsce nie są na każdym skrzyżowaniu i każdym pubie). Jeżeli wybierzesz sieci komórkowe to nie masz pewności czy ktoś jest przejazdem w mieście, na które kierujesz reklamę, czy też jest jego mieszkańcem, więc uczulam na to i zastanów się czy kierowanie na smartfony będzie skuteczne.

13

 

Podstawowe typy kampanii

Sieć wyszukiwania obejmuje wyszukiwarkę Google i opcjonalnie partnerskie wyszukiwarki np. na Onecie, WP, Interii, itp. W kampanii wyszukiwarkowej nie możesz korzystać z kierowania wg zainteresowań, tematów oraz miejsc docelowych, a także demografii (jeszcze!). Pewnie o tym wiesz, ale wspominam bo czasem słyszę pytania „Czy mogę wyświetlać reklamy w wyszukiwarce osobom o określonych zainteresowaniach”. Odpowiedź brzmi NIE  Możesz za to dodać listy remarketingowe do kampanii i np. podbić stawki dla osób które już były na Twojej stronie. Z doświadczenia wiem, że osoby, które były już wcześniej na stronie – chętniej dokonują konwersji. Pamiętaj też o wyborze i dostosowaniu stawek dla urządzeń, czasu i lokalizacji.

Sieć reklamowa Google to tysiące stron internetowych, na których możesz wyświetlić reklamy tekstowe lub graficzne (statyczne, flash, video). Dzięki wcześniej wymienionym opcjom kierowania możesz skutecznie docierać do potencjalnych klientów. Pamiętaj o wykorzystywaniu jak największej liczby formatów graficznych, żeby zapewnić odpowiedni zasięg kampanii w sieci reklamowej.

Przekieruj użytkowników na dobry landing page

Strona, na którą przejdzie użytkownik po kliknięciu w reklamę ma ogromne znaczenie i napiszę to jeszcze raz – ma ogromne znaczenie! Prosty przykład z branży developerskiej – kierowałem kampanię na stronę, gdzie było wszystko, to znaczy pełna oferta, historia firmy, kontakt, lokalizacja firmy i wiele innych stron z różnymi informacjami. Użytkownik gubił się i tylko część z nich wykonywała czynność na której zależało mi i mojemu klientowi – chodzi o zostawienie kontaktu. Klientowi zależało wówczas na tym, aby sprzedać jak najwięcej mieszkań na terenie Warszawy, ale nie rozumiał dlaczego stworzenie dedykowanej strony dla potrzeb kampanii jest tak istotne. Użyłem kilku prostych argumentów, ale zadziałał jeden, najprostszy – będzie miał Pan więcej zgłoszeń przy tym samym budżecie. Wyniki kampanii po stworzeniu dedykowanej strony z krótkim formularzem – koszt konwersji spadł z ponad 180 zł do zaledwie 35 zł. Przy budżecie 3600 zł, kierując na firmową stronę dostarczyłbym 20 do 25 leadów, bo zapewne udałoby się zoptymalizować koszt pozyskania w trakcie kampanii. Jednak przy dedykowanej stronie, z której „nie ma ucieczki” (bo użytkownik „musi” wykonać czynność na której nam zależy) dostarczałem ponad 100 leadów.

Pewnie zastanawiasz się jak musi być zbudowany landing page? To zależy od branży i od tego jaki jest Twój cel. Jeżeli chcemy pozyskiwać kontakty do klientów to umieśćmy krótki formularz (e-mail, telefon, imię, nazwa firmy) – ale nie przesadzaj z liczbą pól do wpisania, bo im więcej pól tym więcej osób rozmyśli się w trakcie uzupełniania formularza i ostatecznie część z tych osób nie wyśle go, myśląc, że za dużo chcesz wiedzieć. Proś tylko o to co jest dla Ciebie istotne. Jeżeli nie interesuje Cie to z jakiego jest miasta i nie analizujesz tych danych to nie umieszczaj pola związanego z miejscowością. Jeżeli nie zamierzasz budować bazy mailingowej to poproś tylko o numer telefonu. Pamiętaj, że do każdej osoby zadzwonisz lub napiszesz, więc wtedy możesz poprosić o więcej informacji – zbudujesz zaufanie do siebie i swojej firmy, i prawdopodobnie otrzymasz więcej informacji.

Mierzenie skuteczności

Skuteczność kampanii można oceniać na wiele sposobów. Dla sklepów internetowych konwersją będą sfinalizowane transakcje, dla branży ubezpieczeniowej i finansowej miernikiem sukcesu jest w większości przypadków wysłanie formularza na stronie. Innymi wskaźnikami mogą być: czas spędzony w witrynie internetowej, czy też liczba przeglądanych stron. Aby zliczać konwersje np. po sprzedaży produktu w sklepie internetowym, niezbędne jest zaimplementowanie kodu konwersji AdWords na stronie z podziękowaniem za zakup. Wtedy możemy analizować, które słowa kluczowe, czy też teksty reklamowe, dają nam najwięcej konwersji. Dzięki temu wiesz co działa, a co nie jest skuteczne i nad czym trzeba jeszcze popracować.

Powracanie do użytkowników, czyli remarketing

Wyobraź sobie, że kupiłeś równo 30 dni temu książkę w sklepie XYZ.com, a dziś przeglądając newsy spostrzegłeś reklamę, która zachęca do kupienia kolejnych dwóch książek z serii. Przypadek ? Oczywiście można taką reklamę wyświetlić wszystkim użytkownikom, ale prawdopodobnie nie każdy lubi tego autora. Dlatego powinno się tworzyć listę osób, które kupiły daną książkę – serwując za jakiś czas reklamę z innymi książkami, których nie kupiłeś. Dlatego dobrą praktyką jest wykorzystanie kolejnego kodu, który daje nam Google AdWords. Oczywiście mowa o kodzie remarketingowym, który możesz wpiąć, tym razem na wszystkie strony w witrynie. Sama implementacja nic Ci nie da, ponieważ przed Tobą jeszcze budowanie list remarketingowych. Możesz tworzyć listy z różnym okresem członkowstwa. Maksymalnie masz możliwość gromadzenia cookies’ów przez 540 dni. Z reguły wykorzystuje się krótsze listy, ponieważ osoby, które szukają czegoś zapewne kupią dany produkt dziś, w ciągu najbliższych dni lub tygodni. Wykluczaj też osoby, do których nie chcesz kierować reklam, np. jeżeli dziś ktoś kupi produkt w twoim sklepie niekoniecznie musi widzieć reklamy, ponieważ wykonał czynność na której Ci zależało. Jednak nie zapominaj o swoich klientach i przypominaj się im co jakiś czas – proponuj kolejne produkty, rabaty, coś co będzie prowadzić do kolejnej transakcji.

Poniżej przykład jak stworzyć listę remarketingową dla osób, które w ciągu ostatnich 30 dni odwiedziły witrynę XYZ.com

14

Innym sposobem jest tworzenie list remarketngpwych z wybranego okresu. Skoro wiesz, że od listopada do grudnia użytkownicy kupują prezenty w Twoim sklepie to stwórz listę z tymi osobami i wykorzystaj taką listę w przyszłorocznej kampanii świątecznej. Część z nich może już nie odwiedzić Twojej strony (konkurencja nie śpi), ale poprzez remarketing przypomnisz im o tym, że u Ciebie mogą ponownie kupić prezent.

15

 

Analizowanie danych w Google Analytics

Dane, które ułatwiają nam życie i pomagają w podnoszeniu skuteczności kampanii daje nam oczywiście Google Analytics. Z reguły większość stron posiada to narzędzie, ale pamiętaj, że możesz ( a nawet musisz) połączyć konto AdWords z Analytics. Jeśli połączysz konto w połowie swojej kampanii to nie zdziw się, że w Analytics nie widać danych z kampanii AdWords. Zrób to przed startem. Będziesz mieć pewność, że wszystkie statystyki będą w obu narzędziach.

Co nam to da? Po połączeniu kont widzimy w Google Analytics dane z kampanii AdWords, ale wzbogacone o nowe wskaźniki (np. czas spędzony w witrynie, współczynnik odrzuceń, itp.), mamy dostęp do bardziej zaawansowanego remarketingu niż w AdWords. Analizujemy wejścia bezpośrednie, z wyników organicznych i płatnych linków, mamy więcej informacji o tym kim są osoby, które wchodzą na naszą stronę, z jakich urządzeń korzystają, jaka jest ich lokalizacja, o której godzinie weszli na stronę, czy są nowym użytkownikiem na Twojej stronie czy też powracającym i wiele innych…

Jak połączyć konto AdWords z kontem Google Analytics ?

  1. Kliknij w „Administracja” u góry strony.

  2. Na poziomie usługi wybierz „Łączenie z AdWords”

16

 

  1. Wybierz numery id kont z którymi chcesz połączyć Google Analytics.

  2. Kliknij „Kontynuuj”

17

 

  1. Nazwij grupę linków

  2. Wybierz widok. W przypadku jednej witryny i jednego konta AdWords będą to „Wszystkie dane witryny”

  3. Połącz konta 

18

 

 

Kończąc chciałbym pokrótce wyjaśnić niektóre zagadnienia:

  • Konwersja – czynność, którą ma wykonać użytkownik. Może to być zapłacenie za zamówienie, rezerwaca towaru, wysłanie formularza (czyli lead), pobranie katalogu z produktami i wiele innych

  • Kod konwersji – kod, który implementujemy na stronie, która wyświetla się tylko tym użytkownikom, którzy wykonali określoną czynność, np. na stronie podziękowania za zakupy lub na stronie z podziękowaniem za wysłanie formularza

  • Kod remarketingowy – kod, który powinien znaleźć się na każdej stronie w Twojej witrynie internetowej

  • CPC (Cost per click) – koszt za kliknięcie

  • Miejsca docelowe – adresy stron internetowych, na których chcemy umieścić reklamy

 

m.bąkAutorem tekstu jest Michał Bąk – wieloletni praktyk marketingu, od 2008 roku pracował w lub współpracował z warszawskimi agencjami interaktywnymi. Od 2011 roku prowadzi własną działalność gospodarczą oraz doradza przedsiębiorstwom na temat reklamy internetowej. Jego konikiem jest e-commerce i marketing turystyczny. Chcesz nawiązać współpracę napisz: info@majkb.com lub zadzwoń: 695-069-430

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2014-11-10_12h18_41

 

Biznes plan oraz roczne działanie sklepu internetowego + plan marketingowy

Artykuł ten nigdy nie zagościłby na łamach internetowych gdyby nie pomoc:

Piotra Szymczaka z Furgonetka.pl

Andrzeja Krasia – konsultanta ds. e-commerce

Macieja Milcarza – analityka w grupie Aviva więcej o Maćku: https://www.linkedin.com/pub/maciej-milcarz/26/204/957/pl

Szymon Słowik – Szymon Słowik – konsultant ds. marketingu internetowego, prowadzi blog http://takaoto.pro

Jakub Cyran – www.go.pl

 

Celem niniejszego biznesplanu jest pokazanie, że poprzez planowanie jesteśmy wstanie osiągnąć dużo więcej. Jeśli Twoim dotychczasowym planem było jedynie przekazywanie kompetencji marketingowych na agencję interaktywną a logistyką zajmę się ja i jakoś to będzie to pewnie nie jesteś świadomy/świadoma, że można znacznie więcej. Ten plan, pokaże Ci, że są błędy, które można wyeliminować i nie trzeba wydawać 100 tysięcy złotych miesięcznie na promocję, aby osiągnąć sukces a przy mądrym outsourcingu jest to realne w bardzo prosty sposób.

John Wanamaker mówił: „Połowa pieniędzy, które wydaje na reklamę jest zmarnowana. Problem w tym, że nie wiem, która to połowa”.

Warto jest tworzyć strategię, outsourcować, pisać plany, kontrolować.

Dlaczego outsourcować? Obecnie większość mikro i średnich przedsiębiorstw chce robić wszystko własnymi siłami. Parafrazując znany żart „Panie tak ostro zapieprzamy z tymi taczkami, że nie mamy ich czasu załadować”. Właśnie takie działanie przypomina brak strategii i brak planu na swój biznes. To właśnie z tej przyczyny postanowiliśmy nieco przybliżyć Wam jak można rzeczowo podejść do tematu układania strategii gdy prowadzimy niewielki sklep internetowy.

Przyjęliśmy założenie, że każda z Pań wkłada do wspólnej kasy 80 tysięcy złotych. Nie jest to suma zastraszająca, ale też do małych nie należy, zwłaszcza dla małych e-commerc-ów. Proszę jednak aby się nie poddawać jeśli nie macie takiej kwoty. Jest ona jedynie kwotą poglądową, a dzięki specjalnym tabelkom przygotowanym przeze mnie możecie tworzyć makietę planu marketingowego i biznesplanu na dowolnych kwotach, które uważacie za słuszne.

Plan ma pokazać przewagę strategii i konsekwencji nad „jakoś to będzie” bo to uwierzcie mi, nigdy się nie sprawdza!

Założeniem jest stworzenie sklepu z profesjonalnymi kosmetykami, lakierami i urządzeniami dla manicurzystek.

Nazwa, która została wymyślona przez Martę i Kingę to Paznokietek – wygrała wolna domena oraz chęć stworzenia polskiego produktu! Pierwotnie nazwa oscylowała w angielskich nail, manicure etc. Jednak ogrom podobnie brzmiących sklepów skutecznie wyperswadował nazwę.

Pracownicy, którzy będą odpowiedzialni za funkcjonowanie sklepu, logistykę, reklamacje to oczywiście Marta i Kinga, wraz z ich mężami. Którzy obiecali w miarę możliwości wspierać działania żon.

·         Bez względu czy działasz w MŚP czy może sprzedajesz dobra luksusowe i zatrudniasz 100 osób, bez strategii, planowania działań zwiększasz szansę niepowodzenia kilkukrotnie!

 

                                                                              SPIS TREŚCI

1.       Firma i branża

a)      historia i obecna sytuacja firmy

b)      wizja i misja

c)       charakterystyka branży

d)      analiza strategiczna SWOT

 

2.       Inwestycja

a)      zakres inwestycji

b)      źródło finansowania

 

3.       Plan sprzedaży i marketingu

a)      oferowany produkt

b)      cena

c)       dystrybucja

d)      promocja

 

  1. marketing plan – (content marketing, SEO, link building, Google Adwords, zaplecze pozycjonerskie, social media, sms marketing, e-mail marketing)

 

4.       Plan zarządzania/podział obowiązków/harmonogram działania 

5.       Plan finansowy

a)      nakłady inwestycyjne

b)      prognozy finansowe

c)       ocena efektywności

6.       Podsumowanie i ocena ryzyka

7.       Dodatki

a)      responsywność strony

b)      logistyka w sklepie

 

1.       Firma i branża

 

Historia i misja:               Firma jest dopiero powstałym Tworem zarejestrowanym pod nazwą s.c Paznokietek Marta Nowak i Kinga Kowalska. Firma zaczyna od zera chociaż know-how obu Pań nie jest zerowy ponieważ obie mają 10 letnią praktykę zawodową. Kinga jest manicurzystką, a Marta pracowała w kilku drogeriach od niewielkich lokalnych po duże i rozpoznawalne brandy.

Wizja i misja:    Obecnie koleżanki startują z nowym projektem Paznokietek, więc ich udział w rynku jest zerowy, jednak ambicje są bardzo wygórowane. Na podstawie badań wywnioskowały, że jest ogromne zapotrzebowanie na profesjonalne lakiery i kosmetyki do paznokci. Coraz więcej kobiet dba o siebie, a kosmetolodzy i manicurzystki coraz większą wagę przywiązują do sprzętu i jakości produktów.

Wyróżnieniem ma być również forma pakowania produktu. Kreatywnym opakowaniem chcą dać swoim klientkom dodatkowe przeżycia, tym samym zbierając punkty w kategorii user experience.

Ambicjom obu Pań jest stworzenie po dwóch latach punktu stacjonarnego w Warszawie, natomiast w ciągu 5 lat posiadanie punktu stacjonarnego  w każdym mieście wojewódzkim. Wizja jest ambitna lecz również dalekosiężna.

Charakterystyka branży: Branża jest typowo kobieca, co znacznie zawęża pole jeśli chodzi o komunikaty oraz targetowanie reklam. To bardzo dobrze ponieważ im lepiej stargetowana grupa tym większa szansa na powodzenie.

Typ Klienta Idealnego (KI) – Oczywiście w dużej mierze małe salony kosmetyczne, manicurzystki przyjmujące klientów w domu, jak także klientki indywidualne. Wiek kobiety od 25 do 45 roku życia.

Panie zadbały też o informowanie o swoich sukcesach na stronie sklepu mianowicie przebyte kursy, szkolenia a w ciągu 10 letniej kariery zawodowej uzbierało się tego bardzo dużo. To silny „afrodyzjak”, który ma być przedstawiany klientom.

„Dwudziestowieczne marki były 'krzyczącymi markami'. Było im łatwo. Marki XXI wieku są 'markami słuchającymi', a wrażliwość na kulturę jest nowym Świętym Graalem globalnego marketingu.” Simon Anholt

Właśnie dlatego podstawą  „imperium” paznokciowego będzie umiejętność słuchania potrzeb klientów.

2014-09-08_18-03-27

Źródło: Euromonitor International, rocznik 2012

                                                                                             

Analiza SWOT czyli analiza mocnych i słabych stron firmy to najcięższy i najbardziej lekceważony punkt jeśli chodzi o planowanie. Dlatego właśnie nasze Bohaterki postanowiły szczególna uwagę poświęcić analizie SWOT i wykonać ją na podstawie tabelki Excel. Wypisały 50 punktów, które uważają, że są potrzebne do osiągnięcia sukcesu. Tabelka ma dwie kolumny z zaletami, które stanowią punkty dodanie oraz wadami, które stanowią punkty ujemne. Każdy z 50 punktów został poddany ocenie i wystawione noty +5 czyli jest to bardzo silna strona dziewczyn, -5 czyli czują się w tej dziedzinie bardzo słabo i o ile czasu starczy, w pierwszej kolejności będą skupiały się na eliminacji tego problemu. Tabelka z Excelem do pobrania w linku poniżej a ja poniżej prezentuję screen z jej wykonaniem przez bohaterki.

Oczywiście jeśli chcesz możesz to zrobić w dowolnej innej formie. SWOT jest pomijany często przez raczkujących przedsiębiorców ponieważ:

– Nie znają w ogóle tego pojęcia

– Po co wypisywać moje wady i zalety jak je doskonale znam (Najczęstszy błąd w myśleniu)

– Lenistwo

– Brak profesjonalnego podejścia do tematu przedsiębiorczości

czynniki odnoszenia sukcesu

Wszystkie tabele Excel użyte w niniejszym artykule wysyłamy do osób, które zarejestrują się na nasz newsletter

Rekomendacja dla Twojego biznesu:

– Przy analizie SWOT podejdź do tematu maksymalnie szczerze. Zatajanie swoich słabych stron może spowodować duże rozczarowanie biznesowe. Nasze bohaterki otwarcie uwzględniły czynniki, które przeszkadzają im w biznesie

– Poświęć dużo czasu na analizę rynku, na którym będziesz działać. Być może jeśli masz zamiar być z założenia małą firmą nie ma to sensu. Jednak jeśli Twoją ambicją jest rozdawanie kart, doskonale musisz znać chłonność rynku oraz najważniejszych konkurentów na nim.

– Pamiętaj, że określenie Klienta Idealnego (KI) jest ważnym aspektem do targetowania reklam, a także tworzenia personalizowanych ofert. Pomyśl kto jest najlepszym klientem dla Twojej branży

 

 

2.Inwestycja

                Cała kwota inwestycji pochodzi ze środków prywatnych. Mężowie naszych bohaterek prowadzą jednoosobowe działalności gospodarcze i razem wspólnymi siłami przeznaczają na ten cel po 80 tysięcy złotych. Ich wspólnym marzeniem było stworzenie dla żon własnego miejsca, a po zaprezentowaniu planu, obaj z chęcią przeznaczyli kwotę 80 tysięcy złotych. Wiedzą, że inwestycja ta ma sens, nie jest tworzona spontanicznie.

Środki, które wrzucili do wspólnego worka będą na przestrzeni rocznej rozdysponowane na następujące rzeczy:

2 osoby ZUS: 900 zł / miesięcznie = 10800 zł w skali roku. Mały ZUS obowiązuje przez dwa lata, dlatego właśnie w zaokrągleniu taką kwotę przyjeliśmy.

Lokal – Panie pomimo, że mogłyby pracować w domu zdecydowały się na wynajęcie niewielkiej powierzchni do celów magazynowania towaru oraz pracy. Przyjęliśmy, że 20 metrów kwadratowych z opłatami wyniesie je 1200 zł/ miesięcznie czyli 14 400 zł w skali roku.

Leasingi na komputery – To bardzo ważny element dlatego, że część prac nad promocją Panie chcą wykonywać samodzielnie. Dlatego założenie jest takie, że 400 zł/ miesięcznie idzie na leasing dwóch średniej klasy laptopów. Co łącznie daje kwotę 4800 zł

Do wykonywanej działalności, Marta i Kinga zdecydowały się również na zakupienie starego Opla Combo w kwocie 5000 zł.

W pierwszej fazie na towar przewidziano wyłożenie kwoty 40 tysięcy złotych – w bazie ma być dostępnych 200 produktów i będzie to stała oferta. Dalszy towar będzie dokupowany ze środków pozyskanych ze sprzedaży, bowiem założeniem jest, że każda złotówka początkowo będzie reinwestowana (plan 12 miesięczny)

Stworzenie ładnego sklepu wraz z jego wdrążeniem, optymalizacją SEO oraz stworzeniem profesjonalnych opisów 200 produktów zostało wycenione na kwotę 10000 zł. Nie jest to oczywiście drugi Pixers czy Merlin, jednak więcej na chwilę obecną nie będzie potrzebne.

Z założenia Panie zrezygnowały z wypłacania sobie pensji w pierwszym roku, a było to możliwe dzięki poduszce finansowej, którą budowały latami oraz dobrymi zarobkami ich mężów.

Na wszelki wypadek Panie postanowiły zrobić 10 tysięczny zapas, aby nie okazało się, że kwota, którą dysponują mogła zabraknąć

Pozostała kwota czyli 90 tysięcy złotych ma zostać przeznaczona na marketing oraz PR sklepu. Ktoś mógłby powiedzieć dużo, złe proporcje. Nie! W sprzedaży stacjonarnej kosztem jest pracownik, lokal w dobrym miejscu. Natomiast jeśli chcesz osiągnąć sukces w sieci musisz przeznaczać pieniądze na marketing! To najważniejsza rzecz, która sprowadzi ruch na stronę sklepu i tylko od tego zależy faktyczny sukces firmy. Nie oszczędzajmy na tym elemencie, ponieważ może nas kosztować przegraną w bardzo konkurencyjnym e-świecie. Oczywiście też nie oznacza to, że należy szastać pieniędzmi, bo zdrowy rozsądek jest najważniejszy.

Inwestycja ma być podzielona na etap rozpoczęcia oraz 12 miesięczny okres rozruchu. Towar ma być uzupełniany na bieżąco ze środków uzyskanych ze sprzedaży. Dzięki poduszce finansowej zbudowanej przez nasze bohaterki mogą pozwolić sobie one na bezstresowe planowanie, co ogranicza sytuacje niesłużące rozwojowi biznesu „mam ciśnienie na pieniądze” „inwestycja musi się szybko zwrócić”.

Rekomendacje dla Twojego biznesu:

– Nie przeznaczaj wszystkich oszczędności życiowych na biznes. W przypadku jego niepowodzenia zostajesz na lodzie. Dobrze jest stworzyć sobie tak zwaną poduszkę finansową, która w przypadku niepowodzenia w biznesie uchroni nas od przykrych konsekwencji.

– Przeznaczaj rozsądne kwoty. Jeśli handlujesz np. meblami Twój budżet na marketing nie może być niższy, niż wartość jednej sprzedawanej przez Ciebie sofy. Pamiętaj, że lepiej nie zakładać sklepu internetowego, niż założyć i nie mieć pieniędzy na porządną reklamę.

– Mądrze reinwestuj środki. Jeśli widzisz, że sprzedaż wzrasta nie przejadaj nadwyżki finansowej. Krzywdzisz w ten sposób swój biznes i nie pozwalasz mu się rozwijać. Wraz ze wzrostem sprzedaży istotnym elementem jest wzrost nakładów marketingowych.

 

                                                               3.Plan sprzedaży i marketingu

                Oferowanym produktem będą w dużej mierze markowe lakiery do paznokci oraz sprzęt do profesjonalnych usług związanych z manicure np. frezarka. Dziewczyny od początku mówiły, że ich produkt nie rywalizuje ceną. A ich główną zaletą jest postawienie na content marketing, który ma przykuwać uwagę, zbierać kontakty i utrzymywać przyjacielskie relacje. Dziewczyny są przekonane, że ich Klientki dzięki takiemu modelowi będą wstanie płacić za produkt więcej mając gwarancję, że kupują od koleżanek a te ich nie oszukają. System rekomendacji u dziewczyn ma być tą przewagą, której duże firmy nie są wstanie stworzyć. Sklepy, które sprzedają kosmetyki a przy okazji lakiery i sprzęt do paznokci nie są wstanie posiąść tak dużej wiedzy jaką mają na temat lakierów Marta i Kinga.

Cena – Jak już wspominałem dziewczyny nie będą rywalizowały ceną, dlatego już na samym początku zrezygnowały ze sprzedaży na portalach grupowych, platformach typu Allegro oraz reklamowania się w porównywarkach cenowych. Jak mówi Kinga „Cena nie jest dla nas najważniejsza, chcemy zbudować wartość, której nie mają żadne inne sklepy” Marta z kolei dodaje „Mamy świadomość, że nie jesteśmy najtańsze, jednak profesjonalne i rzeczowe doradztwo oraz więź z naszymi Klientkami jest dla nas dużo ważniejsza i wiemy, że to zaprocentuje”.

Dystrybucja Naturalną metodą dystrybucji będzie sklep internetowy. To tutaj klientki będą miały możliwość zakupu towaru, jednak nie jest to jedyna opcja dystrybucji. Przez aktywne uczestnictwo w portalach i forach kobiecych. Dziewczyny zbierają zamówienia także poprzez właśnie tą metodę.

Promocja Ich szlagierowym rozwiązaniem są prezenty urodzinowe dla swoich Klientek a także wszelkiego rodzaju okazje, które przynajmniej raz w miesiącu będą miały miejsce. Klientki będą dostawały informacje o wszelkich promocjach drogą mailową. Wielkim wyróżnikiem będzie możliwość zakupienia towaru nawet o 10% taniej w swoje urodziny. Taka spersonalizowana wiadomość wraz z życzeniami urodzinowymi będzie przychodziła do klientek, które w formularzu podadzą niezobowiązująco datę urodzin (wystarczy tylko miesiąc i dzień)

Rekomendacje dla Twojego biznesu:

– Dobrze zastanów się nad polityką cenową. Nie możesz być zbyt tani, gdyż tą metodą nie zbudujesz więzi z klientami. Pamiętaj jednak, że żyjemy w dobie smart shoppingu i zbyt wysokie i niekonsekwentne rynkowo ceny również wystraszą klienta

– Staraj się dystrybuować swoje produkty jak największą liczbą różnych kanałów. Dzięki temu szybko upłynniasz towar.

– Promocje, które są przemyślane budują markę. Kup 2 a otrzymasz rabat -5% lub darmowa dostawa powyżej 300 zł to już standard. Wymyśl coś co przeskoczy ten level promocji.

                                                                              3.1 Marketing plan

Najważniejszym punktem planu jest marketing – to on w dużej mierze da nam sukces lub przyczyni się do porażki.

Ważną rzeczą, na którą warto zwrócić uwagę jest fakt, aby nie próbować wszystkiego robić samemu. Jeśli mamy 500 zł miesięcznie na SEO, Adwords, content marketing a resztę planujemy robić sami to lepiej dać sobie spokój, bo sklep będzie naszą kulą u nogi a nie szansą na sukces.

Założeniem Pań jest to, że same produkują to w czym są naprawdę dobre czyli teksty na bloga i materiały video. Pozostałe elementy będą zlecane na zewnątrz a Kinga i Marta wraz z mężami będą jedynie monitorować działania. Ich elementarna wiedza na temat marketingu daje im jedną bardzo ważną przewagę – nie pozwolą sobie aby jakaś agencja powiedziała „dostaliśmy filtra bo nieuczciwa konkurencja nas depozycjonowała”  czy niski ROI w adwordsach spowodowany jest słabą stroną produktu.

Łączna kwota na marketing to 90 tysięcy złotych.

Z jakich dziedzin marketingu będą korzystały Panie: content marketing (głównie infografiki, prowadzenie bloga oraz kanału na YouTubie), e-mail marketing, RTB, SEO, Adwords, Social Media (nie tylko Facebook).

Aby ułatwić Wam funkcjonowanie każda rzecz będzie opisana w oddzielnym rozdziale a na zakończenie jako swoiste podsumowanie zrobimy tabelę, która wyraźnie pokaże na co szły środki finansowe.

Co najważniejsze. Pokusimy się o przedstawienie wskaźników ROI czyli zwrotów z inwestycji. Oczywiście są działania, których bezpośrednio nie da się oszacować, jednak warto zastanowić się, jaki może być przewidywany efekt danego przedsięwzięcia.

 

Naming

                Nazwa, z którą będziesz związany na cały czas funkcjonowania swojego biznesu. Dobrze jak będzie przemyślana także z marketingowego punktu widzenia. Często bywa tak, że nazwa jest wymyślana w pośpiechu. Ciężka do zapamiętania, nie pasująca do targetu, nic nie mówiąca, nic nie obiecująca. Wymieniać wady polskich nazw można byłoby długo. Kojarzysz firmę Koszulkowo.com – prosta nazwa, która jest na ustach tysięcy klientów. Myślisz, że gdyby ta nazwa była jednym z tysięcy tshirtshop-ów zrobiłaby podobne WOW na starcie?

 

Content marketing

                Od początku w założonych celach obie Panie postanowiły, że budowanie relacji z Klientem będzie odbywało się na zasadzie dostarczonego contentu w kilku formach. Prowadzenie kanału na YouTubie oraz ich blog to tylko dwa najważniejsze – to na nich będzie pojawiała się wartościowa treść, która będzie w późniejszym czasie wspierana w ich tworzonych od podstaw mediach społecznościowych.

                Content ma także przekonywać do produktów, które nie będą najtańsze na rynku. Przez wizerunek ekspercki i doradzanie na każdym możliwym kroku, dziewczyny chcą zdobyć zaufanie.

                Jako, że obie dziewczyny mają ponad 10 letnie doświadczenie nie stanowi dla nich absolutnie żadnego problemu aby 2 razy tygodniowo pisać teksty dotyczące paznokci, dbania o higienę, o kosmetykach, a także raz w tygodniu znaleźć czas, by przygotować odcinek video poruszający powyższe kwestie. Panie doskonale zdają sobie sprawę, że dzięki eksperckiemu wizerunkowi, integracji z użytkowniczkami, będą mogły bardzo wypromować swój sklep. Ma to szczególnie istotne zadanie zwłaszcza, że ich produkty nie rywalizują ceną.

                Prócz wspomnianego bloga i kanału na YouTubie, Panie będą chciały także zaistnieć dzięki ciekawym infografikom, które w branżach estetycznych takich jak uroda, zdrowie, lifestyle szczególnie dobrze się sprawdzają.

                Ich największym plusem są prace Kingi, która przez lata tworzyła portfolio jako profesjonalna manicurzystka, dzięki temu stworzenie katalogu z przykładowymi pracami było pierwszą rzeczą, które wykonały a dodatkowo prace powędrowały na Pinteresta, który świetnie sprawdza się jeśli chodzi o prezentacje zdjęć typowych dla ich branży.

                W dalszej części dziewczyny będą chciały pójść o krok dalej i stworzyć również cykliczne webinary, pokazujące kobietom jak mogą profesjonalnie dbać o swój wygląd. Webinary będą tworzone od połowy roku, gdy grupa odbiorców będzie stosunkowo odpowiednia do sensu takiego przedsięwzięcia. Technicznie wykonanie takiego webinaru nie musi być ani kosztowne, ani skomplikowane techniczne. Nawet na YouTube-ie jest opcja Hangout.

                Co chwilę chcą również wypuszczać infografiki, które pozwolą im popularyzować ich misję założoną na początku.

Na jakie efekty z content marketingu liczą Kinga i Marta:

– stworzenie wizerunku eksperta w dziedzinie lakierów do paznokci

– pozyskanie klientów za sprawą lojalności „Oglądam Was/czytam – kupuje u Was”

– rywalizacja z tańszymi zamiennikami. Pokazanie przez content, że tańsze nie koniecznie muszą być lepsze

– zmiana zwyczajów Klientek, które kupowały produkty stacjonarnie

– pokazanie klientkom B2B (salonom, manicurzystkom), że dobrej klasy produkt pozwoli im uzyskać jakość wśród swoich klientów.

 

Nie wierzysz, że content marketing skutkuje? Zobacz na sklep Pewex.pl. Duża liczba ciekawego contentu jest głównym narzędziem napędzającym sprzedaż.

4banner

 

 

Copywriting

                Nic tak nie sprzedaje jak słowo w Internecie. Agencja, która wykonuje naszym bohaterkom sklep internetowy, zobowiązała się również zadbać o elementy dodatkowe czyli opisy tekstów. Najważniejsze w tym wszystkim jest to, że teksty nie mają być pisane wyłącznie pod wyszukiwarki. Każdy tekst ma być jednak unikalny i zawierać słowa kluczowe, pod którymi będą się pozycjonować.

Najważniejszym jest jednak wyróżnienie się od konkurentów, którzy mają opisy od hurtowni, często nawet nie zweryfikowane. Takie teksty, które może mieć każdy mają zerową wartość pozycjonerską.

Oczywiście w dalszym etapie rozwoju Marta i Kinga chcą także korzystać z pomocy copywriter-ów do pisania newsletterów. Zdają sobie sprawę, że za sprawą odpowiednich mailingów mogą zyskać sympatię Klientek a także zwiększyć sprzedaż, tym bardziej jeśli maile będą spersonalizowane i nie będą nośnikami SPAMU.

Co zyskują korzystając z copywriting-u:

– Wyróżniają się od konkurencyjnych ofert, w ich tekstach zadbano o emocjonalne podejście

– Nasycenie opisów słowami kluczowymi, dzięki czemu efekt pozycjonowania powinien być bardziej widoczny

– Stworzenie newsletter-ów, które podtrzymują koleżeńskie relacje z Klientkami. Open Rate na poziomie 75%

– Dziewczyny zaobserwowały mniejszy współczynnik odrzuceń oraz dłuższy czas spędzony na stronie po zmianie tekstów.

 

Social Media

Czy warto inwestować w social media jeśli się prowadzi sklep? Zobacz sam na poniższych screenach, autorstwa Macieja Dziedzica (http://www.maciejdziedzic.pl/):

Prezentacja dotyczyła sklepu www.unhuman.pl

2014-09-08_18-06-39 2014-09-08_18-07-03

Źródło oraz pełna prezentacja znajduje się tutaj: http://www.slideshare.net/maciejdziedzicdudziu/unhumanpl-case-study-festibal-na-social-media-convent-2014

 

 

                W branżach kobiecych, sprzedając produkty dla Pań nie może zabraknąć social media. Podobnie myślą nasze bohaterki. Od dawna są fankami wielu profili społecznościowych o podobnej tematyce, które będą je inspirowały w tworzeniu na nich contentu. Oczywiście doskonale zdają sobie sprawę, że sam Facebook to dla nich za mało. Właśnie dlatego używają Twitter-a, Facebook-a, Pinteresta oraz Instagrama. Każdy będzie pełnił inną rolę.

Pinterest – prezentacja prac wykonanych przez Kingę

Twitter – miejsce zamieszczania treści z ich bloga, komentowanie nowinek ze świata urody

Instagram – Przybliżanie życia dziewczyn kręcących video, tworzących bloga

Facebook – Facebook ma mieć osobną strategię podzieloną na 6 dni poniedziałek-sobota. Jednak jeśli zajdzie potrzeba będą wrzucały też posty w niedzielę.

Schemat Facebook-a w sporym uproszczeniu może wyglądać tak:

poniedziałek – przegląd ciekawostek ze świata urody

wtorek – cytat związany z kobiecością, seksapilem, urodą. Przygotowany  w prostej formie graficznej

środa – prezentacja artykułu / lub video w zależności od cyklu

czwartek – nauka manicure. Nieco rozbudowany tutorial w postach

piątek – tego dnia wiele Pań idzie do klubu, dlatego autorki postanowiły, że tego dnia będą weekendowe inspiracje. Czyli wzory manicure, które można wykorzystać

sobota – kolejny dzień, w którym informują swoje fanki o nowym wpisie

Social Media również sprzedaje. Profil Pazurek jest tego najlepszym przykładem, w Analytcs-ie widać osoby, które przechodziły z ich kont, zwłaszcza na Pinterescie i Facebook-u i dokonywały zakupów. Przy liczbie kilkuset lub nawet kilku tysięcy fanów, tworzenie contentu nie jest tylko i wyłącznie sprawą wizerunku. Ma realny wpływ na sprzedaż produktu.

Budowanie społeczności w mediach społecznościowych jest dla dziewczyn bardzo istotnym czynnikiem. Oczywiście od samego początku zdają sobie doskonale sprawę, że nie liczy się ich ilość lecz jakość dlatego postanowiły, że nie będą kupowały bezwartościowych fanów, a społeczność będą budowały za sprawą Facebook Ads, które powierzą agencji interaktywnej aby nie musieć kontrolować ciągłych optymalizacji pozyskiwania fanów.

Uśredniając. Marta i Kinga za pozyskiwanego fana nie zeszły powyżej 0,5 zł. To bardzo dobry wynik!

2014-09-08_17-54-53

Źródło: https://www.facebook.com/pages/The-Nail-Shop/116940161710368

2014-09-08_17-55-49

Źródło: https://www.facebook.com/nailshop.unghii

2014-09-08_18-26-40

Źródło: Pinterest Kingii Zych

 

5banner

 

Video / kanał na YouTubie

                Kanał na YouTubie jest od początku przemyślany. Każdy odcinek będzie tematycznym cyklem

– haule zakupowe

– jak zrobić „rodzaj manicure”

– inspiracje celebrity – czyli cykl manicure, które noszą gwiazdy Holywood wraz z przepisem jak go wykonać.

                Nagrywanie materiałów będzie odbywało się na lustrzance, którą kilka lat temu dostała Kinga – Canon 600D. Jakość nagrania jest stosunkowo dobra, a w sprzęt nie trzeba będzie inwestować. Ponadto w górnym rogu ekranu przy każdej produkcji będzie logo. Z kolei przy każdym opisie są połączenia z kontami social media oraz adres sklepu. W niektórych filmach dziewczyny będą podkreślały, że lakiery użyte w niniejszym materiale można zakupić na paznokietek.pl

Dziewczyny nie wykluczają także współpracy z innymi vlogerkami, które mają znacznie większe zasięgi.

Celem do osiągnięcia w ciągu roku jest pozyskanie ok. 8-10 tysięcy subskrybentek.

2014-09-08_17-56-35

Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=VwmAAyDOia8

Blog

                Co prawda blog można było szerzej wypisać przy content marketingu jednak chciałem poświęcić osobne miejsce na prowadzenie bloga. Blog będzie w stu procentach prowadzony przez nasze bohaterki w celu obniżenia kosztów, choć można byłoby to podzlecić wyspecjalizowanej agencji. Blog ma ściągnąć ruch i być także pozycjonowany. Po konsultacji z agencją, która tworzyła wizualizację bloga, Kinga i Marta już wiedzą jak pisać artykuły, by blog był widoczny. „Jak zadbać o paznokcie?”, „który lakier do paznokci wybrać” to tylko przykłady fraz zawartych w tytułach artykułów, które pozwolą na większy ruch z wyników organicznych. Oczywiście blog też będzie pozycjonowany ponieważ stoi na innej domenie. Ambicją dziewczyn jest przekształcenie go po dwóch latach w mini portal. Na chwilę obecną jednak jest to źródło ruchu dla sklepu i oczywiście narzędzie do pozyskiwania realnych lead-ów poprzez eksperckie artykuły i nawiązywanie kolejnych znajomości.

 

2014-09-08_18-15-53

Źródło: www.bllablaa.blogspot.com

 

Pozycjonowanie

                Pozycjonowanie podzielono na dwa elementy. Pierwszym była optymalizacja sklepu pod wyszukiwarki, którą zajęła się firma stawiająca sklep. Drugim nie mniej ważnym było tworzenie struktury linków, czyli tak zwanego link buildingu.

                                                                              Zacznijmy od etapu pierwszego. Część elementów na które zwróciła uwagę agencja optymalizująca sklep dziewczyn:

– treść, jako kluczowy element witryny – nasycona słowami kluczowymi jednak nie będąca męcząca ich nadmiernością. Każdy ważniejszy element witryny został pogrubiony funkcją <strong>

– meta description – wszystkie podkategorie i kategorie zostały opisane, co prawda mówi się, że description nie jest brany pod uwagę, ale dużo ładniej wygląda strona jakościowo opisana

– <H1-H6> – znaczniki, śródtytuły, nagłówki. Zadbano by każdy tytuł miał podział na właśnie takie elementy, by czytało się to dobrze a jednocześnie

– linki seo-friendly – nadanie prostej struktury linków ma znaczenie nie tylko pod kątem SEO ale także wygląda to bardziej profesjonalnie niż link ciągnący się przez cały pasek wyszukiwarki

– alt – opisanie grafik, czyli zdjęć użytych w kategorii produktów. To jeden z elementów, który zajął dość dużo czasu, elementów do opisania było bowiem około 200.

– zoptymalizowano także czas oczekiwania wczytywania się witryny – kolejny element pozycjonowania, który ma również ogromne znaczenie dla ludzi. Nawet estetyczna witryna nie przykuje użytkownika jeśli będzie wczytywała się długo. Żyjemy w szybkim świecie i absolutnie nikt nie lubi czekać, nawet Ci cierpliwi.

– Agencja przy optymalizacji poprosiła aby Kinga i Marta przy tworzeniu tekstów pisała widoczną czcionką, aby nie używała niewidocznych, zakamuflowanych dla użytkowników słów kluczowych. To bardzo nieetyczne a mimo wszystko do tej pory się zdarza.

– Odpowiednia mapa strony – wygenerowanie mapy strony jest ostatnim elementem uproszczonej optymalizacji witryny. Piszemy o uproszczonej optymalizacji ponieważ na ten temat można byłoby napisać cały długi artykuł

1banner

 

                                                                              Link building

                Najważniejszymi dwoma elementami jeśli chodzi o budowanie struktury linków jest naturalność oraz dywersyfikacja. Oczywiście jako, że polityka wyszukiwarki jest zmienna dlatego do tego elementu promocji Kinga i Marta postanowiły podejść niezwykle ostrożnie. Wiedzą jednak, że wyniki organiczne stanowią bardzo duży % ogólnego ruchu na stronie, dlatego chcą podjąć rękawice rzucone przez Google.

Aby nie narażać się na wrogość wyszukiwarki Panie zdecydowały się na pozycjonowanie łącznie 600 słów kluczowych, które reprezentują różne grupy:

lakiery do paznokci sklep – fraza ogólna

lakier OPI zielony – fraza sprecyzowana long tailowa

Swoją przygodę z link buildingiem standardowo rozpoczęły od katalogów Cezzego. Wszystko oczywiście rozbite na dużą liczbę słów kluczowych, które można pobrać z Excela poniżej aby samemu na jej podstawie stworzyć własny koncept linkowania na długi ogon

Kolejnym elementem są oczywiście mocne profile oraz ogłoszenia o żywotności minimum pół rocznej. Wszystko wygląda naturalnie ponieważ ma swoje biznesowe poparcie. Bardzo często używane są frazy brandingowe „paznokietek” „paznokietek.pl” oraz url: „www.paznokietek.pl.”

link buiding - screen1

 

Google Adwords

                Tutaj również dziewczyny chcą zastosować metodę wyświetlania się jedynie na ogólne frazy. Koszt kliknięcia na ogólne frazy wahał się bowiem pomiędzy 2-3 zł. Po dobrej optymalizacji fraz niszowych z długiego ogona CPC = 0.3-0,7 zł. Przy założeniu, że budżet na promocję w Adwords nie jest największy a trzeba dzielić pieniądze jeszcze na inne metody, długi ogon okazał się najlepszy. Poza tym w testach wyszło, że frazy ogólne mają znacznie niższy ROI a płaci się znacznie więcej. Tak więc w naturalnej selekcji skupiamy się tylko na frazach z ogona.

                Na kampanie Google Adwords otrzymały 250 zł (choć można uzyskać nawet 600 zł), jednak o doborze agencji zadecydowały jej kompetencje a nie bonus, który dawała na starcie.

                Dobrze optymalizowana kampania, w przeciągu kilku miesięcy pozwoliła uzyskać naprawdę bardzo dobre ROI. Symulacja ROI również pokazana w arkuszu kalkulacyjnym. Pisząc o reklamie Adwords warto dodać jeszcze kolejne aspekty. Dzięki dobrze sprofilowanym tekstom reklamowym, CTR w zależności od grupy produktowej wahał się na poziomie 5-8,5% co można uznać za ogromny sukces.

                Kolejnym czynnikiem, na który warto zwrócić uwagę należy pokazać, że wraz z lepszą widocznością fraz z pozycjonowania, rosła również skuteczność reklamy Google Adwords. Taką zależność udało się zauważyć dziewczynom po krótkiej obserwacji.

2014-09-08_18-10-05

2014-09-08_22-10-17

 

2banner

Remarketing

                Pisząc o kampaniach Google Adwords nie możesz zapomnieć o remarektingu. Dlaczego dla naszych bohaterek stał się on taki ważny? Wiedzą, że Klient, który wchodzi do sklepu nie zawsze od razu ma możliwość dokonana zakupu. Przyczyny są różne. Brak aktualnie pieniędzy, brak zapotrzebowania etc. Natomiast reklama remarketingowa pozwala nam przypomnieć klientowi o zakupach u nas, a dzięki cappingowi zrobi to w sposób nieinwazyjny. Remarketing to nie tylko metoda sprzedaży towarów ale także szansa na budowanie marki, poprawy wizerunku.

RTB

                Trochę obawiały się tego obco brzmiącego słowa, jednak w agencji RTB, którą wybrały dostały opiekuna. Oczywiście nie musiały programować kampanii, powiedziały jakie są ich wymagania.

                Po 4 miesiącach funkcjonowania swojego e-sklepu wyliczyły sobie, że są dwie grupy kobiet robiących zakupy. Jedne w modelu B2B, drugie w modelu B2C. Oczywiście wartość koszyków znacznie się różni, jednak nie w tym rzecz. Postanowiły wykorzystać te dane. Z prostej analizy wyniknęło, że kobiety kupujące indywidualnie, wracają średnio co miesiąc, natomiast salony, kupują raz na dwa tygodnie a nawet częściej.

Dzięki ciasteczkom cookies, zaprogramowały dwie kampanie przypominające aby klientki wracały i robiły zakupy ponownie u nich, tyle tylko, że ze specjalnym rabatem 2% przy 2 zakupach, 3% przy 3 i tak aż do 8, gdzie wyliczyły sobie maksymalny próg opłacalności takiego zabiegu. Dzięki temu mają gwarancję, że po skończeniu lakierów, klientki nie trafią do sklepu konkurencji! To wspaniały remarketing ustawiony na fazy, cykle żywotności danego produktu.

Oczywiście RTB wraz z jego zrozumieniem będą starały się wykorzystywać jeszcze inaczej, ale na razie badają te zastosowanie oraz inne powtarzające się punkty w sprzedaży w ich sklepie.

go.pl - screen

Jeśli jesteś zainteresowany działaniami RTB polecam firmę Jakuba Cyrana: www.go.pl

Działania wizerunkowe/PR-owe

                Kinga i Marta nie zapominają, że w ich branży bardzo ważny jest wizerunek. Dlatego systematycznie pracują aby ich grupa docelowa wiedziała co się u nich dzieje. Opisują i fotografują wszystkie szkolenia, konferencje, w których udaje im się wziąć udział. Wizerunek nie sprzedaje – tak im mówiły byłe pracodawczynie. Może i bezpośrednio nie, ale ma ogromne znaczenie czy ktoś chce od nas kupować, czy idzie do konkurencji. Jednym słowem koleżanki odrobiły lekcje od Pawła Tkaczyka i budują silną markę nie tylko poprzez kanały sprzedażowe, ale również elementy PR-owe.

Do działań PR-owych wykorzystują również content marketing i współpracę z blogosferą. W blogosferze jest dużo osób z odpowiednimi zasięgami, które można wpisać w plan budowanie wizerunku. Nie muszą być to osoby z górnej półki jak Jessica Mercedes Kirschner czy Julia Kuczyńska może to być np. blog Kapucziny, która przez lata systematycznej pracy stała się zauważalna w polskiej blogosferze modowej.

2014-09-08_18-16-52

Źródło: www.siekierotkaa.blogspot.com

E-mail marketing

                W komunikacji opartej na bezpośredniości oraz szczerości, nie może zabraknąć e-mailowych wiadomości. Jak to ma się do marketingu? Bardzo proste. Wyobraź sobie taką sytuację. Komu łatwiej jest sprzedać rekomendowany produkt: koleżance czy komuś obcemu? Kinga i Marta postanowiły rzeczowo korespondować z każdą klientką, wysyłają im swoje materiały jako rekomendacje. Taka szczerość i bezpośredniość przyczyniła się do doskonałej sprzedaży. Niemal każda rekomendacja dziewczyn kończy się leadem. Oczywiście dziewczyny chcąc być ekspertkami i jednocześnie koleżankami, gdy nie posiadają rekomendowanego przez siebie produktu, odsyłają do konkurencji. Ktoś by powiedział irracjonalne. Nie, wręcz przeciwnie. Relacje stworzone z klientkami za pomocą korespondencji mailowej są bardzo ważne w ich biznesie. Niektóre klientki (zwłaszcza te branżowe) Marta i Kinga zdążyły już nawet poznać na konferencjach, spotkaniach, czy nawet prywatach.

Newslettery mają bardzo duży współczynnik otwartych wiadomości open rate na poziomie 75-85%. Nigdy nie były to maile zachęcające do zakupów czy o nowościach w ofercie. Promują swój content, mówią o ciekawostkach, pokazują w mailach jak dbać o paznokcie. Później wymieniają maile z klientkami i oczywiście rekomendują najlepsze ich zdaniem zastosowania, lakiery, pilniki i inne elementy ze swojego e-sklepu.

W pierwszym roku dziewczyny postanowiły, że wszystkie newsletter będą wysyłały  w formie graficznej za pomocą frashmaila. Przygotowanie graficznym zajmie się agencja, a koszt jest uzależniony od liczby posiadanych maili w bazie wysyłkowej.

freshmail.pl - screen

Źródło: http://freshmail.pl/

Monitoring

                Wiedza, o której często zapominają osoby tworzące silne marki. Monitorowanie tego co się dzieje wokół naszego brandu jest na pewnym poziomie kluczowe. Właśnie dlatego nasze bohaterki postanowiły zainwestować budżet w monitorowanie tego, co piszą dziewczyny w social mediach, a także tego co piszą na forach internetowych.

                Wybór padł na narzędzie Fokus, które prócz klasycznych opcji monitoringu social media ma także możliwość zbierania innych cennych dla e-commerc-u danych takich jak: dostępność hostingu (bardzo ważne, jeśli poważnie traktujemy naszych klientów), efektywność przekierowywanego ruchu aby dowiedzieć się czy dobrze monetyzujemy ruch, za który dużo będziemy płacić. Fokus przez nasze bohaterki ma być wykorzystywany w celach badania wizerunku, czy wszystko wokół marki i zakupów w Paznokietek.pl działa jak należy.

 

fokus

W celu zagłębienia wiedzy na temat narzędzia jakim jest Fokus zapraszamy na oficjalną stronę: https://getfokus.com/pl/

 

Analiza

                Może nie jest to część marketingu jednak bez niej wszelkie działania nie miały by sensu. Oczywiście minimalna wiedza na temat narzędzia jakim jest Google Analytcs pozwoli dziewczynom analizować skąd pochodzi ruch na ich stronie, co działa a co nie. Czy współczynnik odrzuceń (bounce rate) nie jest zbyt wysoki. A także dzięki skonfigurowanej wtyczne e-commerce będą mogły badać skąd pochodzą ich zakupy, jakie metody sprzedają a, które nie dają żadnego rezultatu. Dzięki tej wtyczce będą mogły też szacować skuteczność swoich działań contentowych, które są najcięższe do mierzenia.

Oczywiście Marta i Kinga są prawdziwymi pasjonatkami dlatego będą chciały by liczba UU odwiedzających stronę ich sklepu systematycznie rosła. Cel jest ambitny +25-30% wzrost ruchu w skali miesiąca.

maj analytcs

sierpień analytcs

Powyższy screen prezentuje różnicę ruchu między majem a sierpniem u jednego z klientów po wdrążeniu kompleksowego marketingu przez naszą firmę.

SMS marketing

                Może nie jest to nowość a na Zachodzie nikogo nie dziwi, że w sprzedaży internetowej podtrzymuje się relacje oraz zwiększa sprzedaż właśnie za pośrednictwem SMS-ów to u nas SMS marketing można powiedzieć w e-commerce dosłownie raczkuje. Usługa SMS marketingu nie jest droga a co ważniejsze, nie wiążemy się abonamentem tylko możemy wpłacić dowolną kwotę, co powoduje, że używamy tej metody, w momencie gdy jest to dla nas po prostu wygodne.

Dziewczyny chcą korzystać z usługi dosłownie kilka razy do roku. Przy większych okazjach, gdy liczy się bezpośrednie dotarcie do klientów.

Innym rozwiązaniem, które chcą wcielić w życie Panie, Marta i Kinga jest sms-owe powiadomienie swoich Klientów o nadaniu paczki oraz jej przyjściu do właściciela.

Na partnera w tym zakresie wybrały SMS API, który daje możliwość rozliczania się na podstawie jednorazowej wpłaty i wysyłki jednej kampanii SMS.

smsapi.pl - screen

Źródło: http://www.smsapi.pl/   SMSAPI to platforma komunikacji SMS.

Identyfikacja wizualna

                Identyfikacją wizualną będą wszelkiego rodzaju elementy, które pozwalają zapamiętać firmę. Oczywiście będzie to szablon sklepu, każdy newsletter, logotyp firmy (element o którym zapomina wiele przedsiębiorstw), wizytówki. Co daje nam identyfikacja wizualna i dlaczego jest taka ważna? Odpowiedź jest bardzo prosta. Chcesz budować markę? Trwać w podświadomości klientów dłużej niż jeden sezon? Dlaczego marki takie jak Coca-Cola, Virgin, McDonald odniosły sukces? Ponieważ są spójne koncepcyjnie od A do Z. Podobnie jest ze sklepami. Jeśli tworzona jest całość to musi ona współgrać. Sprzedając na Allegro nie można mieć innego szablonu, niż template sklepu.

 

 

Poniżej plan zagospodarowania środków marketingowych wraz z krótkim opisem co warto zrobić w danym okresie:

*W celu ułatwienia poruszania się po artykule kwoty oraz metodyka reklamy jest podkreślona.

Styczeń:  Styczeń jest najważniejszym bo to miesiąc startowy. Wszyscy doskonale zdają sobie sprawę jak ważny jest start dla danego biznesu. To ten miesiąc jest najbardziej czasochłonny i oczywiście pożera lwią część całościowego budżetu

content marketing. w styczniu trzeba założyć bloga co będzie nas kosztowało około 500 zł netto. Szata graficzna, nowa domena (nie idziemy w tworzenie subdomeny typu blog.paznokietek.pl) wszystko ma być profesjonalnie nailworld.pl to nazwa bloga. Oczywiście będą tam linki, tudzież banery odsyłające do sklepu lub konkretnej kategorii produktu. Aby zaistnieć z blogiem Panie postanowiły, że zainwestują też w dwie infografiki, które umieszczą na blogu. Koszt ich stworzenia to 800 zł netto. Oczywiście aby wszystko szło zgodnie z harmonogramem Panie postanowiły, że grafiki pojawią się w konkretnym czasie.

video kanał na YouTubie – nagranie powitalnego video oraz stworzenie materiału instruktażowego. Tutaj oczywiście bezpłatnie ponieważ były już wcześniej w posiadaniu sprzętu. Przykładowy temat poruszany: Jak dobrać lakier hybrydowy na karnawałową imprezę (w końcu mamy styczeń i czas zabaw, a bycie na czasie tzw. Real time marketing to jedna z ważniejszych rzeczy, z którymi sobie nie radzą marketerzy). Oczywiście prócz contentu Real time będą też produkowane rzeczy tzw. „evergreen”- czyli treści będące aktualnie zawsze, bez względu na porę

Na blogu zostaną poruszone w styczniu przykładowe tematy: 1. Jak zadbać o paznokcie? 2. Jakie są konsekwencje braku dbania o paznokcie. 3. Jak dobrać lakier do paznokci? 4. Które lakiery są najbardziej sexy dla mężczyzn? – Jak widać tematy to mix pisany pod wyszukiwarkę oraz temat, który ma nutę kontrowersji.

social media – w styczniu trzeba wykonać zdjęcie w tle oraz awatara. W tym celu przeznaczono budżet w wysokości 400 zł netto. Oczywiście w pierwszym roku prowadzenie konta na Facebook-u i w innych społecznościówkach, będzie należało do zadań dziewczyn, w celu ograniczenia wydatków. Jednak nad konfiguracją kampanii Facebook Ads będzie pracowała profesjonalna agencja interaktywna. Przyjmijmy założenie, że koszty rozłożą się następująco 1000 zł netto na konto Facebook-a i 300 zł netto za obsługę. Przyjmijmy również założenie, że na jednego fana wydamy 0,5 zł netto. Jednak będą to bardzo dobrze stargetowani fani. Przy tym założeniu w styczniu pozyskamy około 2000 fanów.

google adwords – w tym miesiącu dziewczyny świadomie rezygnują z usługi Adwords. Nie są jeszcze przygotowane na wysyłkę towarów w dużych ilościach. Ale w tym miesiącu wybrały firmę do realizacji kampanii Google Adwords.

Link building – Stworzenie unikalnych opisów + dodanie strony do 50 katalogów Cezziego – 550 zł netto (oczywiście jest to założenie, można znaleźć na rynku tańsze oferty, jednak z unikalnymi opisami i staranie wykonane może kosztować nawet tyle). Dodatkowo dodanie do 700 profili to koszt 800 zł netto. Oczywiście cała praca nie może być wykonana w jednym czasie dlatego katalogowanie zostało rozbite na 30 dni, a profile na 100 dni.

e-mail marketing – Jako, że wiążą z nim dużą nadzieję postanowiły zakupić pakiet do wysyłki 1000 wiadomości na start. Koszt takiej usługi to zaledwie 25 zł.

sms marketing – od początku w dużej mierze stawiają na user experience. Budują przyjazne relacje dlatego o każdej wysyłce informują swoich klientów SMS. Wpłaciły więc na konto SMS API 2000 zł i od tej pory będą informowały, co dzieje się z przesyłką. Wiedzą, że marketing to nie tylko technologie ale także zachowania ludzkie i z psychologicznego punktu widzenia jest to bardzo korzystne posunięcie.

Identyfikacja wizualna – stworzenie logotypu, które będzie wyróżniało je spośród setek takich samych sklepów kosmetycznych lub sprzedających lakiery to koszt ok. 600 zł netto. Prócz logo ważne będą również wizytówki projekcja plus produkcja po 100 dla każdej z Pań to koszt 200 zł netto. To element wizualizacji niezbędny jednak Panie muszą wyznaczać szlaki a nie nimi podążać dlatego też za projekt czołówki do swoich kanałów na YouTubie postanowiły wydać 700 zł netto. Warto podkreślić jeszcze, że banery, które będą wykorzystywane w remarketingu można stworzyć za darmo w usłudze Google lub wydać na profesjonalne zrobione przez grafika. Dziewczyny idą w profesjonalną stronę dlatego wydają na ten cel 800 zł netto. W tej kwocie otrzymują wszystkie wymiary.

Wizerunek – Sprzedaż sprzedażą, myślimy długofalowo a to dlatego, że sklep nie ma zadania przetrwać rok czy 3 lata, tylko ma być pasją obu Pań. Właśnie dlatego od początku inwestują w wizerunek. Napisały do 30 blogerek, które mają sensowne zasięgi. Z częścią z nich podjęły współpracę. W styczniu na ten cel wydały 1000 zł netto. Oczywiście część z nich (3 blogerki) zgodziły się na bezpłatne testy w celu prezentacji ciekawego contentu u siebie na blogach.

Remarketing – na remarketing nie wydano ani złotówki, jedynie podpięto kod śledzący w celu zbierania listy pod remarketing.

Styczeń wydatki na marketing: 9275 zł netto

Po pierwszych sprzedażach, dziewczyny już wiedziały, że biznes będzie dochodowy. Pierwsze sprzedaże bez uruchomienia adwordsów, bez uzyskania pozycji w wynikach organicznych Google. Budowanie marki jest ciekawym procesem, jednak potrzeba pewnej strategii

Luty: Po pierwszych sprzedaż Panie zachęcone sprzedażą pierwszych produktów chcą iść krok na przód. Chcą zwiększyć sprzedaż. Chcą aby uzyskać w ciągu 6 miesięcy rentowność.

Adwords: Kampania, która była zbudowana w styczniu właśnie wystartowała. Kwota przeznaczona na wyszukiwarkę to 2000 zł i oczywiście 400 zł netto za obsługę. Kampania jest na bieżąco monitorowana przez agencję, która podjęła się wyzwania. Bez podpięcia Analytcs-a kampania mijałaby się z celem. Analytcs jest niezbędny aby cały czas monitorować konwersje, czas spędzony na witrynie oraz czy słowa kluczowe pasują do naszej działalności. Nie można dopuścić do sytuacji w której sprzedając lakiery do paznokci, ktoś wchodzi do nas do sklepu z frazy lakier do samochodu.

Link building – Dziewczyny zajęły się stworzeniem małego zaplecza pozycjonerskiego, które będą sobie systematycznie uzupełniać treściami i zdobywać linki do niego. Oczywiście zaplecze też ma być sprzedażowe. Wiedzą, że zaplecze nie może być generatorem spamu dlatego stawiają na systematyczne zbieranie wartościowego contentu choć krótszego niż na ich blogu. Zaplecze składać się będzie z 10 domen postawionych na różnych skryptach: Joomla, WordPress,Drupal, PIKO CMS w celu dywersyfikacji pochodzenia linków. Każda strona będzie stała na innej klasie IP serwera. Koszt stworzenia zaplecza, delikatne podlinkowanie w celu indeksacji oraz stworzenie jednego artykułu na każdej stronie to koszt 1000 zł netto. Za pomocą zaplecza dziewczyny również chcą pozyskiwać ruch na stronę. Każda strona jest inaczej zaprogramowana. Jedna jest kursem wykonywania paznokci, inna opowiada o inspiracjach paznokciowych,  jeszcze inna z kolei to mikro blog kobiety niezależnej. Tak właśnie powstaje cała potęga niewielkiego „imperium” Paznokietek.pl

Remarketing – Po obustronnej konsultacji stwierdziły, że jest jeszcze za wcześnie na uruchomienie sprzedaży i budowania marki poprzez remarketing.

Content marketing – Dalej tworzą swojego bloga, którego za miesiąc zaczną także pozycjonować aby zbierał ruch. Podobnie jak zaplecze ale wszystko małymi krokami, aby nie wydawać zbyt dużo. W tym miesiącu obeszło się bez infografik i innych elementów.

Video – Pierwszy przyrost użytkowników zakładany przyrost miesięczny minimum 800 użytkowników nie został jeszcze spełniony. Liczba subskrypcji na koniec lutego osiągnęła liczbę 300. Dużo mniej, niż w zakładanych planach, ale na bieżąco monitorują co warto produkować i co robić aby promować swoje video.

SMS marketing – cały czas prowadzą dwustronną komunikację via SMS z klientkami. To zaowocowało już kilkoma wiernymi fankami. Klientki dostają także powiadomienia o paczkach, dzięki czemu kurierzy prawie zawsze zastają właścicieli w domu.

E-mail marketing – na razie dziewczyny wysyłają raz na dwa tygodnie newsletter-y z informacją o nowym contencie. Jednak jeśli zajdzie potrzeba a baza się rozrośnie, delikatnie będą wplatywały też elementy sprzedażowe.

Social Media – Kolejne ruchy w obrębie profili. Pamiętajmy, że dziewczyny dbają nie tylko o Facebook-a ale także Pinteresta, Instagrama, Twittera. Budowanie wizerunku jest bardzo istotnym elementem, a social media świetnie się do tego celu nadają! Na budowanie społeczności wokół swojej marki Panie wydały 1000 zł + 300 zł netto za obsługę. Przyrost o kolejne 2000 nowych lajkowiczek

Luty wydatki na marketing: 4700 zł netto

Marzec: w tym okresie sprzedaż już powinna nabierać kolorytu i tak właśnie jest. Systematycznie z miesiąca na miesiąc dokładana jest nowa cegiełka. Kolejne kilkanaście-kilkadziesiąt przesyłek

Adwords: Tutaj testowo zostało przelane 1500 zł na linki sponsorowane ale jednocześnie uczyniono testy z re marketingiem 500 zł i oczywiście 400 zł netto za obsługę. Dziewczyny obserwują jak zachowują się klienci powracający i jaką niesie to sprzedaż. Następnie będą porównywać w kolejnych miesiącach jak ma się to do reklamy RTB.

Link building – właściwie można powiedzieć, że bezpośrednio na stronę nie przekazują już obecnie linków. Rozbudowują, a właściwie poprawiają jakość swojego zaplecza. Właśnie zainwestowały 800 zł netto w rozmaite metody linkowania. Głównie profile, choć także do katalogów Cezzego. Widzisz gdyby to było klasyczne spamerskie zaplecze katalogi Cezzego nie przyjęłyby spamerskich witryn. Stawianie na jakościowe zaplecze i działanie w tej konwencji ma ogromny potencjał zwłaszcza  w dobie nieustannych zmian w wynikach wyszukiwania.

Content – Coraz silniej widoczny blog w wyszukiwarce zbiera pierwszy ruch z wyszukiwarki. Dodając jeszcze ruch z social media zapewnia to rozprzestrzenianie się marki Paznokietek.pl także w blogosferze. Już dwie blogerki z zasięgami opublikowały artykuły naszych bohaterek. Dobry content nie tylko sam się obroni ale zostanie także poniesiony przez innych. W budowaniu marki eksperckiej dziewczyny postanowiły także, że będą tworzyć swoją sieć kontaktów przez udział w konferencjach, spotkaniach branżowych, wieczorkach itd. Zwiększają liczbę czytelniczek, coraz więcej osób kojarzy je nie tylko jako właścicielki bloga czy kanału na YouTubie ale także jako właścicielki sklepu z najbardziej profesjonalnym asortymentem do paznokci.

Social Media – Nie chcąc zostawać w tyle systematycznie inwestują w pozyskiwanie wartościowych fanów na Facebook-u. Tym razem było to 800 zł przy koszcie obsługi 200 zł netto. Oczywiście pozostałych profili nie traktujemy po macoszemu, tam również produkowany jest content, zwiększa się systematycznie też liczba followers-ów na kanałach. Przyrost fanów na Facebook-u w marcu to 1600 a od początku dzięki działalności w różnych przestrzeniach polubiło sklep już ponad 8000 realnych fanek. Największą wartością jest ich zaangażowanie. Dzięki przemyślanemu prowadzeniu „fejsa” ich fanki lajkują, komentują i przede wszystkim share-ują. Celem dziewczyn po przekroczeniu 8000 fanów jest dobicie do 10000 fanów płatnymi reklamami w miesiącu kolejnym a w późniejszym okresie zdobycie 5-6 tysięcy fanów już drogą naturalną do końca roku.

Video – Dzięki udziałowi w 2 konferencjach i udostępnieniu jednego ich video w ciągu miesiąca przybyło 850 nowych subskrypcji. Co najważniejsze w marcu dostały dużo pozytywnego feedback-u dotyczącego wartości jakie przekazuje ich kanał. Mało tego część klientek zadeklarowało, że chce je regularnie śledzić na YouTubie. Powstaje w ten sposób więź między sprzedawczyniami a klientkami. Taką więź w Internecie jest dużo ciężej stworzyć niż w realnym świecie dlatego kolejne punkty w pokazywaniu ludzkiej twarzy zebrały na video nasze bohaterki.

Marzec wydatki na marketing: 4200 zł netto

 

Kwiecień: Pierwsze ciepło powoduje zwiększenie zainteresowania paznokciami. Jeśli ich kanały dotarcia będą się rozwijały tym samym tempem co do tej pory, po roku ciężkiej pracy dziewczyny będą najbardziej rozpoznawalną marką jeśli chodzi o ekspertów od paznokci w kraju. Właśnie taki cel postawiły sobie dziewczyny. 

Adwords – Tradycyjną i najlepszą metodą, która działa w przypadku sklepu Paznokietek.pl są linki sponsorowane. Dzięki optymalizacji stawek koszt jednego kliknięcia spadł o 25% w ciągu 50 dni! początkowa stawka 1,25 zł (średni klik), obecnie jest to 0,93 zł. To mały krok dla pojedynczego kliku ale ogromny biorąc pod uwagę cały biznes!. Tym razem na Adwordsy zostało przeznaczone 2000 zł. Oczywiście stała obsługa w tym przypadku wynosi 400 zł netto.

Content marketing – Dziewczyny postanowiły, że nie tylko będą sprzedawać produkty ale też skupią się na edukacji rynku. Z tej przyczyny postanowiły wypuścić prezentację na slide share. Prezentacja będzie zawierała wiele cennych rad jak zwiększać przewagę konkurencyjną w salonach urody/SPA. Cała merytoryka została opracowana przez dziewczyny a oprawa kosztowała je 300 zł netto. Oczywiście w tym miesiącu standardowo zostały napisane kolejne artykuły na bloga.

Video – Kwiecień to miesiąc, w którym postanowiły rozpocząć współpracę i zacząć zapraszać gości ze świata beauty. Manicurzystki, kosmetyczki i kobiety biznesu. Wszystkie będą doradzały widzom jak zadbać o ciało, z uwzględnieniem paznokci. Pierwszy odcinek trwający 30 minut przyjął się doskonale i okazał się najbardziej oglądaną produkcją w ich trzymiesięcznych zmaganiach. Przyczyną było zaproszenie znanej vlogerki modowo-lifestylowej.

Social Media – Kwiecień to miesiąc, w którym szczególnie intensywnie zaczęły udzielać się pierwsze powracające klientki. W tym miesiącu zostało wydane na promocję 500 zł na pozyskiwanie fanów, co spowodowało napływ kolejnych 1000 osób oraz 500 zł na promocję potów, w tym nową serię filmów na YouTube. Oczywiście obsługa na stałym poziomie 300 zł netto.

Wizerunek/działania PR – Aż 12 różnych portali i blogów opisało działalność dziewczyn. Wieść o wyjątkowym sklepie opisały nie tylko branżowe portale i blogerzy ale też duży serwis poświęcony biznesowi. Za 8 publikacji płaciły średnio po 200 zł/sztuka czyli 1600 zł netto za całość, natomiast pozostałe 4 zainteresowane działalnością, postanowiły opisać za darmo ciekawy model biznesowy.

RTB – na podstawie zebranych danych z użytkownikami, którzy „porzucili” koszyki stworzono kampanie. Dla każdego przygotowano specjalną kampanie -6% na zakupy, jeśli zdecydują się w ciągu 72h do ponownego odwiedzenia sklepu i dokonania zakupu. Efekt był zdumiewający 40% osób, które „porzuciło” koszyki dokonało zakupu. Koszt kampanii to 1000 zł oraz 200 zł netto za obsługę kampanii.

Kwiecień wydatki na marketing: 5600 zł netto

Maj: Kolejny miesiąc przynoszący nowe zmiany w strategii. Jak wyszło z badań kobiet, które kupują lakiery w sklepie Paznokietek.pl bardzo duża liczba Pań to pracownice korporacji. Badanie to przyczyniło się do stworzenia nowego contentu na blog. Teksty w stylu „Pracujesz w korporacji, zadbaj o swój wizerunek dbając o paznokcie”.

Content marketing – w miesiącu maju to właśnie blog przyczynił się do wielu ciekawych transakcji. Kobiety pracujące w dużych firmach, po przeczytaniu artykułu o ważności wizerunku w świecie korporacji, masowo zaczęły dzwonić w celu doradzenia, które produkty są najlepsze aby zadbać o ich paznokcie. Przez duże zainteresowanie artykułem w tym miesiącu kobiety zdecydowały się tylko i wyłącznie na wypuszczenie jednego artykułu oraz jego promocja w różnego rodzaju grupach dyskusyjnych na facebook-u oraz w płatnych reklamach facebook ads

Video – tutaj kolejna kontynuacja serii wywiadów z reprezentantami branży beauty. Video cieszy się sporym zainteresowaniem a systematyczna liczba rosnących subskrypcji jest najlepszym tego dowodem.

Social media – Tradycją jest zwiększanie liczby aktywnych fanek. Tym razem na konto przewidziano 300 zł, większą pulą bo aż kwotą 700 zł zostało zasilone promowanie postów. Głównie jednego dotyczącego dbania o siebie w korporacyjnej dżungli. Post stał się prawdziwym magnesem i przez cały miesiąc dzień w dzień ktoś zgłaszał się w celu doradztwa i zrobienia zakupów. Co ciekawe wartość zakupów z artykuły znacznie przewyższała średnią wartość koszyka z innych źródeł.

Link building – podlinkowanie bloga, który w tym miesiącu stał się prawdziwym oczkiem w głowie dziewczyn był jednym z punktów wiodących. Łącznie na podlinkowywanie wydały aż 1500 zł netto. Głęboko wierzą, że ruch z wyszukiwarki może przyczynić się do wzrostu zakupów.

Adwords – To już pewny ruch, dobrze zoptymalizowany daje coraz większą sprzedaż za mniejsze pieniądze w przeliczeniu za jedno kliknięcie. 2000 zł oraz 400 zł netto za obsługę.

Maj dał następujące spostrzeżenia: dobry content marketing daje nieporównywalny efekt z innymi metodami jak Adwords, SEO czy banery. Tworzenie dobrego contentu trzeba się nauczyć a to nie jest łatwe, jeszcze cięższe jest jego sensowne dystrybuowanie.

Maj jest także miesiącem, w którym dziewczyny po raz pierwszy pomyślały, że wyjdą ze swoją ofertą na zagraniczne rynki. Na razie do krajów ościennych ale to nie takie łatwe. Pierw chcą zrobić research, zbadać ceny, rynek, konkurentów. Przygotowanie jest ważne także na wzgląd różnicy w podatkach VAT oraz innej psychologii konsumentów, niż ma to miejsce w naszym kraju.

Pracy jest coraz więcej, tabelki w Excelu wyglądając coraz bardziej imponująco, motywacji też przybywa. A wszystko dlatego, że ich głównym fundamentem są słowa Gucci: „Jakość pamięta się o wiele dłużej, niż cenę”.

Maj to stosunkowo niewielka kwota na reklamę a bardzo dobry zwrot z inwestycji. Wszystko za sprawą artykuły, który zrobił „furorę”.

Maj wydatki na marketing: 3900 zł netto

Czerwiec: Miesiąc, w którym zbierane są dane dotyczące wejścia na inny rynek. Oczywiście przygotowanie do kolejnych krajów potrwa około pół roku i nie będzie już opisane w niniejszym biznesplanie, jednak należy wspomnieć, że sprzedaż transgraniczna poszerza nam rynek zbytu i jest doskonałą metodą na zwiększenie obrotów.  Pełne wdrążenie nowych wersji sklepu będzie przygotowywane na początku roku. Uprzednio zbierane są dane oraz dogadywane warunki tłumaczenia produktów.

Content marketing: Skoro content tak bardzo się sprawdzał a my musimy systematycznie pokazywać, że chcemy być liderem na tym rynku postanowiono wykonać dwie różne infografiki. Ponieważ sprzedaż z tygodnia na tydzień nieprzerwanie się zwiększa Panie tworzą grafikę na temat wybieranych kolorów z ostatnich 500 transakcji. To analiza upodobań blisko 300 różnych zamówień. Infografiki bardzo działają na wyobraźnie klientek dlatego są jednym z ulubionych procesów twórczych naszych bohaterek. Koszt owej infografiki to 400 zł netto. Do tego przyszedł czas na nową prezentację na temat „jak kobiety w Polsce dbają o swoje dłonie i paznokcie”. To garść wiedzy, ale także badania wyciągnięte z różnych źródeł internetowych/pism branżowych. Prezentacja kierowana głównie do właścicielek salonów i kobiet pracujących na stale w urodzie. Koszt stworzenie prezentacji to 800 zł netto.

E-mail marketing – Skoro baza stale się powiększa a Panie nabrały takiego zaufania, że nie chcą już tylko czytać artykułów i oglądać video. Czas na wykorzystanie ostatnich trendów w ich twórczości. Mailing „W pracy również dbam o pazurki” W mailingu były produkty z podziałem na reprezentantów różnych branż. Czerwone lakiery dla branży finansowej, bankowej bardziej odważne dla zawodów kreatywnych takich jak grafik komputerowy, copywriter. W mailingu zebrano 23 zawody. Rekomendacje okazały się bardzo celne i znów średnia wartość koszyka przewyższała dotychczasowe metody reklamowe. Mailing kosztował wysyłka + przygotowanie 1000 zł netto.

Adwords- Linki sponsorowane na tym etapie już nie wyrzucają w ogóle niepasujących słów kluczowych, można powiedzieć, że z każdym miesiącem rośnie zaangażowanie osób wchodzących z reklamy linków sponsorowanych. Decyduje o tym aspekt psychologiczny. Ludzie widząc w różnych miejscach nazwę Paznokietek.pl zaczynają ją kojarzyć. Spędzają wówczas więcej czasu na stronie, chętniej dokonują zakupów (zaufanie wobec sklepu wzrasta) a średni koszyk też idzie w górę ze swoją ceną. Standardowo 2000 zł + 400 zł netto za obsługę

Link building – nie zapominamy o naszym zapleczu. Jest to także forma, która generuje nam ruch, choć jak na razie bardzo skromny, jednak takie stronki z tutorialami, stronki poradnikowe mają się coraz lepiej w sieci, dlatego w czerwcu nie linkujemy strony docelowej, ani też bloga firmowego tylko właśnie zaplecze. Dodamy tylko, że zaplecze jest linkowane na kilkadziesiąt fraz każda ze stron. W budżecie na czerwiec przeznaczono 2000 zł netto czyli po 200 zł na każdą stronę zapleczową. Każda strona została dodana do dobrych profilli a także został kilka katalogów z listy Cezzeg-o. Oczywiście właścicielki nie chcą przesadzać z katalogami dlatego Cezzy to jedyne miejsca do których zostanie dodane zaplecze. Żadnych precli i żadnych katalogów poza tą listą.

RTB – W czerwcu dziewczyny chcą skupić się na emitowaniu reklamy na forach i portalach, na których do tej pory ich nie było. Oczywiście chodzi o kampanie wizerunkową. Na banerach nie będzie pokazywane jakie zniżki można dostać, tylko Panie chcą pokazywać fachowość obsługi. Na portalach kobiecych znalazły się banerki mówiące „Najbardziej fachowy sklep dla profesjonalnych manicurzystek”. „Najbardziej profesjonalny sklep z lakierami do paznokci”. Marta i Kinga w czerwcu już wiedzą, że kwestią kilku miesięcy jest dostanie się do czołówki sprzedającej lakiery w naszym kraju. Mieszanka reklamowa i budowanie wizerunku eksperckiej marki potęguje ten stan i pozwala z każdym dniem być im bliżej upragnionego celu. Wydatek na reklamę RTB to 1000 zł + 200 zł netto za obsługę.

Social media – Czerwiec to czas unormowania kampanii social media. Dlatego w tym miesiącu promowane są jedynie posty. Także 500 zł na wydatki reklamowe FB oraz 150 zł netto za obsługę kampanii.

Czerwiec  wydatki na marketing: 7650 zł netto

Lipiec: Jako, że nieubłagalnie rozpoczęły się wakacje a pogoda za oknem jest coraz bardziej obiecująca, dziewczyny w tych miesiącach postanowiły, że nie będą angażowały swoich fanek w działania contentowe. Jest to oczywiście czas na wyprodukowanie na zaś kilku rzeczy i właśnie to będą czynić przez cały lipiec i sierpień.

Content marketing i social media – Z działań contentowych na okres wakacji zrezygnowały, gdyż wiedzą, że dużo mniej osób czyta treści w miesiącach lipiec i sierpień. Jednak produkują swoje rzeczy podparte harmonogramem aby w kolejnych etapach takich jak choćby szał Bożego Narodzenia, móc wypuszczać treści nawet gdy będzie znacznie mniej czasu. Tradycyjnie w mediach społecznościowych uzupełniane są ich profile. Postowanie na Facebook-u, czy zamieszczanie prac na Pinterescie jest bardzo ważnym elementem funkcjonowanie marki Paznokietek.pl. W wakacje także przybyło im trochę fanów i followers-ów.

Adwords – Budżet reklamowy z innych metod promocyjnych został przesunięty w kierunku Adwords. 4000 zł na reklamę w Google i 800 zł za obsługę kampanii. Nie są to jeszcze największe pieniądze, jednak wystarczające aby coraz więcej osób zapisywało się na newsletter.

Paradoksalnie sprzedaż w wakacje zwłaszcza w sektorze B2B wzrosła. Kobiety wyjeżdżając na wakacje chcą wyglądać na zadbane, a już dziś panuje przekonanie, że zadbane paznokcie u stóp i na dłoniach mogą zapewnić tylko lakiery z Paznokietek.pl

Lipiec wydatki na marketing: 4800 zł netto

Sierpień okazał się miesiącem bliźniaczym do lipca dlatego prezentujemy tylko podsumowanie finansów marketingowych

Sierpień wydatki na marketing: 4800 zł netto

 

Wrzesień: Powrót do szkół, nowe plany, nowe ambicje. Wrzesień jest najlepszym miesiącem aby rozpocząć przygotowywać kampanie reklamowe już na okres grudniowy. Dlatego dziewczyny już teraz zaczynają zastanawiać się nad promocjami listopadowymi i grudniowymi. Chcą osiągnąć bardzo dobrą stopę zwrotów i zbliżyć się do liczby 2500 klientek, które robiły zakupy w ich e-sklepie. Właśnie dlatego w chwili obecnej bardzo chcą skupić się na budowaniu wizerunku przed gwiazdką. Od teraz trwają kampanie z konkursami na kilku blogach.

Content marketing: Prócz tradycyjnie pisanych treści na swojego bloga, dziewczyny po raz kolejny chcą wejść w kooperację z blogerkami. Tym razem wybrały 5 z nich. 5, które mają zasięgi i z którymi warto stworzyć konkursy. Każdy konkurs będzie miał inną politykę i będzie promował inny rodzaj produktów w sklepie.

Video – W tym miesiącu powstało tylko jedno video opisujące wszystkie konkursy marki Paznokietek.pl, w których można wziąć udział w tym miesiącu.

Social Media – Wszystkie media społecznościowe skupione były na promocji konkursów, więcej szczegółów poniżej:

Konkurs I – Aby wygrać trzeba wymyśleć slogan reklamowy dla Paznokietek.pl. W konkursie wzięło udział 324 osoby, a zwycięski slogan to: „Każdy dzień to nowy kolor szczęścia”.

Konkurs II – w tym konkursie mogły wziąć udział tylko osoby posiadające bloga. Na swoim blogu trzeba było opisać w kilku zdaniach dlaczego właśnie marka Paznokietek powinna być ambasadorem polskiego świata urody. Udział wzięło 54 blogerki. Część z nich była nieznana szerszej publiczności, dwie z nich miały bardzo duże zasięgi. Pozostały zebrały u siebie od kilkudziesięciu do kilkuset czytelniczek. Konkurs dał przyrost linków do strony Paznokietek.pl a także w monitoringu internetu pojawiło się kilkadziesiąt wzmianek o marce Paznokietek.pl

Konkurs III – Konkurs na najlepsze prace manicure. Konkurs dla profesjonalistek, które wykonują na co dzień ten zawód. Dużym plusem było zaangażowanie wielu salonów dla których nie liczyła się główna nagroda, czyli zapas lakierów tylko prestiż i informacje na stronie Paznokietek.pl oraz na fanpage-u. W konkursie wzięły udział 134 manicurzystki z całego kraju. Prace stały na bardzo wysokim poziomie. Oczywiście nagrodzone zostały wszystkie osoby. Kartkę ręcznie pisaną oraz próbki lakierów otrzymała każda z uczestniczek, natomiast nagroda główna czyli zestaw lakierów powędrował do reprezentantki prywatnego salonu w Gdańsku.

Konkurs IV – Konkurs na najlepszy artykuł na bloga dla firmy Paznokietek. Idea jest prosta. Artykuł miał być opowieścią lifestyleową o uwiedzeniu mężczyzny, jednak jednym z elementów opowieści miały być pomalowane i zadbane paznokcie. Ten konkurs pobił wszelkie granice prace nadesłało prawie 1000 dziewczyn. Przeczytanie wszystkich prac zajęło 2 tygodnie ale było warto, zaangażowanie, które zbudowały spełniło ich oczekiwania.

Konkurs V – Ostatni konkurs. Zdjęcie z wakacji na profilu FB z hashtagiem #mojepazurki. Konkurs polegał na wstawieniu na swój profil na Facebook-u zdjęcia z wakacji i otamowaniu go hastagiem konkursowym. W konkursie wzięło udział nieco ponad 200 dziewczyn.

Koszt wszystkich konkursów oraz nagród to 6000 zł netto. Nagrodami były zestawy lakierów do profesjonalnego dbania o paznokcie o wartości 600 zł. Pozostałe 3000 zł zostało przeznaczone dla blogerek. To narzędzie PR-owe przypadło do gustu wielu fanom a zaangażowanie przyczyniło się do sporego wzrostu świadomości marki.

Adwords – wrzesień pod znakiem działań PR-owych dlatego prócz wspomnianych konkursów w budżecie znalazły się jeszcze tylko linki sponsorowane. 2000 zł + 400 zł netto za obsługę.

Wrzesień wydatki na marketing: 8400 zł netto

Październik: To miesiąc w którym wielkimi krokami zbliżają się święta. Wszystkie plany marketingowe na listopad i grudzień są już zaprogramowane. Październik też będzie miesiącem gdzie Panie skupiają się w dużej mierze na Adwordsach i pozycjonowaniu wyłącznie produktów na sklepie. Dopinają już wszystkie szczegóły na listopad i grudzień dlatego nie produkują ani video ani żadnej innej formy contentu.

Adwords – Budżet na ten miesiąc to 3000 zł a koszt obsługi to 550 zł netto. Delikatnie zwiększenie wobec poprzedniego miesiąca. Oczywiście największe skupienie budżetu nastąpi w kolejnych dwóch miesiącach, gdyż z punktu sprzedażowego są one najważniejsze w całym roku.

Link building – W październiku jest ostatnia szansa aby zwiększyć ruch z wyników organicznych dlatego na ten cel zostało przeznaczone 2000 zł netto. Linki są rozłożone na 60 dni czyli cały październik i cały listopad a promowane są wyłącznie produkty, a nie strona główna czy kategorie jak do tej pory.

Październik wydatki na marketing: 5550 zł netto

Koniec października to także czas na podsumowanie dotychczasowych działań. Oraz sprawdzenie wyliczenie wydatków marketingowych na dwa pozostałe miesiące. Listopad i grudzień muszą być mocne. To szansa na przekonanie do siebie klientek, które na co dzień nie robią tego typu zakupów.

Listopad: W listopadzie jest już bardzo dużo pracy. Zwiększona liczba zamówień, wydłużające się kolejki na poczcie oraz moce przerobowe kurierów zaczynają spadać. Listopad to także miesiąc gdzie do oferty sklepu została wprowadzona specjalna kategoria. Kosze upominkowe. Gdyby jakaś Pani chciała zrobić prezent kompleksowy swojej koleżance. Kosze cieszą się też dużym uznaniem u pracodawców, którzy chcą nagrodzić za ciężką pracę swoje podwładne.

Łączne wydatki przed listopadem wyniosły 58875 zł co oznacza, że w kasie na marketing zostało jeszcze 31125 zł.

Adwords: 8000 zł + 1600 zł netto za obsługę.  Kumulacja budżetu pozwoliła na zrobienie znacznie większej kampanii reklamowej. A, że zgodnie ustaliły, że ich PR jest już na naprawdę bardzo wysokim poziomie, wszelkie nadwyżki budżetowe zostaną przekazane na właśnie linki sponsorowane.

Content: W tym czasie zaczęto produkować bardzo dużo contentu o świątecznej treści. Głównie na blog ale nie zabrakło też video pod tytułem „moje ulubione kosmetyki na święta”. Content w tym okresie jest delikatnie sprzedażowy, co ma podnieść zainteresowanie produktami w sklepie.

Social media – 1000 zł na pozyskanie nowych fanów i tradycyjnie 300 zł netto za obsługę. Kolejne 2000 fanów. Prócz tego posty w pod koniec listopada mają już delikatnie charakter sprzedażowy, ale wszystko w dobrych proporcjach, aby nie zrazić swoich klientek. W końcu Facebook to nie słup ogłoszeniowy.

Listopad wydatki na marketing: 10900 zł netto

Grudzień: Dla wielu sprzedawców to złoty okres. Są branże, w których przełom listopada i grudnia stanowi nawet połowę rocznych przychodów! Mając to na uwadze, nasze bohaterki całą pozostałą kwotę tj. 20225 zł pragną przeznaczyć w celu maksymalizacji przychodów. Oczywiście jest to dużo prostsze niż na początku. Bagaż doświadczeń oraz testów sprawił, że cały marketing w grudniu będzie dużo prostszy.

Adwords – 10000 zł oraz 2000 zł netto za obsługę kampanii Google Adwords. Koszt uśredniając na koniec roku to 60 groszy za jedno kliknięcie, czyli jest dwa razy mniejszy, niż na początku. Warto było stale współpracować.

Content – w tym miesiącu nie było czasu na produkcję contentu. Kilka dni przed Bożym Narodzeniem zostało nagrane video z życzeniami a na blogu pojawiła się prosta laurka. Jej koszt to 225 zł netto.

Social media – tutaj był czas na refleksje, która była przeplatana marketingiem ciekawych produktów w sklepie.

RemarketingWydatek 3000 zł oraz 600 zł netto za obsługę pozwoliło zaprezentować towar wszystkim klientom z ostatnich 90 dni, którzy nie zrobili zakupów. Okazało się, że na święta powrócili i zrobili zakupy, których wcześniej nie dopinali.

E-mail marketing1000 zł za wysłanie posegregowanych maili. Oczwiście dziewczyny nie wiedziały do końca czym jest marketing automation dlatego segregacja maili była robiona ręcznie a cała wysyłka nastąpiła za sprawą freshmaila. Oczywiście sukces mailingu był ogromny, a ponieważ maile pokazują ludzką twarz, udało osiągnąć coś więcej, niż tylko sprzedaż. Wiele klientek korespondowało z naszymi bohaterkami mailowo także po świętach. Kreacja mailingu kosztowała 1000 zł netto

Nadwyżka budżetowa w wysokości 2400 zł zostanie przerzucona na kolejny okres rozrachunkowy.

Głęboko wierzę, że niniejszy marketing plan pomoże nie jednej firmie uniknąć strat w finansach na niewłaściwie zainwestowane pieniądze w reklamę.

 

excel - screen

                                 Wszystkie tabele Excel użyte w niniejszym artykule wysyłamy do osób, które zarejestrują się na nasz newsletter

                        

     4.Harmonogram działań/podział obowiązków

Poniżej do pobrania harmonogram w formie Excela prac, który może ułatwić przypisanie obowiązków stałych i czasowych dla wspólników.

W sporym uproszczeniu będzie wyglądało to następujące

Marta: (zdolności matematyczne, duża zaradność i dokładność)

stałe: współtworzenie contentu, wyjazdy do biura rachunkowego

nie mające ram czasowych: organizacja towaru (wyjazdy do hurtowni), rozwiązywanie spraw papierkowych, współ analiza rynku

Kinga: (zdolności manualne, estetka, bardzo dobry kontakt z ludźmi)

stałe: kontakt z agencjami reklamowymi prowadzącymi działania marketingowe firmy, kontakt z klientami, współtworzenie contentu

nie mające ram czasowych: analiza raportów wysyłanych przez agencje interaktywne, współpraca przy wdrążeniu sklepu, aktywne uczestnictwo na łamach for dyskusyjnych

Rekomendacje dla Twojego biznesu:

– Uczciwie podziel obowiązki pomiędzy wszystkich wspólników. Nie dogadanie na początku może spowodować niepotrzebne kłótnie pomiędzy wspólnikami np. „To Twoja działka” lub „Ja zapieprzam 12h a Ty nie robisz nic”.

– Ważne aby wszyscy wspólnicy mieli jeden priorytet wzrost sprzedaży. Wówczas korzystają na tym wszyscy, nie warto się wzajemnie oszukiwać.

3banner

                                                                              5.Plan finansowy

Nakłady inwestycyjne  to oczywiście pieniądze, które dziewczyny odłożyły. Ta suma, o której wspominaliśmy już wielokrotnie. 160 tysięcy złotych czyli kapitał, który nie jest jakimś kosmosem.

Prognozy finansowe Prognozy finansowe są jednoznaczne. Nasze bohaterki chcą wszelkie finansowanie opierać na sprzedanych produktach. Poniżej symulacja miesięczna sprzedaży.

Zakładając średnią wartość koszyka na poziomie 200 zł. Dzięki metodą up selling-u oraz cross hellingu 86% klientek kupuje więcej niż jeden przedmiot.

Styczeń –  10 sprzedanych koszyków – obrót na poziomie 2000 zł

Luty – 50 sprzedanych koszyków – obrót na poziomie 10000 zł

Marzec – 80 sprzedanych koszyków  – obrót na poziomie 16000 zł

Kwiecień – 100 sprzedanych koszyków – obrót na poziomie 20000 zł

Maj – 120 sprzedanych koszyków – obrót na poziomie 24000 zł

Czerwiec – 150 sprzedanych koszyków – obrót na poziomie 30000 zł

Lipiec – 200 sprzedanych koszyków – obrót na poziomie 40000 zł

Sierpień – 250 sprzedanych koszyków – obrót na poziomie 50000 zł

Wrzesień – 220 sprzedanych koszyków – obrót na poziomie 44000 zł

Październik – 230 sprzedanych koszyków – obrót na poziomie 46000 zł

Listopad – 300 sprzedanych koszyków – obrót na poziomie 60000 zł

Grudzień – 420 sprzedanych koszyków – obrót na poziomie 80000 zł

roi wyliczanie

Wszystkie tabele Excel użyte w niniejszym artykule wysyłamy do osób, które zarejestrują się na nasz newsletter

 

W tym miejscu warto jest  liczyć wskaźnik ROI czyli zwrot z inwestycji, poniżej model jak można policzyć tą wartość.

Krótki TIP na wyliczenie ROI:

ROI = (przychody – koszty sprzedanych towarów i usług) / koszty sprzedanych towarów i usług

Rekomendacje dla Twojego biznesu:

– Systematycznie wyliczaj swój ROI dzięki temu odsuwasz najmniej korzystne działania marketingowe, które nie przynoszą efektów w postaci zwrotów z inwestycji

– Zapisuj w Excelu postęp w rozwoju obrotów sklepu. Sprawia to, że nakręcamy się widząc efekt rosnącej skali. A także motywuje nas do dalszego działania.

Ocena efektywności – Zwrot z inwestycji był coraz lepszy wraz z upływem czasu i budowaniu silnej marki. W sprzedaży kosmetyków były dwa kamienie milowe. Miesiące wakacyjne gdy kobiety częściej malują sobie paznokcie oraz listopad i grudzień gdy zaczyna się okres świąteczny a lakier do paznokci jest jednym z częstych upominków na wigiliach w pracy w branżach zdominowanych przez kobiety. Oczywiście drugim ważnym elementem jest nieustanna optymalizacja kampanii, która pozwalała eliminować metody, które nie przynoszą efektu. Nieustanna kontrola kampanii pozwoliła również na obniżenie kosztu dotarcia do jednego UU. Warto było outscourcować niektóre czynności na zewnątrz, by móc skupić się jedynie tymi, na których naprawdę znają się nasze bohaterki.

Miarą efektywności jest fakt rosnącej liczby użytkowników, który kształtuje się na następującym poziomie. Obok spisaliśmy też poziom konwersji

Styczeń – 3000 UU  ; konwersja na poziomie 0,003(3)

Luty – 8000 UU  ; konwersja na poziomie 0,00625

Marzec – 9000 UU ; konwersja na poziomie 0,0088888

Kwiecień – 10500 UU ; konwersja na poziomie 0,0095

Maj – 12000 UU  ;  konwersja na poziomie 0,01

Czerwiec – 13000 UU  ; konwersja na poziomie 0,115

Lipiec – 15000 UU ;  konwersja na poziomie 0, 01333

Sierpień – 18000 UU; konwersja na poziomie 0,0188

Wrzesień – 16000 UU; konwersja na poziomie 0,01375

Październik – 16500 UU;  konwersja na poziomie 0,01393939

Listopad – 19000 UU ; konwersja 0,0157

Grudzień – 24000 UU; konwersja na poziomie 0,0175

Jak widać współczynnik konwersji podnosił się przez cały rok a to wszystko za sprawą prostych testów, które robiły dziewczyny. Takie jak zastosowanie banerów Call to action, zmiana kolorów, prezentacji produktu, praca nad tekstami sprzedażowymi produktów.

Celem Kingi i Marty jest wzrost w ciągu kolejnego roku do 0,5% konwersji. Jest to bardzo trudny cel ale gdyby się go udało osiągnąć w grudniu przy takim samym ruchu sprzedałyby nie 420 przesyłek a 1200! Prawie trzykrotny wzrost sprzedaży dzięki pracy nad stroną docelową produktu. Bardzo dobry rezultat.

infografika-01

Powyższa infografika jest zrealizowana przez naszą firmę

6. Podsumowanie i ocena ryzyka

Jeśli starczy sił i uporu wraz z konsekwencją projekt pod tytułem własny sklep ma silną rację bytu a plan wejścia w offline-ową sprzedaż nie musi być wcale mrzonką. Prawdopodobnie już w drugim roku działania dziewczyny będą musiały zatrudnić kogoś do wykonywania najprostszych czynności takich jak pakowanie przesyłek. Skalowanie biznesu oraz otwarty umysł Pań pozwala na elastyczną reakcję na wszelkie zmiany i nowości. Bardzo istotnym elementem niwelującym ryzyko jest chęć nieustannej edukacji w zakresie prowadzenia sklepu internetowego.

Ryzyko jest tym mniejsze, że mogą liczyć na wsparcie rodziny co też jest ważnym współczynnikiem tworzącym sukces.

Dużym czynnikiem, który zadecyduje o sukcesie dziewczyn jest coraz większa chęć kupowania w pełni profesjonalnych lakierów, a ich sprzedaż w Internecie rośnie w bardzo dynamicznym tempie.

Warto wnikliwie przeanalizować ten plan bez względu czy prowadzisz biznes od lat kilku czy dopiero startujesz. W Polsce większość z firm nie przetrwała 3 lat. Pamiętaj, że planowanie jest najlepszym co możesz dać swojej firmie. Jeżeli faktycznie jest ona dla Ciebie oczkiem w głowie, planuj, kreuj, wymyślaj strategie.

7.Dodatki

Logistyka – Ponieważ jest bardzo ważnym aspektem funkcjonowania e-sklepów postanowiliśmy zawrzeć ją w dodatkach. W celu zmaksymalizowania efektywności swojego sklepu Marta i Kinga współpracują nie tylko z firmą kurierską. Często bowiem wysyłają niestandardowej wielkości paczki zwłaszcza dla swoich klientek B2B. Te paczki są znacznie większe niż zamówienia dla B2C dlatego ich firma kurierska jest zbyt droga w realizacji pojedynczego takiego zamówienia. Właśnie dlatego Marta i Kinga zdecydowały się na współpracę z firmą Furgonetka.pl. Daje im to gwarancje, że są wstanie w ciągu 24h nadać nawet najbardziej skomplikowaną paczkę w najkorzystniejszych rynkowych cenach. Wszystko za sprawą dostępności do wszystkich firm kurierskich (one same nie muszą mieć podpisane z każdą firmą oddzielnej umowy). Współpraca z Furgonetka.pl ułatwia także cały proces logistyczny. Nie muszą dzwonić po wszystkich firmach kurierskich i szukać najtańszych rozwiązań, ponieważ mają je w jednym miejscu.

furgonetka

                                                              Screen pochodzi z www.furgonetka.pl

                                                                              Responsywność strony

Na rynku brytyjskim w tym roku po raz pierwszy sprzedaż poprzez mobile przegoniła sprzedaż przez urządzenia stacjonarne (laptop, komputer). Śledząc ten trend docierający do Polski z Europy Zachodniej, Marta i Kinga zdecydowały się na stworzenie możliwości zakupów także przez telefon. Już na etapie programowania sklepu, wszystkie grafiki, wszystkie guziki były programowane tak, aby wyglądały efektywnie także na mobile. Ten ruch się opłaca, co kwartał ich przychody ze sprzedaży mobilnej szły do góry o kilka oczek procentowych. Już podczas analizy zapytały kilkanaście koleżanek, czy zdarza im się kupować przez telefon czy tablet. Większość z nich o ile nie dokonuje zakupów przez te urządzenia, to przynajmniej przegląda oferty sklepów, by później dokonać zakupów na dużym ekranie komputera.

m.bąkAutorem tekstu jest Michał Bąk – wieloletni praktyk marketingu, od 2008 roku pracował w lub współpracował z warszawskimi agencjami interaktywnymi. Od 2011 roku prowadzi własną działalność gospodarczą oraz doradza przedsiębiorstwom na temat reklamy internetowej. Jego konikiem jest e-commerce i marketing turystyczny. Chcesz nawiązać współpracę napisz: info@majkb.com lub zadzwoń: 695-069-430

/span

Content marketing – czym jest i czy warto?

W obecnych czasach, kiedy przybywa coraz więcej użytkowników Internetu i coraz więcej osób decyduje się na zakupy online, jest coraz większa konkurencja. Musimy – jako przedsiębiorcy – bardzo się starać, by dotrzeć do klientów. Z kolei konsumenci zmienili swój cykl zakupowy. Coraz częściej „sięgają” do porównywarek cen, sprawdzają opinie innych internautów i/lub korzystają tylko ze sprawdzonych sklepów. Przedsiębiorcy coraz bardziej przekonują się, że zmiana ceny i związana z nią walka nie jest najlepszym wyjściem. Dlatego też poszukują innych rozwiązań, a wtedy z pomocą przychodzi content marketing.
 
Content marketing jest to marketing treści. Jest to strategia, która polega na tworzeniu i publikowaniu wartościowych treści takich jak: artykuły, ebooki, posty, e-video, czy grafiki. Takie działania mają za zadanie zainteresować i przyciągnąć do danej strony branżowej konkretnie sprecyzowaną grupę potencjalnych klientów.

Content marketing to umiejętność komunikowania się z naszymi potencjalnymi klientami. Kluczowym jest to by zdać sobie sprawę o konieczności zmian w sposobie komunikowania się z klientami, którzy chcą jakiejś nowości, będąc już znużonymi standardowymi reklamami. Istotą content marketingu jest dostarczanie klientom rzeczowych, wiarygodnych i wartościowych informacji. Tym sposobem zyskujemy zaufanie i lojalność klientów. W obecnych czasach należy wzbraniać się przed natrętnymi pop-upami, spotami reklamowymi czy spamem. Nie możemy zniechęcić do nas potencjalnych klientów. Powstaje pytanie – ok., tylko jak?

To dziecinnie proste – publikujesz ciekawe i pożądane przez klientów treści, a tym samym nie tylko pokazujesz im, że jesteś ekspertem w danej dziedzinie, ale że zależy Ci na ich satysfakcji i rozumiesz ich potrzeby. Takim sposobem należy budować zaufanie potencjalnych odbiorców, a potem już klientów swojego sklepu, czy marki.

To właśnie rozpoznawalne i oczekiwane przez odbiorców artykuły, czy wpisy, pozytywnie przekładają się na ilość linków przychodzących tj. tych prowadzących internautów z innych stron na Twoją. Dzięki temu Twoja strona www zostanie oceniona jako wartościowa i tym samym zyska ona wysoką pozycję w wynikach wyszukiwarek. To wszystko spowoduje, że Twoja strona internetowa stanie się bardziej popularna i łatwiej będzie ją odnaleźć wśród gęstej konkurencji.

Reasumując, „stawiając” na content marketing zyskujesz zaufanie klientów, pozycję eksperta i lidera w danej branży, widoczny wzrost zainteresowania Twoją stroną www, szerszy zasięg docierania do klientów, wysoką pozycję strony internetowej w wynikach wyszukiwarek, a także zmniejszenie wydatków przeznaczonych na reklamę sensu scricto. Jak można zauważyć, content marketing wymaga zaangażowania i aktywności, jednak owoce jakie przynosi są bardzo wartościowe.


 

 

Content marketing według 10 samurajów

10 samurajów i samurajek marketingu treści. Zobacz co mają do powiedzenia osoby ściśle związane z branżą interaktywną w Polsce. Odpowiedzieli na podstawowe zagadnienia związane z contentem, jego dystrybucją oraz jego znaczeniu w przyszłości marketingu. Zapraszam do lektury, a dla osób, które chciałyby otrzymać artykuł w formie PDF-a, proszę o kontakt na info@majkb.com

 

1.    Michał Bąk – Doradzam firmom z sektora MŚP, od 2008 roku w branży interkatywnej.  www.majkb.com

logo1michał-bąk

 

 

 

 

Nic bardziej nie buduje marki tak jak content. Gdy szukamy jakiegoś przedmiotu,  natrafiamy na setki reklam. Nie przykuwają już one naszej uwagi, tak jak jeszcze 5-10 lat temu. Jesteśmy przesiąknięci starą formą reklamy i oczekujemy czegoś innego, przysłowiowego efektu „WOW”. Za sprawą popularyzacji urządzeń mobilnych: tabletów i smartfonów, śmiało można powiedzieć, że treści na nowo odżyły! Czytamy znacznie więcej, chętniej i mamy swoich pisarzy XXI w. To oni budują marki, zachęcają, bądź zniechęcają nas do interakcji i tym samym są częścią dobrze przemyślanej machiny.

Czy content sprzedaje? Tak! Choć nie jest to jego jedyne zadanie. Marketing treści ma przywiązywać do marki, co pośrednio przekłada się oczywiście na popularyzację, a co za tym idzie także sprzedaż. Słowem, obrazem, czy inną formą contentu można zdziałać naprawdę dużo. Im wcześniej – już dziś – zdadzą sobie z tego sprawę marketerzy firm, działy sprzedaży, a także osoby odpowiedzialne za marketing w małych i średnich przedsiębiorstwach, tym lepiej dla danych marek.

Dziś nie ma SEO takiego jak dawniej. Spędziłem w tej branży 6 lat! Kiedyś zaczynając przygodę z SEO jako 19 latek, gdy przychodziło do współpracy ludzie chcieli katalogów, precli i tanich zaplecz. Dziś wszystko jest zgoła inne. Na piedestale stawiamy unikalną, wartościową treść, którą będzie roznosiła się efektem virala no i oczywiście podlinkowywaną przez użytkowników – czyli najbardziej naturalnie jak się tylko da. Dlaczego content to pokarm dla wyszukiwarek? Ponieważ linkowanie powoli odchodzi do lamusa. Strony tworzone pod sztuczne zdobywanie linków, absolutnie nic nie wnoszą do naszej rzeczywistości.

Reklama w klasycznej formie? Google Adwords, SEO, display i wiele, wiele innych form. To formy, które mogą współgrać jedynie z contentem. Same w dzisiejszych czasach są skazane na porażkę niczym Polska reprezentacja piłkarska w starciu z Niemcami. Klasyczne formy reklamy będą dystrybutorem contentu i naturalnie nie znikną, jednak będą jedynie prowadziły do źródła, którym będzie przygotowany materiał. Wokół contentu jest buzz w 2014 roku, jednak prawdziwe boom nastąpi w roku 2015. Dominacja nad klasyczną formą będzie się pogłębiała jeśli my będziemy się starać, bowiem to my musimy tworzyć wartościowy i merytoryczny materiał.

Content marketing to nie tylko sprzedaż. Doskonale, wręcz cudownie adoptują to w swoich kreacjach reklamowych największe brandy Coca-Cola, Nike, McDonald’s. Kiedyś w jednym z utworów Tede rymował „Zajawka to dynamit mam ją, słowa są nabojami ranią”. Właśnie dlatego uważam, że to co produkujemy może przekazywać wartości: przyjaźń, miłość, uczciwą rywalizację albo wręcz przeciwnie oszukiwać, kreować fałszywy obraz lub namawiać do złego. Internet daje nam pełne pole do popisu, nie ma w nim cenzury, nikt nie hamuje tego co robimy i tylko od nas – marketerów – zależy jak wykreujemy ten świat, w którym przyjdzie nam egzystować.

Kanały dystrybucji treści? Chyba nie będę odkrywczy jak powiem, że silne social media genialnie dystrybuuje. Tak wiem, że nieustannie na łeb na szyję lecą edgade ranki. Jednak gdyby nie social i ta globalna wioska, wiele akcji marketingowych przeszłoby bez większego echa. Innym dystrybutorem może być cały Performance marketing (m.in. SEO i PPC).

Nie sposób chyba wymienić wszystkich rodzajów contentu, bo form treści jest naprawdę bardzo dużo. Treścią będzie zarówno blog, który jest podstawą każdej firmy pragnącej działać online, jak i podcast tworzony z wykorzystaniem mikrofonu i programu do masteru. Rodzajem contentu będzie też materiał video, w którym instruujesz klienta jak składać mebel w Twoim e-sklepie, ale to nie wszystko. Możesz również tworzyć infografiki, które genialnie nadają się do ponownych udostępnień.

Podsumowując. Nie tylko wierzę w content marketing, ale chcę go czynnie tworzyć i rozpowszechniać. I będziesz mnie nie tylko czytał, ale już niebawem także słuchał. Chcesz być z nami? Share-uj to!

 

2.    Włas Chorowiec  – prezes Lead Bullet    www.leadbullet.pl

 imageswlas-chorowiec

 

Filarem działań content marketingowych jest dostarczanie, atrakcyjnych z punktu widzenia konsumenta / odbiorcy, treści – tzn. takiej, która odpowiada na jego zainteresowania, oczekiwania i która dostarcza mu użytecznej wiedzy oraz inspiracji. W CM liczy się zarówno zawartość merytoryczna prezentowanej treści, jak i jej forma np. artykuły, webinaria, video, podcasty, infografiki, katalogi, branżowe raporty. Marka publikując atrakcyjną pod względem formy i zawartości treść, zwiększa swoją szansę na zaangażowanie konsumentów – którzy chętnie dzielą się i komentują interesujący content.

Współczesny marketing, który w znacznym stopniu skupiony jest na contencie i bardzo mocno wykorzystuje nowe technologie, powinien być traktowany przez marketerów nie jako wydatek, lecz inwestycja. W dodatku taka, która faktycznie się opłaca.

Chcąc maksymalizować skuteczność kampanii warto oprzeć ją na wysokiej jakości contencie w postaci wideo, raportów branżowych, artykułów lub infografik. Z tych form przekazu potencjalni klienci mogą czerpać konkretne korzyści, a przy okazji dowiedzieć się o produkach lub usługach firmy, występującej w roli branżowego eksperta.

Wysiłek prowadzenia kampanii content marketing powinien prowadzić do konkretnych wyników sprzedażowych, generowania leadów i fizycznego zainteresowania marką oraz jej ofertą. Niestety, tylko niektóre biznesy dostrzegają wymierne korzyści z przeprowadzanych kampanii marketingu treści. Powodów takiego stanu rzeczy jest wiele. Kluczowym aspektem skutecznej kampanii jest dotarcie z przekazem do potencjalnie zainteresowanej grupy odbiorców, którzy faktycznie mogą skonwertować i przejść z poziomu zwykłego użytkownika do zaangażowanego klienta.

Nie każdy content jest równoznaczny z content marketingiem. Dla przykładu, publikowanie przez markę farmaceutyczną zdjęć kotków, czy ładnego krajobrazu na swoim blogu, czy fanpage’u jest po prostu publikowaniem contentu, ale nie jest działaniem stricte content marketingowym. Dlaczego? Ponieważ filarem strategii content marketingowej jest publikowanie treści, wartościowych, odpowiadających na potrzeby i oczekiwania odbiorcy, ale de facto związanych z branżą, którą reprezentuje marka oraz jej wartościami. Poza tym, strategiczną częścią działań content marketingowych jest dystrybucja – a więc kanały dotarcia do odpowiedniej grupy odbiorców, faktycznie zainteresowanych naszym przekazem. Wśród kanałów dystrybucji treści wyróżniamy: serwisy branżowe, social media, dedykowane contentowe serwisy marek np. ColgateProfessional.com, przepisy.pl, http://www.whatsfreshnow.pl/, sieci kontekstowe, sieci content marketingowe, wyszukiwarki internetowe i emailing.

Wyszukiwarki stanowią najbardziej masowe i istotne źródło informacji oraz ruchu w Internecie, również w obszarze CM. Wśród nich największym dostawcą jest Google, za pośrednictwem którego generowane jest ponad 97% wszystkich wyszukiwań w Polsce. Warto pamiętać, że przemyślane kampanie CM mają duży wpływ na pozycje naszych serwisów w wynikach wyszukiwania. Jeśli będziemy pamiętać o umieszczeniu jakościowych linków w ramach treści, które publikujemy – będziemy zyskiwać na autorytecie domeny. To z kolei będzie miało duże przełożenie na nasze rankingi w wyszukiwarce. Warto zaznaczyć w tym przypadku, że liczy się jakość portali, w których będziemy prowadzić proces publikacji. Jak również  ilość tych publikacji.

Content Marketing nie jest reklamą. Podstawową różnicą jest podejście do odbiorcy – reklama – promuje wprost produkt, markę, usługę i  sprzedaje wprost operując hasłami w stylu „kup teraz” „promocja”, „nasz produkt jest najlepszy”, „nasza usługa jest w najlepszej cenie”. Content marketing opiera się o filozofię inbound marketingu, tzw. marketingu za przyzwoleniem, to konsument odbiorca jest na pierwszym planie w kampanii cm, jego potrzeby i oczekiwania. Poprzez CM – konsument ma zainteresować się marką, bo ta wychodzi do niego z pozycji branżowego eksperta, który radzi, inspiruje i edukuje, ale nie nakłania do zakupu.

Treść, która jest filarem content marketingu, musi być zakotwiczona w wartościach i filozofii marki, tylko wtedy mamy do czynienia z marketingiem treści. Świetnym przykładem pokazującym dobitnie, że content marketing przekazuje wartości marki są wspomniane już działania marki Knorr poprzez serwis przepisy.pl – w którym marka inspiruje do smacznego gotowania, dając użytkownikowi inspirację w postaci przepisów, zdjęć, wskazówek od szefów kuchni Knorra. Innym przykładem mogą być działania content marketingowe Redbulla – w których naczelna wartość marki – fun i zamiłowanie do sportów ekstremalnych są podkreślane na każdym kroku.

Piękno działań content marketingowych w dużej mierze polega na zróżnicowaniu form treści:

artykuły, ebooki, raporty, blog firmowy, dedykowany serwis, grafika- zdjęcia, memy, infografika, video, live-streaming, newsletter, email, notka prasowa, sms.mms, webinarium testimonial, katalog.

Każda forma treści może być elementem działań content marketingowych, jeśli dostarcza użytkownikowi ważnych dla niego informacji, inspiracji, nie sprzedaje wprost, pokazuje markę jako branżowego eksperta, który radzi i jest źródłem wiedzy, a nie informacji o promocjach.

 

3.    Paweł Strykowski – prezes White Press    www.whitepress.pl

whpawelstrykowski 

Marka to pewnego rodzaju obietnica. Jeżeli mamy się czym pochwalić i jesteśmy w stanie opisać nasze doświadczenia to stworzymy wartościową treść, która gwarantuje wywiązanie się ze złożonej obietnicy. Ta treść to nasza wizytówka, jeżeli będzie na wysokim poziomie to będzie nas promować. Dobra treść angażuje i jest świadectwem wiedzy i wartości jakie uznajemy za najważniejsze. Tak można wykreować markę na najtrudniejszych rynkach.

Działania Content Marketingowe mogą być w pełni mierzalne jeśli chodzi o efekty. Wskaźniki które przyjmiemy mogą mieć dwojaką naturę. Z punktu zero, mogą wygenerować dane wartości liczbowe, bądź też mogą oznaczać progres, czyli wzrost w odniesieniu do rozpoczęcia działań.

W modelach biznesowych opartych o ruch z wyszukiwarek, agregacje danych w postaci adresów email, czy leadów działania content marketingowe są w pełni mierzalne. Jesteśmy w stanie prześledzić cały proces od momentu wejścia użytkownika na witrynę www, poprzez przejścia pomiędzy stronami, subskrypcję, po działania zakupowe. Dzięki narzędziom marketing automation dodatkowo możemy śledzić jak content wpływa na zachowanie użytkownika długofalowo w procesie pozyskiwania zaufania i budowy wiarygodności.

W każdej bajce o CM treści promują się same. Ludzie je linkują, polecają, share’ują. W rzeczywistości zawsze trzeba im pomóc. Nawet dobra treść wymaga promocji lub dystrybucji. Promocja zwykle dotyczy treści umieszczonej na własnym podwórku, a dystrybucja to publikacje i działania na zewnątrz (wydawnictwa, media, outdoor). Czasami dystrybuowane treści promuje się dodatkowo. Kanałów dystrybucji jest wiele, jednym z nich są artykuły w dobrych mediach elektronicznych.

Content Marketing jest uwielbiany przez wyszukiwarki. W istocie idealny mechanizm (do którego dąży Google) będzie promował dobre treści, które angażują, które są linkowane, cytowane, polecane. Techniczne rzecz biorąc można podzielić wpływ CM na SEO na dwa działania:

·         budowanie treści unikalnej, angażującej

·         linkowanie tej treści lub autora – często naturalnie, a często w formie jej dystrybucji.

Content Marketing nie jest pusty. Reklama najczęściej tak. W CM my najpierw coś dajemy (treści – czyli wiedzę, opis doświadczeń, ładną formę) a potem jeżeli odbiorca jest zadowolony to otrzymujemy korzyści. Reklama nie wnika w dobro odbiorcy. Ma jedynie nakłonić do pewnych działań.

Content Marketing zatrzymuje odbiorcę i angażuje. Odbiorca jest zmuszony do myślenia i odczuwania. Wtedy mamy też możliwość przekazania czegoś więcej niż wiedza i przyjemność. Możemy pokazać, że nasz produkt ma inne wartości, a firma działa zgodnie z ideami. Samo stosowanie CM jest pewną wartością, bo opiera się na dostarczaniu dobra i budowaniu partnerskiej relacji z odbiorcą. Jeżeli do tego dodamy atrakcyjną formę i mechanizmy, to mamy prawie dialog, zbudowaną relację z odbiorcą.

Wśród marketerów panuje wyobrażenie, że CM to blog z wpisami i obrazkami. Czasem faktycznie tak, choć oczywiście często powinien być uzupełniany o formy dużo ciekawsze jak wideo, infografiki, podcasty. CM może jednak przyjmować zupełnie inne formy. Może być eBook’iem, referencjami, audiobookiem, rankingiem live, widokiem z kamery internetowej, komiksem, grą, gazetą drukowaną, aplikacją interaktywną, happeningiem, wspólnym budowaniem treści z odbiorcami.

 

4.    Barbara Stawarz – właścicielka firmy Content King    www.contentking.pl

contentkingBS_FOT 3

Content marketing to dostarczanie wartościowych treści. Celem jest przyciągnięcie uwagi konsumentów oraz zdobycie ich zaangażowania. Takie działanie bezpośrednio przekłada się na budowanie marki oraz lojalności w relacji między marką a klientami. Firma, która inwestuje w content marketing buduje swoją markę ponieważ treści są wartością dla konsumentów. Edukują, dostarczają rozrywki, często rozwiązują problemy. Co ważne, content marketing jest obecny zarówno na wczesnym etapie procesu zakupowego, kiedy konsument podejmuje decyzję, ale także później. Na tym etapie treści przywiązują do marki i sprawiają, że firma pozyskuje swoich wiernych zwolenników.

Content marketing jest inwestycją, która według licznych badań przynosi wyższy zwrot z inwestycji (ROI) niż marketing push (np. reklama display). To samo dotyczy kosztu pozyskania leadu, który w działaniach contentowych jest zdecydowanie niższy. Istotne natomiast przy wyznaczeniu sobie sprzedaży jako celu jest ciągłe analizowanie działań oraz ich optymalizacja. Twórcy treści powinni też pamiętać o skutecznym wzywaniu do działania (CTA – call to action), aby użytkownicy wiedzieli jakie akcje należy podjąć.

Content is king but distrbution is queen – te słowa świetnie oddają istotę dystrybucji treści w content marketingu. Dobry content oczywiście przyciąga użytkowników na stronę, ale filozofia inbound marketingu, w którą wpisuje się content marketing, zakłada, że to marka powinna dać się znaleźć swoim konsumentom. Zgodnie z tym firma powinna być obecna tam, gdzie są jej potencjalni klienci.

Content marketing ma ogromne znaczenie w pozycjonowaniu stron. Mówi się również, że content marketing to nowe SEO. Wszystko za sprawą algorytmów Google’a (Panda, Pingwin, Koliber), które promują strony z wartościową treścią. Wartościowa to taka, która angażuje, nie jest duplikatem, nie jest za krótka, nie jest zapychaczem treści, nie jest przepełniona reklamami. Wszystko zgodnie z misją Google’a (Don’t be evil), w której na pierwszym miejscu jest użytkownik.

Porównywanie content marketingu do reklamy nie ma sensu, bo to zupełnie inny rodzaj działań. Treści na pewno bardziej angażują i budują relacje, natomiast nie można demonizować działań reklamowych. Również ze względu na fakt, że treści też potrzebują promocji, często w formie reklamy własnie.

Content marketing to również działania storytellingowe, czyli pokazywanie historii marki, opowiadanie o wartościach, misji, o tym co w świecie danej marki jest najważniejsze. Takie działania contentowe sprawiają, że firma skutecznie komunikuje swoje wartości, a dzięki temu jest prawdziwa dla swoich odbiorców.

Aktywności content marketingowe możemy podzielić na narzędzia oraz kanały dystrybucji. Do tych pierwszych należeć będą np. artykuły, infografiki, posty, wideo, webinaria. Narzędzia dystrybucji to z kolei serwisy społecznościowe, fora, blogi itd. Wybór rodzaju narzędzi oraz kanałów dystrybucji powinna determinować nasza grupa docelowa oraz jej potrzeby, a następnie cele content marketingu.

 

5.    Sandra Wróbel – Content Creator    www.dajemyslowo.com

dajemy-bez-tłasandricz-białe

 

Regularne tworzenie treści, dystrybuowanie jej w odpowiednich kanałach, angażowanie użytkowników, rozmawianie z nimi i skupianie wokół naszej marki z pewnością zwiększy jej rozpoznawalność. Co za tym idzie, może również przełożyć się na zwiększenie liczby klientów. Działania content marketingowe muszą jednak być przemyślane i spójne. Na początku zastanówmy się, co chcemy powiedzieć odbiorcom oraz jakie treści mogą ich najbardziej zainteresować i zaangażować. Połączmy te czynniki i zacznijmy produkować wartościowy content, na którym będą opierać się nasze dalsze działania.

Regularne publikowanie atrakcyjnych i pożytecznych treści sprawi, że użytkownicy chętniej i coraz częściej będą odwiedzać naszą stronę, a nasza marka stanie się coraz bardziej rozpoznawalna i na stałe zagości w świadomości odbiorców. Spójne działania pozwolą zbudować pozycję eksperta, jednak należy pamiętać, że nie uzyska się tego w tydzień. Działania te wymagają czasu.

Klienci niemal zawsze oczekują natychmiastowych efektów, co oczywiście jest zrozumiałe, jednak content marketing działa dopiero po jakimś czasie. Jeśli nastawimy się, że po jednym czy dwóch (nawet najlepszych) tekstach, opublikowanych w najchętniej odwiedzanych serwisach, klienci zaczną walić do nas drzwiami i oknami – szybko się rozczarujemy.

Wyraźne efekty dobrego content marketingu widoczne są po kilku miesiącach. Nie przełoży się on bezpośrednio na wzrost liczby klientów i natychmiastowe zainteresowanie naszą marką. Tworzone treści pozwalają na dotarcie do świadomości odbiorców, przyzwyczajenie do produktu i stworzonej wokół niego historii. Dzięki odpowiednim treściom, budujemy powoli status eksperta, co z kolei wpływa na stworzeniu pozytywnego wizerunku marki.

Odbiorca, którego raz zainteresowaliśmy/zaintrygowaliśmy/zaciekawiliśmy (niepotrzebne skreślić), może w danym momencie przypomnieć sobie o naszym produkcie i wrócić już jako klient. To jest właśnie siła wartościowego content marketingu.

Nawet najlepszy content nie obroni się bez odpowiedniej dystrybucji. Sama strona www nie wystarczy, zatem nie ograniczajmy się wyłącznie do jednego kanału prezentacji treści. Jednym z najpopularniejszych, i całkiem skutecznym, kanałem promowania treści są media społecznościowe. Nie musimy ograniczać się wyłącznie do Facebooka, G+ czy Twittera. Różnego rodzaju grafiki możemy zamieszczać na Pintereście i Instagramie – te serwisy są szczególnie dobrym rozwiązaniem dla restauracji, branży e-commerce czy chociażby dla biur podróży. Infografiki natomiast promujmy w przeznaczonych do tego serwisach, jak np. Visual.ly. Warto też zainwestować nawet w krótkie formy video i zamieszczać je w YouTube , Vimeo, Vine czy na Instagramie.

Wpis na blogu można również promować poprzez maile – pod warunkiem, że dysponujemy niemałą listą subskrybentów. Dobrym sposobem jest także promowanie nowych postów w starszych, ale popularnych wpisach. Warto wykorzystać własne kanały komunikacji, ale promocja contentu to również zaznaczenie obecności na innych blogach, poprzez gościnne wpisy czy komentowanie (tylko jeśli mamy coś wartościowego do powiedzenia w danym temacie), a także udzielanie się na portalach branżowych. Stwórzmy atrakcyjną prezentację i opublikujmy ją na SlideShare, dzielmy się atrakcyjnym contentem z kolegami z branży w LinkedIn. Warto też wzmiankować w swoich wpisach innych ekspertów, cytować ich wypowiedzi czy oznaczać w swoich postach np. na Facebooku – przyciągniemy nie tylko ich uwagę, ale również uwagę ich obserwatorów. W zależności od tematyki contentu, świetne efekty może przynieść udzielanie się na forach internetowych. W promocji treści skutecznie mogą też pomóc odpowiednio użyte hashtagi w serwisach społecznościowych. Atrakcyjny content będzie z chęcią udostępniany dalej, dzięki czemu trafi do szerokiego grona odbiorców – czyż nie na tym nam zależy?

Strony z unikalną treścią, przydatną dla użytkownika znajdują się na wysokich pozycjach w wyszukiwarce. Tutaj również ważna jest jakość treści, a nie „napakowanie” jej słowami kluczowymi. Oczywiście odpowiednie frazy też mają znaczenie, warto więc umieszczać (adekwatne) słowa kluczowe w tytule, nagłówkach oraz w treści. Pamiętajmy jednak, że słowa kluczowe nie są już najważniejsze, tworzona treść powinna wyczerpująco odpowiadać na zadany temat. Atrakcyjny content powinien być podany w różnych formach, które skutecznie trafią do odbiorców.

Bardzo dobrym rozwiązaniem dla firm jest prowadzenie bloga, który pozwoli na ściągnięcie ruchu z tzw. długiego ogona. Obecnie na landingach znajduje się niewiele treści – co ułatwia użytkownikowi poruszanie się po stronie, zatem generowanie dodatkowego contentu jest jak najbardziej wskazane. 

Wartościowe treści, zawierające wskazówki, porady, instrukcje czy inne cenne materiały, mają ogromną szansę na pozyskanie naturalnych linków. Ważne, aby treści na stronie były spójne i niosły za sobą wartość dodaną. Konieczne jest też zoptymalizowanie ich, aby prawidłowo wyświetlały się w wynikach wyszukiwania. Warto również odpowiednio je sformatować – z podziałem na akapity, śródtytuły, nagłówki. Nie zapomnijmy też o słowach kluczowych w adresie URL.

Tradycyjna reklama, jako że jest wszędzie, nie jest już dla użytkowników zbyt atrakcyjnym przekazem. Często jest nieprzemyślana, wręcz uciążliwa, przez co użytkownicy reagują na nią z poirytowaniem, poza tym są już coraz bardziej „ślepi” na reklamy. Reklamodawcy osiągają więc skutek odwrotny do pierwotnych założeń. Po jakimś czasie reklama znika z sieci, a tym samym ze świadomości odbiorców.

Dobre treści to już reklama dla marki sama w sobie – muszą one nieść za sobą jakąś wartość dla użytkownika, zapomnijmy o czysto sprzedażowych tekstach, użytkownicy wyczuwają takie na kilometr. Raz napisany tekst zostaje na dłużej, treści cały czas pracują, a reklama po wyczerpaniu budżetu znika z sieci. Dobry content zachęca użytkowników do zapoznania się z ofertą, przeczytania opisu produktów, a nawet motywuje do zakupu. Treści również można, a nawet trzeba, wzbogacić przyciągającymi grafikami, krótkimi filmami, infografikami czy interaktywnymi mapami – forma prezentacji jest dowolna.

Odpowiednio użyte CTA, czyli wezwanie do akcji mogą znacząco wpłynąć na wzrost konwersji. Content marketing to długotrwałe działania, które, już po przyciągnięciu uwagi, pozwalają na stałe podtrzymywanie zainteresowania odbiorców.

Odbiorcy (klienci) oczekują od nas wysokiej jakości – bez względu na to, czy są to teksty, grafiki czy chociażby produkty spożywcze. Nawet jeśli początkowo uda nam się przyciągnąć sporą liczbę użytkowników jakimkolwiek contentem, szybko możemy stracić ich zainteresowanie.

Ważne, aby tworzony przez nas content niósł odpowiednią wartość – nie skupiajmy się bezpośrednio na sprzedaży. Informujmy, edukujmy, zabawiajmy – dajmy użytkownikom to, czego w danym momencie od nas oczekują. Treści muszą przynieść potencjalnym odbiorcom jakąś wartość, muszą odpowiedzieć na ich pytania, wątpliwości i, przede wszystkim, potrzeby. Bez względu na to, czy jest to opis produktów w sklepie internetowym, czy specjalistyczny artykuł w branżowym piśmie. 

Dla wielu osób content nadal jest równoznaczny z copywritingiem. Pod tym pojęciem, poza treściami (teksty na bloga, artykuły sponsorowane, informacje prasowe, claimy, scenariusze itp.), kryją się również inne, często nawet bardziej skuteczne formy. Możemy zaliczyć do nich m.in. popularne ostatnio infografiki, video (nawet krótkie, kilkusekundowe, które z powodzeniem możemy przerobić na gify), animowane filmy instruktażowe, e-booki, dynamiczne prezentacje, podcasty, wirtualne szkolenia (webinary), czy chociażby videoczaty.

Możemy więc dotrzeć do odbiorców poprzez różne formy – wszystko zależy od tego, co chcemy im przekazać, do kogo chcemy trafić z naszymi treściami oraz na jakich platformach chcemy je umieszczać. Nie warto ograniczać się tylko do jednego rodzaju treści – analizujmy na bieżąco co w naszej branży sprawdza się najlepiej.

6.    Szymon Słowik – doradca marketingowy, bloger   www.takaoto.pro

takatotosłowik

Działania PR w wielu firmach ograniczają się do rozsyłania not prasowych do najróżniejszych redakcji. Jednak nota prasowa nie jest atrakcyjną treścią dla czytelnika. Świetnym przykładem nieszablonowego podejścia do content marketingu był film Stażyści (oryg. The Internship) prezentujący kulturę pracy i ocieplający wizerunek Google (szczegóły: http://www.newstatesman.com/business/2013/07/google-paid-how-much-marketing-internship). Firma Google Inc., przeżywająca ostatnimi czasy kryzys zaufania, wzięła udział w produkcji filmu, który w iście amerykańskim stylu odświeżył sztandarowe hasło korporacji „Don't be evil”.

Rada: Jako specjalista PR, aby skutecznie kreować wizerunek marki, musisz dla swoich  komunikatów dobierać odpowiednią formę (treści/media), gdzie odbiorcy będą ich słuchać. PR-owiec przestaje być tylko nadawcą komunikatu, ale musi także myśleć w kategoriach marketingowych.

 

Uwaga! Zanim zabierzesz się za tworzenie czasochłonnego i drogiego contentu, zrób dobre rozpoznanie, czy dany typ treści i medium są atrakcyjne dla odbiorców.

Jak zwiększyć sprzedaż?

Głośny był ostatnio przykład Michała Szafrańskiego, który chwalił się, że w 8 dni zarobił 69 tysięcy złotych. Wartościowym contentem jest cały jego blog, a jego czytelnicy, to prawdopodobnie świetnie wyselekcjonowana grupa docelowa dla wielu marek związanych z usługami finansowymi i bankowymi.

Michał działając w ramach programu partnerskiego napisał artykuł, niebędący tekstem sponsorowanym (http://jakoszczedzacpieniadze.pl/bgzoptima-lokata-bezkarna). W efekcie za pośrednictwem bloga sprzedano w jednym z banków, którego produkt finansowy był opisywany we wspomnianym tekście, aż 1153 lokaty w ciągu 8 dni! To z jednej strony świetny wynik dla blogera, ale także dla samego banku i programu partnerskiego.

Rada: Pozwól, aby cudzy content pracował dla Twojej marki. Uruchamiając program partnerski pozwalasz, aby content, za który de facto nic nie płacisz, zarabiał na Ciebie.

 

Uwaga! W tym scenariuszu nie masz kontroli nad miejscami i treściami polecającymi Twój produkt.

Jakimi kanałami dystrybuować treści, aby osiągać zasięgi i zaangażowanie?

Ostatnio bardzo modne stało się tworzenie infografik. Za pomocą tego narzędzia można przedstawić brand w kontekście jakiegoś popularnego wydarzenia lub tematu (np. MŚ w Brazylii, finał Gry o Tron). Tego typu content w stosunkowo prosty sposób można dystrybuować za pomocą mediów społecznościowych przy użyciu hashtagów. Takie działania mają potencjał szczególnie w działaniach na skalę międzynarodową. Ponadto można skorzystać z odpłatnej oferty serwisów typu StumbleUpon (https://www.stumbleupon.com/pd), czy treści sponsorowanych na BuzzFeed (http://www.buzzfeed.com/advertise). Przy dobrej kreacji, zasięg oraz zaangażowanie gwarantowane!

 

Rada: Myśl nie tylko jak tworzyć wartościowy content ale także jak go dystrybuuować

Uwaga! Opisane działanie sprawdzi się raczej tylko w sektorze B2C.

SEO content marketing

Content marketing może z powodzeniem posłużyć jako narzędzie w działaniach pozycjonerskich. Treści tworzone pod tym kątem powinny być zorientowane na wirusową dystrybucję – zdobywanie linków i sygnałów społecznościowych. W tym przypadku sprawdzą się materiały rozrywkowe (w sektorze B2C) lub eksperckie (B2B). Czasem wystarczy odpowiednio przemyślane prowadzenie bloga i tworzenie ebook'ów, aby pojawiły się odnośniki do strony na innych, relewantnych serwisach oraz w social media. Za przykład niech posłużą poradniki tworzone przez SMSAPI: Elementarz marketingu SMS (37 backlinków, 33 Google +1, 24, Tweety, 114 Like'ow i 78 udostępnień) Dwukierunkowa komunikacja SMS (106 backlinków, 27 Google +1, 35 Tweetów, 67 Like'ów i 100 udostępnień na Facebooku).

Rada: Pamiętaj, że SEO to już nie tylko zdobywanie linków. Coraz bardziej na znaczeniu zyskiwać będą sygnały społecznościowe (z zaufanych, tematycznie powiązanych profili) oraz jakościowy ruch z odnośników (nie ignoruj więc linków nofollow).

 

Uwaga! Korzystaj z narzędzi analitycznych (Google Analytics, Webmaster Tools, Ahrefs i inne), aby monitorować, gdzie linkowany jest Twój content, aby przez przypadek nie zacząć gromadzić spamerskich linków.

Reklama vs. content marketing

Marketing treści w przeciwieństwie do form tradycyjnych (reklama TV lub billboard) idealnie wpisuje się w ideę permission marketingu i zamiast odpychać odbiorców, przyciąga ich do oferty firmy. Wiedzą o tym autorzy kampanii dla marki Lidl, w ramach której powstały książka Pascal kontra Okrasa i serwis http://kuchnialidla.pl/

 

Rada: Zidentyfikuj potrzeby i problemy Twojej grupy docelowej, a następnie zaproponuj im rozwiązanie, dzięki któremu sami przyjdą dokonać zakupów u Ciebie.

Uwaga! Content nie może być nachalny – odbiorcy są czujni i w dobie wszechobecnych komunikatów marketingowych łatwo uodparniają się na treści, które w zbyt oczywisty sposób reklamują określone produkty i usługi.

Content marketing w kreowaniu postaw i wartości

Marketing treści nie musi realizować celów bezpośrednio marketingowych, czy sprzedażowych. Może być także narzędziem kreowania pewnych postaw. Może być także wykorzystywany także przez marki niekomercyjne – organizacje pozarządowe, fundacje, stowarzyszenia. Za przejaw content marketingu można uznać vlog Jurka Owsiaka (Kreciola.tv) oraz takie akcje jak Obywatele Decydują lub Mafia dla psa (przykłady nietypowych kreacji na: http://www.szymonslowik.pl/jak-robic-akcje-spoleczne-18/). Nie widzę powodu, aby marki nie korzystały z podobnych narzędzi.

 

Rada: content marketing to szeroki zestaw narzędzi – wzmocnij swój przekaz dobierając nietypową formę. Wykorzystaj moment zaskoczenia.

 

Uwaga! Wykorzystując content marketing upewnij się, że promowana przez Ciebie postawa jest spójna z wizerunkiem i celami Twojej marki.

Narzędzia content marketingu

Content marketing to bardzo pojemne pojęcie. Teoretycznie najłatwiej jest stworzyć wpis na blogu, lecz wówczas trzeba konkurować z całą masą innych tekstów w sieci. Czasem lepiej zdecydować się na klip, infografikę, zdjęcie, quiz, mem, kurs e-mailowy, podcast, prezentację albo grę lub aplikację mobilną. Warto także aktywizować fanów i klientów, aby sami tworzyli treści związane z marką w ramach różnych akcji i konkursów.

 

Rada: Dobieraj odpowiednie formy do swojej oferty, okazji i grupy docelowej.

Uwaga! Różne typy treści nadają się do różnych kanałów dystrybucji. Prezentacje publikuj na Slideshare, filmy na Youtube lub Vimeo, zdjęcia na Instagramie, infografiki na Pinterest etc.

 

7.    Paweł Lipiec – bloger, marketingowiec na   www.prosument.es

imagespawełlipiec

Działania content marketingowe, kiedy są oparte o sensowną strategię i prowadzone w sposób przemyślany, powodują zwiększenie ilości punktów styku potencjalnego klienta z marką. Dzięki temu spełnia rolę promocyjną. Dodatkowo przy dobrze dobranym sposobie eksponowania marki możemy dość łatwo budować wizerunek eksperta w danej dziedzinie lub tworzyć określony obraz czy odbiór marki lub produktu.

Content może być edukacyjny, informacyjny czy rozrywkowy i w każdej z tych form może dodatkowo angażować użytkowników, co sprawia, że kontakt z marką jest dłuższy a skojarzenia jakie się z nią tworzą mocniejsze i bardziej pozytywne.

Tradycyjna reklama (nawet ta internetowa) daje efekty szybko, ale na krótko. Działania oparte o CM owocują trochę później ale efekty widać przed dłuższy czas. To nie są działania, które szybko przekładają się na leady. Za to sama decyzja zakupowa jest zdecydowanie naturalniejsza, a konsument ma wewnętrzne przekonanie, że racjonalnie podjął się zakupu. Dzięki zbliżeniu się marki do konsumenta wpływamy na jego decyzje zakupowe a nawet na rekomendacje jakich udziela swoim bliższym i dalszym znajomym.

Racjonalnie realizowana strategia content marketingowa powinna uwzględniać 4 aspekty: treść (i jej tworzenie), dystrybucja (gdzie mają się pojawiać treści), zasięg (dotarcie do konsumenta), konwersja (efekty z podjętych działań).

Kanały dystrybucji możemy, klasycznie już, podzielić na 3 rodzaje: media własne, kupione, pozyskane. Media własne to newslettery wysyłane przez firmę, czy firmowy blog. Media kupione to płatne reklamy czy advertoriale w prasie. Media pozyskane to te, które udało się zainteresować tematem i same zdecydowały się na publikacje na dany temat.

Kanały dystrybucji powinny być tak dobrane pod konkretne działania aby przekaz jak najcelniej trafiał do grupy docelowej. W tym celu do każdej kampanii reklamowej indywidualnie dobieramy odpowiednich wydawców.

Content marketing nie przynosi natychmiastowych efektów jak  przypadku reklamy internetowej. Jednak mimo odsunięcia w czasie pierwszych korzyści jest on bardziej opłacalny niż klasyczna reklama. Wynika to między innymi z tego, że rezultaty kampanii contentowej trwają dłużej a skutki w dziedzinie pozycjonowania serwisu czy samej marki nie znikają po zakończeniu działań.

Content marketing ma również tę przewagę, że skutecznie sprawdza się przy promowaniu produktów, usług czy nawet idei, do których trzeba odbiorcę przekonać. Jeśli „produkt” wymaga argumentacji i choćby niedługiego tłumaczenia działania CM pozwalają na skuteczną i długotrwałą zmianę przekonań konsumenta.

 

8.    Artur Smolicki – freelancer    www.newcreative.pl

newcreativeartur smolicki

            Content marketing istnieje praktycznie od początku Internetu. Od zawsze kupujemy oraz promujemy się za pomocą treści, rozwój sieci oraz dostępnych narzędzi sprawił jednak, że pojęcie to nabrało większego znaczenia, dając nam zupełnie nowe możliwości. Powodem takiego a nie innego kierunku rozwoju jest sam klient. Dzisiejsze oczekiwania mocno różnią się od tego, z czym borykaliśmy się chociażby 10 lat temu. Oczekiwania dotyczą nie tylko samego produktu, jego ceny czy jakości, lecz także doradztwa, wiedzy oraz rozrywki. Budowanie wizerunku polega więc na dostarczaniu klientowi nie tylko oferty, lecz także poszukiwanych przez niego wartości czy też odpowiedzi na nurtujące go pytania. Jeżeli przy okazji potrafimy go rozbawić, sukces jest w zasięgu ręki.

            Jeżeli oczekujemy efektów „tu i teraz”, content marketing podobnie jak większość form promocji naszego biznesu sprawdzi naszą cierpliwość. Bazując na ludzkich odczuciach kluczowe staje się zdobycie zaufania, którym klient nie obdarzy nas bez przemyślanych i efektywnych działań. Aby osiągnąć zakładane cele z wartościowymi treściami dotrzeć musimy wszędzie tam, gdzie znajduje się nasz potencjalny klient. Pamiętajmy o wykorzystaniu wszystkich niezbędnych narzędzi, większość firm skupia się bowiem na zbyt małej ilości źródeł, przez co nie tylko tracą wizerunkowo, lecz także nie wykorzystują w pełni drzemiącego w nich potencjału. Te narzędzia to nie tylko blog firmowy oraz działania w mediach społecznościowych, lecz także niezwykle popularny w ostatnim czasie YouTube, który daje zupełnie nowe możliwości promocji naszej firmy. Jeżeli nie mamy pomysłu na własne treści, warto zaryzykować oddanie inicjatywy naszym klientom.

            Założeniem wyszukiwarki stworzonej przez Google było dostarczanie użytkownikom najlepszych odpowiedzi na wyszukiwane przez nich zagadnienia. Przez wiele lat możliwe było wpływanie na wyniki wyszukiwania poprzez różnego rodzaju metody pozycjonowania, obecnie z każdą kolejną poprawką Google przenosi wartość prezentowanych wyników w stronę najwyższej jakości treści. Znajdując się na wysokich pozycjach możemy być pewni nie tylko coraz bardziej wartościowego ruchu, lecz także stale zwiększającej się liczby poszukujących naszych usług osób.

            Prezentując naszym potencjalnym klientom wysokiej jakości treści w postaci porad, wskazówek czy też rozrywki skupiamy ich uwagę wokół naszej marki a nie samego produktu. Różnica w stosunku do standardowej reklamy jest zauważalna na pierwszy rzut oka. To klient przychodzi do nas ze swoimi potrzebami, na które nasza oferta może odpowiedzieć. Stajemy się dla niego rozwiązaniem, którego nie znalazł w żadnym innym miejscu. Inne formy reklamowe nie mają szans na podobną skuteczność, głównie ze względu na podobną aktywność naszej konkurencji.

            Wykorzystanie content marketingu każdego miesiąca zyskuje na znaczeniu, jest to więc najlepszy moment by zainwestować nie tylko w reklamę naszego biznesu, lecz także w dostarczane naszym klientom wartości. Jeżeli wykorzystamy do tego celu wszystkie dostępne narzędzia oraz dopasowane do naszego targetu źródła efekty mają szansę przejść nasze najśmielsze oczekiwania.

 

9.    Sebastian Jakubiec – właściciel     www.websem.pl

websemsebastian

Content marketing to sposób na budowanie marki wprost idealny, w sumie trudno znaleźć jego wady, za to wiele w nim korzyści – obopólnych, dla firmy (wizerunkowych), dla użytkowników (dostęp do informacji). To zdecydowanie sytuacja win-win, kiedy obydwie strony wygrywają – wzajemnie realizując swoje potrzeby. Wiąże markę z konkretnymi hasłami, słowami kluczowymi – które potem niczym magnes przylegają w świadomości klientów do naszego logo, nazwy, marki.

Kogo prędzej dostrzegą potencjalni klienci – firmę, która aktywnie działa poprzez content marketing, dostarcza im wartościowych treści czym pokazuje swój profesjonalizm, fachową wiedzę i przy okazji robi dla nich coś pożytecznego wykorzystując strategię „za darmo” czy może niczym nie wyróżniającą się NoName? Content marketing to dzisiejszy klucz do przewagi konkurencyjnej na rynku.

Bez względu czy masz nowe Ferrari czy Fiata, bez względu czy dbasz o każdy element content marketingu czy też nie, Twoje treści są bez znaczenia jeśli nie wprawisz w ruch machiny społecznościowej stanowiącej dla niego paliwo do ruchu. Wirusowość treści jest niezwykle istotna, by budować Twoją markę, zapewniać Ci stały wzrost oglądalności a przede wszystkim zwiększać Twój zasięg. Co powoduje, że treści są wirusowe?

·         wartościowe, pełne i rozbudowane opracowania, dotyczące konkretnego problemu i jego rozwiązania – nie miałkie i powielane porady, coś ambitnego i rewolucyjnego,

·         study case i zbiory rozmaitych przypadków z Twojej branży

·         listy pomysłów na realizacje, zbiory ciekawych kreacji czy aranżacji (np. wnętrz)

·         wszystko co pożyteczne, praktyczne, wspierające potrzeby naszych potencjalnych klientów

Dobra treść sama w sobie staje się wirusowa – o czym przekonałem się w przypadku własnego serwisu, który w bardzo krótkim czasie dzięki wartościowej treści uzyskał ponad 36 tysięcy linków, warto przeczytać ten study case.

Nie zapomnijmy też, by od czasu do czasu wyraźnie wskazać użytkownikom działanie jakie mają wykonać – udostępnić, podzielić się ze znajomymi – Twoje treści są martwe bez społecznościowego paliwa.

Wyszukiwarki od samego początku patrzyły głównie na treść, teraz nie wiele się zmieniło – zmądrzały jednak i już samo bezmyślne powtórzenie sto razy naszego upragnionego słowa na danej podstronie nie spowoduje sukcesu TOP10. Aktualnie liczy się realna wartość treści dla użytkowników.

To bardzo mocno sprzężony ze sobą mechanizm, bo dobre treści przyciągają użytkowników rozchodząc się wirusowo, dzięki poleceniom, polecenia wykorzystują linki – na forach, blogach, w formie cytatów itd. – a to wprost idealny przepis na pierwszą stronę wyników wyszukiwania.

Reklama wywodzi się z marketingu, który można nazwać agresywnego (outbound marketing), czyli takiego, który ma na celu atakowanie użytkownika komunikatem, bez względu czy on sobie tego życzy czy nie. Często można to określić mianem reklamy-przeszkadzającej, takiej która ma na celu odciągnąć ludzi od tego co jest ich celem. To niestety frustrujące – sami wiemy co robimy kiedy pojawia nam się nieoczekiwany pop-up – szybko biegamy myszką za krzyżykiem licząc, że tym razem nie będzie chciał nam uciekać.

Czym zatem jest content marketing? Tym, co najlepsze, esencją marketingu „za przyzwoleniem” (inbound marketing), czyli w prostych słowach, robisz wszystko co możliwe w zakresie swojej przestrzeni (bloga, serwisu internetowego itd.) i pozwalasz ludziom to znaleźć, dotrzeć do tego w momencie w którym to oni tego szukają. To kompletne i rewolucyjne odwrócenie porządku marketingowego – zamiast nachalnego wciskania produktu migającymi odstraszaczami, robisz najlepszą robotę jaką możesz na swoim podwórku i czekasz na falę klientów.

Prowadzę agencję marketingu internetowego, i muszę przyznać, że do własnej promocji nie używam reklamy, a jedynie inbound marketing – skoncentrowany na przyciąganiu potencjalnych klientów oferowaną wartością (również poprzez content marketing) i pozostawienia ich z tym faktem, aż do momentu kiedy dojrzeją do stania się klientem.

Content marketing to Twoja tuba na świat. Ludzie chcą firm które mają swoje zdanie, mają swoją opinię – czym stają się ludzkie, bardziej bliskie. Zamiast słuchać pięknych deklaracji ze strony ofertowej, często dosyć lakonicznych – zdecydowanie lepiej przekonać klientów historią współpracy z poprzednimi klientami. Zamiast mówić jakie metody stosujecie, a wtedy można napisać wszystko – lepiej opisać konkretny study case pokazujący efekty i wasze możliwości. Gdybym powiedział Ci, że „jestem specjalistą od SEO” – możesz uwierzyć lub też nie, to tylko stwierdzenie, jednak kiedy powiem że opublikowałem kilkaset artykułów i poradników poświęconych pozycjonowaniu, które ukazały się na łamach kilkunastu serwisów internetowych i magazynów drukowanych – pokaże Ci na faktach, to czym się zajmuje. Treści pomiędzy wierszami potrafią przekazać to w czym się znasz, specjalizujesz, czym się zajmujesz zawodowo. Wykorzystaj ten potencjał!

Osobiście traktuje pojęcie „content” jako określenie na zbiór pewnych treści w postaci danych. To pewne surowe informacje, dla potencjalnego odbiorcy nieistotne a wręcz odstręczające. Dobrze realizowane działania z zakresu content marketingu mają uczynić z tych surowych treści coś olśniewającego użytkowników – i tutaj istotna jest kwestia nadania contentowi formy. Bez formy to nadal sterta danych.

Każde dane można dowolnie używać, by przekształcać je w wartościowe materiały – od Ciebie, twoich możliwości i predyspozycji zależy czy wybierzesz infografiki, bloga i postowanie, nakręcenie video, post w formie listy „to do” czy setki innych pomysłów. To nieograniczona zabawa formowania czyni tą pracę taką fajną.

Na koniec mała podpowiedź – po jakimś czasie możesz wrócić do raz opracowanych treści i „przemielić je” do innej formy. Być może zbiór kilku artykułów na blogu sprzed roku teraz idealnie przyda się do opracowania kursu mailingowego, czym przyciągniesz nowych użytkowników i pozyskasz kontakty.

 

10.  Łukasz Ludkowski, Senior Creative Manager – Biuro Podróży Reklamy   www.biuropodrozyreklamy.eu

 LOGO_WEBBPR_ŁL

Content is the king – słyszeliśmy to tyle razy, że zaczęliśmy to przyjmować jako mantrę, której prawdziwości nie sposób podważyć. Przecież to oczywiste – mając dobry content możesz łatwo zbudować markę. Ale to nie takie proste. Liczy się nie tylko sama treść, ale jej sposób dystrybucji i ciekawy sposób podania, który wywoła odpowiednie zaangażowanie. Naszą kampanię „Kolorowa Polska” dla Dekoral Fashion oparliśmy w dużej mierze na content marketingu. Co ważne treści, które produkowaliśmy, były częścią większej strategii działań.

Na stronie akcji, kolorowapolska.pl (http://kolorowapolska.pl/), przeprowadziliśmy badanie preferencji kolorystycznych Polaków. Na stronę prowadziły nieobrandowane banery, które składały się tylko z kolorów. To prawdopodobnie pierwszy na świecie tego typu przypadek. Zaangażowaliśmy konsumentów za pomocą wyników badania i ankiety, w której są zbierane szczegółowe dane na temat preferencji kolorystycznych. Zebrane dane są na bieżąco przetwarzane i automatycznie publikowane na stronie w formie infografik i podsumowań. Infografiki dystrybuowaliśmy PR-owo do różnych portali i gazet – podawaliśmy w nich dane nt. preferencji kolorystycznych dzieci (na dzień Dziecka), ojca (na Dzień Ojca). W planach są kolejne contentowe publikacje.

Dzięki tym działaniom, wykorzystującym content marketing, zbudowaliśmy i podkreśliliśmy pozycję marki, jako eksperta od kolorów jeszcze mocniej niż miało to miejsce w latach ubiegłych.

Nie jest to zabawa dla niecierpliwych. Na profilu „Lubię drewno” (https://www.facebook.com/LubieDrewnoPL?fref=ts) prowadzonym dla marki Bondex, jak i na stronie lubiedrewno.pl (http://www.lubiedrewno.pl/) gromadzimy pasjonatów wokół szeroko rozumianego tematu drewna. Piszemy artykuły o renowacji drewnianych rzeczy, właściwościach drewna, najciekawszych przykładów z całego świata, ciekawostek nt. drewna, etc. Pokazujemy fanom drewna przy okazji, że Bondex jest właściwym wyborem, jeśli chodzi o jego pielęgnację. Nie robimy tego wprost, tylko za pomocą contentu właśnie. I uzyskujemy dobre wyniki, tyle że w długim dystansie. Content marketing w kwestii sprzedaży to taki maraton. Przez dłuższy czas nie widać mety, czuć coraz większe zmęczenie, ale satysfakcja z osiągniętego wyniku nie równa się żadnemu innemu dystansowi, a zbudowana kondycja i wytrzymałość pozwalają na podejmowanie coraz śmielszych wyzwań.

Na powyższym przykładzie kampanii „Kolorowa Polska” (http://kolorowapolska.pl/) widać jak ważna jest odpowiednia dystrybucja contentu. Nie wystarczy mieć sam content, trzeba nim jeszcze zainteresować grupę docelową. W ramach naszej kampanii publikowaliśmy wyniki badań i infografiki czy artykuły na temat kampanii „Kolorowa Polska” aż 180 razy! Do tego zyskaliśmy także 10 patronów medialnych i powiększyliśmy grupę fanów na Facebooku. Bez dobrego contentu (szczegółowe wyniki badań, jakie kolory lubią Polacy z różnych grup docelowych, a jakie nie) nie byłoby to możliwe, tak samo jak dobry content byłby niewystarczający bez tych publikacji.

To bardzo proste. Publikowanie atrakcyjnych dla internautów artykułów, sprzyja budowaniu linków prowadzących do danej strony. Tym samym, znacznie zwiększa jej wiarygodność i pozycję w wynikach wyszukiwania. Zwiększając wiarygodność, jesteśmy zobligowani do pisania większej ilości artykułów, które są coraz bardziej popularne i koło się zamyka. As simple as that. 

Podstawową różnicą jest to, że to sam konsument znajduje informacje, które chce w danej chwili pozyskać, to on szuka marki, a nie ona jego. Jeśli chce pozyskać ten informacje to znaczy, że jest zainteresowany kupnem. Marka, która poda mu pożądane przez niego informacje w najlepszy sposób, wygra w tym niewidzialnym wyścigu. Za pomocą form klasycznej reklamy możemy szybko zdobyć uwagę i zaangażowanie, ale będzie ono nietrwałe i będziemy musieli stale je pobudzać. Content marketing daje nam możliwość zbudowania trwalszej bazy odbiorców realnie zainteresowanych produktem. Trzeba pamiętać, że jest to długofalowy proces i nie trwa jak tradycyjne kampanie od kilku do kilkunastu tygodni tylko musi być mierzony w miesiącach/latach.

Wyobraźmy sobie taką sytuację. Musimy odświeżyć wizerunek instytucji nielubianej i budzącej wśród konsumentów złe skojarzenia. Mimo, iż ta instytucja nie działa przeciwko konsumentom, a tylko agreguje dane na ich temat. Również te niefajne. I stąd niechęć. Jak odwrócić niekorzystny trend? Za pomocą content marketingu właśnie, ucząc konsumentów, czym dokładnie zajmuje się ta instytucja i podając pożyteczne informacje. Tak właśnie robimy na profilu „Buduj dobrą historię” (https://www.facebook.com/budujdobrahistorie), który prowadzimy dla BIK – Biura Informacji Kredytowej, czy za pomocą e-Rzecznika, monitorującego sieć.

Przygotowaliśmy strategię, której celem jest odwrócenie niekorzystnego trendu właśnie poprzez edukację i content marketing. Facebook jest o tyle dobrym narzędziem, że bardzo szybko możemy odebrać feedback od społeczności i reagować. Monitoring z kolei daje nam możliwość wyjaśniania kwestii, których internauci nie są pewni lub w których są błędnie poinformowani. Dzięki tym działaniom możemy zmienić postrzeganie BIK i nawyki konsumentów. W końcu w Europie i na całym świecie budowanie pozytywnej historii kredytowej jest czymś normalnym, nie obarczonym złym PRem, z jakim mamy jeszcze do czynienia w Polsce.

Content marketing może przybierać wiele form. Tak naprawdę zależy to w głównej mierze od inwencji nadawcy. Do najpopularniejszych zaliczamy na pewno bloga, stronę tematyczną, profil na Facebooku, czy chociażby zwykłą prezentację tematyczną. Ale możliwości jest o wiele więcej, od e-booka czy drukowanej książki poczynając, poprzez podcasty, mikro i video blogi, na występach na konferencjach czy webcastach kończąc.

m.bąkAutorem tekstu jest Michał Bąk – wieloletni praktyk marketingu, od 2008 roku pracował w lub współpracował z warszawskimi agencjami interaktywnymi. Od 2011 roku prowadzi własną działalność gospodarczą oraz doradza przedsiębiorstwom na temat reklamy internetowej. Jego konikiem jest e-commerce i marketing turystyczny. Chcesz nawiązać współpracę napisz: info@majkb.com lub zadzwoń: 695-069-430

 

bannerv3 (1)

15 porad na idealny link building – stwórz dobrą strategię!

Wiele agencji SEO o tym zapomina, wiele firm nie zwraca na to uwagi – co to takiego? – to strategia link buildingowa. Jak wiadomo linki to nadal bardzo ważny element w pozycjonowaniu, choć w obecnych czasach idzie na dalszy plan za contentem i optymalizacją. Mimo wszystko nie możemy go lekceważyć i powinniśmy podejść do tematu z należytym szacunkiem i dokładnym przygotowaniem.

Czym jest link building? To struktura budowania linków, czyli dobieranie źródeł, które będą przenosiły internautów do naszej witryny www.

Głęboko wierzę, że niniejszy poradnik będzie dużym ułatwieniem dla osób, które chcą na własną rękę pozycjonować strony www. Poniżej prezentuję 15 porad na doskonały link building

1.      Wiarygodność

Od lat mówi się, że wyszukiwarka ma na celu promować wiarygodne, zweryfikowane biznesy, dlatego wszelakie próby zdobywania linków powinny uwiarygodniać naszą witrynę. Co to znaczy? Jeśli robimy zaplecze pozycjonerskie, niech to nie będą blogi typu precle z setkami synonimizowanych artykułów prowadzących do witryny. Zapleczem możemy również pozyskiwać klientów i robić ruch na stronie docelowej. Zadbajmy by znalazł się na nim NIP firmy, adres firmy, telefon kontaktowy, a treści na nim niech będą rodzajem naszego bloga. Google lubi witryny spełniające takie parametry, za które może im nadać trust.

2.      Branding

            W SEO wciąż bardzo dużo osób o tym zapomina. Ciągle linkujemy tylko na anchory, nie dając linków z nazwą www, czy nazwą firmy. Nie wszystko, co jest w sieci ma przecież odnośnik typu anchor tekst. Pomijając fakt, że jest to znacznie bezpieczniejsza forma linkowania, budujemy również szum wokół naszej marki. Jeśli zależy nam, aby nasza firma czy nasza osoba była rozpoznawalna w sieci to z pewnością musimy pracować nad linkowaniem brandingowym. Różne źródła np. portale tematyczne, wartościowe katalogi czy komentarze w blogach są szansą abyśmy używali fraz brandingowych.

 

3.      Zobacz tutaj

            Im bardziej naturalny link, tym lepiej. Im więcej idziemy w naturalne linkowanie witryny, tym jest to dla nas „zdrowsze”. Oczywiście słów, które uważane są za te naturalne będzie bardzo dużo. Poniżej prezentuję garść słów, które wyglądają bardzo naturalnie i nie można powiedzieć, że są stworzone przez celowe działania człowieka:

– link;

– zobacz także;

– zobacz więcej;

– sprawdź, sprawdź to;

– przeczytaj, przeczytaj także, przeczytaj na;

– dowiedź się więcej, więcej;

– chcesz dowiedzieć się więcej?;

– więcej na ten temat.

To tylko uproszczona lista słów kluczowych, które możesz używać jako naturalne. Pamiętaj, że Twoja kreatywność będzie najważniejszym elementem.

 

4.      Dywersyfikacja ze względu na podstrony

            To słowo, które w przypadku update’ów jest odmieniane na wszelakie sposoby. Mówi się, że nie należy linkować tylko i wyłącznie jednej strony danego serwisu lub strony firmowej. Dywersyfikacja na wzgląd podstron jest pewnego rodzaju zabezpieczeniem. Możemy linkować na każdą stronę naszego serwisu/ strony www łącznie z działem kontakt. Obranie konkretnego, jednego punktu, na który będziemy słać linki może być zabójstwem.

5.      Dywersyfikacja na wzgląd anchorów

            Kolejnym bardzo częstym błędem jest linkowanie na tak zwany „short tail”  lub nawet na konkretną jedną frazę związaną albo kojarzącą się ze specyfiką funkcjonowania danego przedsiębiorstwa. Nawet jeśli prowadzisz biuro rachunkowe, nie możesz linkować jedynie na słowo „biuro rachunkowe + nazwa miejscowości” lub „księgowość + nazwa miejscowości”. To wręcz niewybaczalny błąd.  Najprostsze metody dywersyfikacji anchorów to odmiana przez przypadki np. „biurami rachunkowymi + nazwa miejscowości” lub stosowanie liczby mnogiej „biur rachunkowych + nazwa miejscowości”. Jednak nie jest to jedyna metoda, powinniśmy bowiem rozbudować to o znacznie więcej słów kluczowych – nawet z długiego ogona „które biuro rachunkowe polecacie + nazwa miejscowości” „jakie biuro rachunkowe + nazwa miejscowości”, „które biuro rachunkowe + nazwa miejscowości”. Idealną strategią jest także łączenie tego z strategią contentową, gdzie piszemy teksty na bloga, w których tytułach używamy podanych powyżej słów kluczowych. Ten trick bardzo dobrze oddziałuje na pozycję strony!

6.      Dywersyfikacja na wzgląd skryptów

            Chyba najcięższe do zrozumienia jest to, że Google rozróżnia wszystkie skrypty, które są znane pod pozycjonowanie. Katalogi takie jak: sinooke, seokatalogi, wp-katy i inne, a także wordpressy, joomle, drupale. Każdy skrypt jest przez Google klasyfikowany, każda witryna jest oparta o jakiś skrypt, tudzież CMS-a. Jeśli pozycjonujemy witrynę dodając ją do samych SEOkatalogów, to nawet gdyby była to lista najlepszych 100 polskich katalogów, wówczas skazujemy stronę na filtr. Nie ma możliwości, aby naturalną metodą linki przychodziły do nas tylko i wyłącznie z jednego skryptu.

7.      Dywersyfikacja nf/df

            Linkowanie ze źródeł jedynie dofollow to również strategia na krótką metę. Google prędzej czy później nas za to ukaże. Oczywiście nie należy ważyć proporcji 1:1, jednak warto aby blisko 20% linków było właśnie nofollow. Bezpośrednio może i nie wpływają one na wzrost pozycji, ale mają wiele czynników pośrednich, które pozwalają nam osiągać sukces w wyszukiwarce np. zabezpieczają witrynę, podnoszą jej trust rank.

8.      Wrzucanie strony do zapychaczy

            Jeśli uważasz, że dodając stronę w setki różnych miejsc będziesz działał na jej korzyść to jesteś w naprawdę dużym błędzie. Niestety zapychacze, czyli witryny tworzone sztucznie pod pozycjonowanie to najgorsze miejsca w jakich może znaleźć się nasza witryna. Systemy wymiany linków, katalogi (może poza kilkoma wybranymi), precle to miejsca, które ciągną naszą witrynę na samo dno. Google chce tępić śmietniki, by żyło nam się lepiej. My możemy narzekać i płakać, jednak nigdy tego nie zniwelujemy. Trzeba nauczyć się współgrać z monopolistą, a nie skarżyć się na ciągle to nowe update’y.

9.      Tworzenie wartościowego zaplecza

            Co to znaczy wartościowe zaplecze? Na pewno jest to precel albo katalog. Myśl o zapleczu jak o miejscu, które daje coś Internautom, a nie jak tylko o bazie pod pozycjonowanie. Może to być blog tematyczny, który ma w sobie naprawdę fajny content, a może być to mini portal z bieżącymi informacjami w danym segmencie.

10.  Pamiętaj o tematyczności

            Tematyczność linków jest bardzo ważna. Jeśli prowadzimy sklep z odzieżą to dobrze, gdy linki pochodzą np. z blogów lifestylowych, gdzie dużo pisze się o ciuchach, modzie i stylu życia. Nie ma sensu pozyskiwać linków z portali z branży motoryzacyjnej. Z punktu „naturalnościowego” wygląda to podejrzanie. To samo, jeśli mówimy o komentarzach. Lepiej jest komentować blogi powiązane z naszą tematyką, niż robić to w jakiś inny zgoła inny sposób.

11.  Komentuj na blogach imieniem i nazwiskiem

            Niemal każda firma powiązana jest z konkretnym imieniem i nazwiskiem, ewentualnie grupą różnych osób. Właśnie dlatego warto jest komentować na blogach używając swojego imienia i nazwiska. W oczach wyszukiwarki podnosimy swoją wiarygodność, z punktu socjologicznego budujemy swój personal branding i interesujemy różne osoby swoją witryną przez wyrażanie merytorycznych odpowiedzi w komentarzach.

12.  Zamieszczaj stopki brandingowe

            Często agencje, które projektują witryny www, mają prawo zamieścić na nich link do swojej strony internetowej jako autor pracy. To super, jest to również metoda pozyskiwania linków, nie raz bardzo wartościowych. Jednak czy potrzebny jest tutaj „strony internetowe + nazwa miasta”? To sztuczne i wiadome, że zrobione w celu poprawy pozycji, a nie pochwalania się kto był faktycznie projektantem tej witryny. Wystarczy, że link będzie nazwą naszej firmy ewentualnie „agencja + nazwa firmy” lub „agencja interaktywna + nazwa firmy. Najlepiej gdy mamy zestaw takich słów kluczowych i używamy ich naprzemiennie. To również zostanie zauważone przez wyszukiwarkę. Nie zapominajmy, że mechanizmy wyszukiwarek są coraz bardziej „inteligentne”.

13.  Social Media

            To temat, który może być najbardziej kontrowersyjny, ponieważ od dawna trwają spory czy social media przekazuje wartość – osobiście uważam, że tak. Jednym z wielu czynników, które Google bierze pod uwagę to właśnie media społecznościowe. Zauważcie, że w mediach społecznościowych, zwłaszcza na prywatnych wallach, nie chcemy dzielić się spamem. Nie ma możliwości, aby nasi znajomi linkowali nasze oferty, a jeśli już to osoby najbliższe i to też jednorazowo. Właśnie dlatego warto jest prowadzić komunikację w wielu różnych kanałach. Oczywiście, aby komunikacja na tych kanałach miała jakikolwiek sens, to znów kłania nam się content, który tworzymy na naszej stronie internetowej. Przecież udostępnianie po raz n-ty tej samej oferty nie ma sensu ani na wzgląd pozyskiwania linków ani na wzgląd zanudzania naszych fanów czy followers-ów.

14.  Myśl o contencie

            Czemu znów piszesz o contencie? Przecież miało być jedynie o link buildingu. A i owszem – content idzie w parze z link buidlingiem bardziej, niż nam się wydaje. Chcesz mieć swoich ambasadorów marki, którzy linkują Twoją stronę www? Produkuj wartościowy content. Pamiętaj, że takie działania mogą mieć efekt virala. Dzięki temu nie tylko otrzymasz linki z różnych źródeł, ale dostaniesz też masę traffic-u z różnych miejsc. Przecież SEO robisz właśnie po to, aby zgarniać traffic. Wykorzystaj to genialne narzędzie i twórz, kreuj i ściągaj ruch!

15.  Pisz dla branży

            Jesteś specjalistą? Stwórz bazę blogerów i portali, z którymi możesz nawiązać współpracę. Na pewno będą osoby, które zgodzą się abyś opublikował u nich swoje treści (nawet za darmo, jeśli reprezentujesz odpowiedni poziom). To doskonała możliwość ku temu, aby uzyskać wartościowy link i oczywiście pracować nad swoim personal brandingiem.

 

m.bąkAutorem tekstu jest Michał Bąk – wieloletni praktyk marketingu, od 2008 roku pracował w lub współpracował z warszawskimi agencjami interaktywnymi. Od 2011 roku prowadzi własną działalność gospodarczą oraz doradza przedsiębiorstwom na temat reklamy internetowej. Jego konikiem jest e-commerce i marketing turystyczny. Chcesz nawiązać współpracę napisz: info@majkb.com lub zadzwoń: 695-069-430

bannerv3 (1)

Strategia content marketingowa – dlaczego jest taka ważna?

Content marketing to nie tylko blog, ba to nie tylko teksty i publikacje – to znacznie więcej. Czy zatem mamy możliwość stworzenia zainteresowania wokół naszej firmy/marki bez odpowiedniej strategii contentowej? Być może część z Was po przeczytaniu tego artykułu zda sobie sprawę, dlaczego za strategię contentową klient powinien płacić i że strategia nie jest wliczona w koszt kampanii content marketingowej. Zapraszam do obszernej lektury!

Zacznij od podstaw

            Strategia to plan, który będziemy wcielać w życie. Jak każdy dobry jakościowo plan powinien być on sporządzony w formie pisemnej. Do tego celu warto mieć dwa ważne narzędzia – Excela i Worda. W nich będziemy zapisywali plany, kalendarium publikacji, statystyki zwiększenia „odwiedzalności”. Czy wiesz, że dobry plan i koncepcja na marketing treści pozwoli nam zwiększyć ruch bardziej, niż najlepsze pozycjonowanie www? Pamiętasz kampanie reklamową nieznanej wody mineralnej? Viralowy film, który w krótkim czasie obejrzał milion osób! Uwierz, że wypozycjonowanie strony nawet na tysiące fraz nie przysporzyło by takiego rozgłosu. Do dziś przekazujemy sobie filmik jako rozrywkową formę, tym samym zapamiętując produkt. Wracając jednak do głównego tematu, gdy mamy już podstawowe narzędzia zaczynajmy.

Odpowiednio targetuj

            Wyobrażenie sobie idealnej grupy docelowej, idealnego targetu jest kluczowym aspektem dla content marketingu. Tworząc nawet najlepsze materiały, bądź publikacje na blogu, czy materiały video kierując je na złą grupę docelową robimy strzelamy sobie w kolano. Czy myślisz, że Twój poradnik o gotowaniu ma dużą szansę zrobić furorę na mężczyznach w wieku 18-23? Oczywiście będzie jakiś procent (choć niewielki) zainteresowanych nawet w tej grupie, jednak targetując ten przewodnik do kobiet w wieku 35 lat, masz znacznie większe szanse. Im dokładniej opiszesz swoją grupę docelową, tym większa szansa powodzenia danego materiału.

Budżet

            Przede wszystkim określ sobie ile jesteś w stanie miesięcznie przeznaczać na swoje działania związane z content marketingiem. Ile będziesz chciał wydawać za dystrybucje tekstów, materiałów video, a ile jesteś wstanie przeznaczyć na ich produkcję. To nie prawda, że content marketing nic nie kosztuje. Jeśli nawet masz czas tworzyć to pamiętaj, że czas to pieniądz. Natomiast często dystrybucja następuje przez płatne formy reklamy na kanałach społecznościowych.

                                                          
 

Excel

            Nazwij dokument roczny, bądź miesięczny (ewentualnie jakiś inny okres) plan kampanii content marketingowej. Kolumny, które warto abyś miał rozpisane:

– rodzaje contentu: w tej tabelce zapiszesz wszystkie formy contentu, które jesteś wstanie tworzyć,

– źródła: zapisuj miejsca, w których będziesz chciał publikować stworzony kontent,

– częstotliwość: jednym z najważniejszych elementów content marketingu jest częstotliwość. Musimy obrać sobie plan jak często i jakie formy będą przez nas publikowane. Przykład: ja obrałem sobie strategię, że na blogu będę pisał codziennie do 30 września. Dzień w dzień poza urlopami i niewielką tolerancją dla poślizgów. Po tym czasie wprowadzę podcasty, które są moim marzeniem, jednak teraz nie widzę sensu ich podpinać do bloga,

– targetowanie: obierz grupę do której chcesz trafiać – powiedźmy prowadząc sklep z odzieżą dla kobiet i mężczyzn oraz dzieci – musisz sklasyfikować oddzielnie każdą grupę. Wypisać najbardziej charakterystyczne cechy dla danej grupy oraz opisać KI (klienta idealnego),

– dystrybucja: już na początkowym etapie warto jest się zastanowić jakimi metodami będziemy dystrybuowali nasze treści. Wiadomo, że jeśli nasze treści będę miały charakter viralowy, nie jesteśmy wstanie  przewidzieć na początkowym etapie jaka będzie ich nośność, jednak jesteśmy w stanie samoczynnie pomagać rozprzestrzenianiu się naszemu contentowi,

– reakcja: z angielskiego desire action – czyli to, co chcesz aby osiągnąć każdym poszczególnym działaniem np. ściągnięcie e-book-a z konkretnego landing page’a , czy dokonanie zakupu (choć lepiej aby nasze desire action miało formę niekomercyjną).

To pierwszy arkusz jaki przygotowaliśmy. Kolejny powinien być do monitorowania tych założeń powyżej np. wzrost oglądalności witryny o 50% z wyników organicznych miesiąc do miesiąca.

Word

            W swoim dokumencie word’a zapisuj wszystkie koncepcje contentowe. Jak chcesz, aby wyglądał kolejny odcinek podcastu lub jaki będzie kolejny artykuł na blogu. Możesz zrobić to bardziej profesjonalnie Word doskonale nadaje się do szkicowania wraz z komentarzem do konkretnych publikacji. Jeśli współpracujesz z innymi osobami taki dokument wraz z komentarzem, to świetna możliwość domówienia wszelakich niejasności.

Dystrybucja

            Same działania contentowe mają się nijak, jeśli nikt ich nie podchwyci. Może okazać się, że nawet świetny podcast, materiał video czy publikacja na portalu branżowym nie przyciągnie odpowiedniej liczby osób tzn. nie osiągnie skali. Co za tym idzie słuch po materiale zaginie w internetowej lawinie różnorakich materiałów. Jak dystrybuować? Przede wszystkim musisz odpowiedzieć sobie gdzie przebywają Twoi potencjalni czytelnicy, słuchacze, konsumenci. Czy będzie to Twitter, Facebook czy może jeszcze inne źródło. Właśnie na wzgląd dystrybucji materiałów warto dbać o rozwijanie kanałów społecznościowych, stałe pozyskiwanie fanów. Pozyskiwanie fanów jednak nie może być na zasadzie kupowania lajków (to puste jak wydmuszki).

Struktura trafficu

            Kierowanie osób bezpośrednio na sprzedażowy landing page jest sporym błędem. Często takie przejście kończy się zapomnieniem o witrynie sprzedażowej. Właśnie dlatego warto jest kierować dystrybucję ruchu na stronę pośrednią, która dopiero będzie odsyłaczem do właściwej, już sprzedażowej witryny www. Co to oznacza w praktyce? Kierujesz reklamy w adwordsach lub facebook ads-y na stronę sprzedażową? Spróbuj wykonać bloga, który będzie opisywał daną rzecz np. będzie recenzją książki, którą konsument może nabyć przechodząc od recenzji do strony sprzedażowej. Z doświadczenia i różnych testów wiem, że takie działanie sprawdza zwiększa sprzedaż mniej więcej o 10%.Oczywiście wszystko zależy od strony jaką przygotujemy jako pośrednią. Tak dużo od nas samych będzie w tej materii zależało.

Pomyśl nad formą i kanałami

            Wszystko zależne jest oczywiście od Twojego budżetu, planów rozwijania marki firmy lub marki personalnej oraz czasu jakim dysponujesz. Formy nad jakimi możesz się skupić to:

– blog: prowadzony na własnej domenie lub na jednej z platform blogowych. Osobiście polecam to pierwsze, ponieważ stajemy się w pełni niezależni i nie musimy się martwić, że z dnia na dzień jakaś platforma ukróci nasze działania, bez podawania konkretnych przyczyn,

– video: możemy wykorzystać tutaj dwie platformy Vimeo i YouTube. To tylko dwie najbardziej popularne z nich, oczywiście jest ich znacznie więcej,

– e-book: jeśli mamy na tyle samozaparcia no i oczywiście wiedzy, możemy napisać książkę w postaci elektronicznej. Jest to jednak praca na wiele miesięcy. Dlatego nie oczekujmy szybkiego,

– infografiki: to właśnie infografiki są bardzo chętnie przekazywanymi materiałami. Trzeba starać się wplatać je do naszego ramowego planu, aby zwiększać naszą rozpoznawalność i to co jesteśmy wstanie wygenerować dzięki tej formie.

Testuj

            Każdy kanał jest inny. Każdy też przynosi inne efekty. Nawet różnica między prywatnym profilem, a firmowym jest znacząca (Wystarczy posłuchać wystąpienia Michała Sadowskiego na Tweetup 2014). Musimy testować jakie formy contentowe oraz jaka ich dystrybucja jest dla nas najbardziej korzystna. Każdy produkt, każda marka będzie miała indywidualne koncepcje na promocję. Co produkt to inna metoda, dlatego nie da się promować tymi samymi metodami różnych odmiennie rzeczy. Najważniejsze są testy i porównania.

Monitoruj

            Skoro mówiliśmy o testowaniu to nie może zabraknąć też wzmianki o monitorowaniu. Należy pamiętać, że jeśli robimy już różnorodne testy, musimy też monitorować wpływy poszczególnych działań. Same testy nic nie dadzą, jeśli nie będziemy mierzyli efektywności. Do monitorowania będziemy potrzebowali przede wszystkim poprawnie skonfigurowanego Google Analytics’a. Do zapisania różnych przemyśleń przyda nam się Excel. Monitorowanie jednak musi być skrupulatne i systematyczne – tylko wtedy ma ono sens.

Strategia SEO

            Dziś większość ruchu, jaki posiadamy na naszych witrynach jest z wyszukiwarki, a przynajmniej ma ona bardzo duże znaczenie. Dlatego jeśli tworzymy jakieś materiały w formie pisemnej nie możemy zapomnieć o tym fakcie! Tworzenie tytułów, które zapewnią nam ruch z tak zwanego „long taila” jest dla nas kluczowym elementem strategii pisania bloga, czy innych materiałów pisemnych.  Należy też pamiętać o podlinkowywaniu materiałów, na których chcemy wytworzyć ruch z organika. Dobrą praktyką jest stworzenie słowniczka z keywords’ami, na których nam zależy. Nie krępujmy się robić bardzo długiego „ogona”.

Materiały, które tworzysz nie mogą być reklamowe

            Wiele firm ciągle nie rozumie sensu tworzenia contentu. Nikt nie będzie chciał utożsamiać się z blogiem, kanałem na YT czy inną formą contentową, jeśli będzie ona nachalną reklamą. W dzisiejszych czasach ludzie nie mają czasu, aby pochylać się nad reklamami. Dużo bardziej wolą przeczytać ciekawy poradnik, historię czy zobaczyć statystyki w postaci infografiki. Z pewnością musisz mieć to na uwadze, aby nie zniechęcić ich do siebie.

Cierpliwość

            Content marketing to nie „hop-siup” i jutro mamy sprzedaż. Nawet pracując na dużych budżetach, staramy się uczulać klienta, że content buduje naszą pozycję nie na zasadzie jednorazowego szybkiego strzału, lecz stopniowego acz zauważalnego wzrostu. Oczywiście poprzez dobrą dystrybucję i planowanie można mieć znacznie szybszy odzew, jednak należy pamiętać, że content to gra dla cierpliwych –  gra, która jest warta świeczki!

Współpracuj

            Wiesz, że kontent – podobnie jak biznes – robiony jest dla ludzi i podobnie jak biznes charakteryzuje się współpracą. Nie zakładaj, że jesteś wstanie wykonać wszystko sam, że nie potrzebna Ci pomoc i że Ty też nie będziesz pomagać. Przy takim założeniu będziesz do wszystkiego dochodził kilkukrotnie dłużej. Nawet najwięksi współpracują, kreują wzajemnie jakieś działania, idee. Podobne powinno być również Twoje nastawienie. Zapytaj się o możliwość współpracy blogera lub portal zbliżony tematycznie. Pamiętaj aby oferować obopólną korzyść, nie zaś możliwość zamieszczenia bezpłatnej reklamy u kogoś z dużym zasięgiem! Zaproponuj stworzenie wspólnego artykułu poradnikowego w zamian za link do Twojej strony, pamiętaj jednak o merytoryczności takiego materiału, a nie formie sprzedażowej.

Wynajduj idee

            Content to także fajne idee, wspieranie inicjatyw. Nic tak bardziej nie łączy ludzi jak ciekaw inicjatywa. Wspieraj ciekawe rozwiązania w Twojej branży, a z pewnością zobaczysz, że karma wraca! Jak tego dokonać? Powiedźmy, że prowadzisz sklep ze zdrową żywnością. Jest bardzo dużo różnych miejsc, które skupiają się na popularyzacji zdrowego trybu życia. Zapytaj się czy nie możesz dołączyć jako partner. Wyjdź z inicjatywą i pomagaj. Nie myśl jakie może Ci przynieść to korzyści materialne, a co możesz zrobić dla innych. Moim zdaniem najważniejszą rzeczą jaką możemy uzyskać poprzez content to właśnie budowanie fajnych zjawisk i wspieranie dobrych nawyków.

Zaplanuj kalendarz publikacji

            Co prawda, pisząc o Excelu napisałem już o kalendarzu publikowania, jednak jest to na tyle ważny element, że powinniśmy opisać go jako odrębny element strategii contentowej. Załóż kalendarz, w którym będziesz pisał o wszystkich planowanych datach związanych z contentową strategią np. 1 lipca stworzyć video X, 10 lipca opublikować video X, 12 lipca promowanie postu poprzez Facebook Ads, 20 lipca rozpoczęcie udostępnianie w różnych grupach. Dlaczego warto prowadzić kalendarz? Dzięki niemu widzimy w jakie dni najchętniej śledzony jest nasz content. Możemy też zapanować nad twórczym nieładem i nadać temu jakiś większy sens niż tylko bezmyślne klepanie.

Ustal cele

            Ustalenie celów jest bardzo ważnym aspektem content marketingu. Nie wystarczy powiedzieć „chce zwiększyć sprzedaż”. Wpierw wychodzimy z założenia – chce wywołać „buzz”, poprawić swój wizerunek w sieci, lub być marką ekspercką. Od nas zależy co będziemy chcieli zbudować contentem. Podstawowe założenia/cele jakie możemy sobie wyznaczać to:

– zwiększanie popularności/ wywoływanie „buzz”,

– zwiększanie sprzedaży,

– uchodzenie za markę lub osobę ekspercką,

– przekonywanie / edukowanie do różnych aspektów naszych klientów,

– nakłanianie, propagowanie ciekawych idei, godnych naśladownictwa,

– poprawa wizerunku / poprawa PR-u,

– polepszanie pozycji na najważniejsze keywordsy, lub słowa kluczowe z długiego ogona.

 

Jak tworzyć treści?

            Przede wszystkim najważniejszy w całym układzie jest Twój odbiorca. To właśnie dla niego tworzymy, nikt nie chce robić sztuki dla sztuki. Właśnie dlatego tak ważne jest pochylenie się nad jego oczekiwaniami. Co to oznacza? Nie namawiam na oddanie niezależności pod dyktando odbiorców – nie tym cechuje się Internet. Ważne jest jednak, abyśmy słuchali konstruktywnej krytyki, bo dzięki niej stajemy się coraz lepsi. Ten negatywny feedback może być dla nas bardziej pomocny,  niż nadmierne słodzenie nam. Aby tworzyć dobre materiały musimy wiedzieć czym dane grupa (nasz target) będą najbardziej zainteresowani.

 

Rób rachunek sumienia

            Na podstawie analiz i monitoringu swojego planu sprawdzaj, czy wszystko idzie w dobrym kierunku. Czy zgadza się, aby na pewno wszystko związane z jego wdrążaniem i czy odbiór tego jest odpowiedni. Dzięki szczeremu rachunkowi, możesz robić w trakcie sporo korekt dotyczących Twojego planu. Jeśli coś nie chwyta, lepiej z tego zrezygnować, niż pracować nad czymś co w konsekwencji nie da nam żadnej wymiernej korzyści.

m.bąkAutorem tekstu jest Michał Bąk – wieloletni praktyk marketingu, od 2008 roku pracował w lub współpracował z warszawskimi agencjami interaktywnymi. Od 2011 roku prowadzi własną działalność gospodarczą oraz doradza przedsiębiorstwom na temat reklamy internetowej. Jego konikiem jest e-commerce i marketing turystyczny. Chcesz nawiązać współpracę napisz: info@majkb.com lub zadzwoń: 695-069-430

bannerv3 (1)

Mistrzowie Content Marketingu cz. 1

Tym artykułem chciałbym rozpocząć cykl tekstów „Mistrzowie polskiego content marketingu”. Niech te treści będą dla Was przykładem, że nasz rodzimy rynek też potrafi doskonale radzić sobie z zagadnieniem content marketingu oraz udowodnić, że content to nie tylko wielomilione budżety!

Socjomania

Choć Bartek Rak ze swoją działalnością jest na rynku już 4 lata, to choć stosuje różne formy marketingu, zdecydowanie można powiedzieć, że jego firma wypłynęła właśnie dzięki wartościowym materiałom, które udostępnia wszystkim zainteresowanym tematem social media. Socjomania.tv oraz jego autorski blog to dwa kanały, które z pewnością zna każdy zainteresowany branżowy „geek”. Do tego nie możemy zapomnieć o dystrybucji owego contentu, bo przecież to właśnie rozprzestrzenianie się treści pełni tutaj kluczową rolę. Najważniejszymi kanałami są profile społecznościowe oraz efekt wirusowości. Najlepsze materiały są podawane przez użytkowników z rąk do rąk, napędzając tym samym fejm wokół marki. Co ich wyróżnia? Przede wszystkim fakt, że są jednymi z najlepszych rzemieślników w branży. Teksty są merytoryczne, okraszone pięknymi infografikami. Bartek i Kasia są również bardzo dobrym przykładem pracy nad personal brandingiem oraz wzorem, że uporem i konsekwencją można zrealizować naprawdę bardzo dużo. Zwróćcie uwagę, że ich pierwszy materiał video nie był perfekcyjny, kamera wyraźnie ich „peszyła”, ale upór i konsekwencja pozwoliły im zajść bardzo daleko (tak daleko, że od dawna nie mają czasu nagrywać dla nas kolejnych video).

2014-06-25_10h10_14  

Zródło: Kanał Socjomania na YouTube

Lead Bullet

Firma, której nie wypada być słabą w content marketingu. Jej twarzą jest Włas Chorowiec, który doskonale zaadoptował kilka lat temu marketing treści na polskim rynku. Działania Lead Bullet-u są przemyślane i widać w nich pewną strategię. Chcąc być ekspertem w danej branży, stworzyć swój własny personal branding warto śledzić, co „produkują”. Lead Bullet bowiem to nie tylko wywiady z jego właścicielem, ale również – a może nade wszystko – liczne prezentacje i poradniki m.in. ten stworzony dla IAB Polska. Polska jest młodym krajem jeśli chodzi o świadomość tego, co daje nam poprawny marketing treści. Dlatego tak ważne w mojej opinii są ich działania.

2014-06-25_10h21_12

Zródło: fragment poradnika case study stworzonego przez Lead Bullet dla IAB Polska

Social Media Now – Piotr Chmielewski

Od początku jego przygody z social media śledzę profil Piotra na FB, zarówno ten prywatny jak i firmowy. Od początku też muszę powiedzieć, że ma on pomysł na siebie i promocję swojego brandu „social media now”, choć pewnie do niedawna nikt nie kojarzył jego firmy, a samą twarz Piotrka. Webinaria, merytoryczne wykłady (także bezpłatne), video. To właśnie te elementy zaważyły na jego rozpoznawalności w sieci. Każdy jego wykład wypełnia salę po brzegi, a odpowiednie przygotowanie merytoryczne daje zaspokoić pragnienie wiedzy. Rozpoznawalność jego osoby i konsekwentne realizowanie planów zaowocowało jego pierwszym szkoleniem na Wyspach Brytyjskich. Nam wypada trzymać za niego kciuki ponieważ mało się mówi o naszych międzynarodowych sukcesach, a przecież mamy ich całkiem sporo. Mam nadzieję, że serca Brytyjczyków porwie równie dobrze jak Polaków.

2014-06-25_10h13_16

Zródło: profil firmowy Social Media Now – merytorycznie o mediach społecznościowych

Divante

Miłośnikom e-commerce nie muszę przedstawiać prezesa Tomasza Karwatki i jego zespołu. To, że poważnie przyczynili się do rozwoju polskiego e-commerce nikt nie ma najmniejszej wątpliwości, jednak to co robią w świecie contentowym jest swojego rodzaju mistrzostwem świata. Prezentacje w slidsherze oraz różne case study z owocnej współpracy z wieloma klientami. Ich przykłady są autentyczne, ponieważ zawierają prawdziwe liczby. Zespół z Wrocławia niczego nie prognozuje, a liczne testy pozwalają dzielić się wiedzą w najczystszej postaci. Jako, że wciąż chcę się rozwijać w marketingu z uwzględnieniem e-commerce, szczególnie uważnie będę śledził poczynania braci Karwatków oraz ich 90 osobowego zespołu.

2014-06-25_10h16_52

Zródło: książka sukcesów klientów firmy Divante. Dostępna na www.divante.pl

Brand24

Choć Brand24 to już nie start up i na pewno nie można o nim powiedzieć „działający lokalnie” to jedno jest pewne – Michał Sadowski jest geniuszem contentu. Choć nie jest doświadczonym market erem – wszystkiego bowiem uczył się na własnych firmach / start-up’ach – to można śmiało powiedzieć, że nie jedna agencja reklamowa życzyłaby sobie pomysłów na takie virale i buzz wokół swoich marek. Na co warto zwrócić uwagę w poczynaniach Michała Sadowskiego i jego Brand24? Widać w tym niesamowicie dużo fun’u. Nie są to kalki zachodnich rozwiązań, tylko czysty powiew zabawy jaka towarzyszy codziennym poczynaniom firmy. Przywitanie nowego klienta: H&M czy IKEA? Nikt nie zrobił tego lepiej niż chłopaki z Brand-a. Michał Sadowski to już nie jest wyłącznie branding oparty o napisaną książkę. Powoli staje się (o ile już nie jest) człowiekiem instytucją, który inspiruje młodszych kolegów (choć dziwnie to zabrzmi, bo przecież Michał jest bardzo młodym przedsiębiorcom – tak bynajmniej powiedzieliby moi rodzice). Co u niego? Dynamicznie zdobywa kolejne rynki, czym dzieli się na swoim prywatnym profilu. Właśnie za taką szczerość i otwartość cenimy go najbardziej. 

2014-06-25_10h15_25

Zródło: kanał firmowy Brand24 na YouTube

m.bąkAutorem tekstu jest Michał Bąk – wieloletni praktyk marketingu, od 2008 roku pracował w lub współpracował z warszawskimi agencjami interaktywnymi. Od 2011 roku prowadzi własną działalność gospodarczą oraz doradza przedsiębiorstwom na temat reklamy internetowej. Jego konikiem jest e-commerce i marketing turystyczny. Chcesz nawiązać współpracę napisz: info@majkb.com lub zadzwoń: 695-069-430

bannerv3 (1)

21 pytań do Barbary Stawarz – właścicielki firmy Content King

logo content

Miła rozmowa z kolejną Panią na łamach naszego blogu. Tym razem przepytaliśmy Barbarę Stawarz z firmy Content King. Mówiliśmy o marketingu treści, promocji i edukacji. Zapraszamy do lektury.

Pytanie 1: Od jak dawna związana jesteś z content marketingiem i od czego się to zaczęło?

 

Treściami w internecie zaczęłam się zajmować około 2003 roku. Najpierw była to treść dotycząca działań stricte SEO, więc ten krajobraz internetowy był wtedy zupełnie inny.  A później było spełnienie marzeń o mediach i dziennikarstwo internetowe. Najpierw Rzeczpospolita, następnie międzynarodowy holding Hubert Burda Media. Przy kolejnych projektach internetowych zrozumiałam, że treści w internecie muszą być przede wszystkim skuteczne i powinny odpowiadać na potrzeby odbiorców. Tylko tak jesteśmy w stanie budować zasięg i w przypadku wydawców go monetyzować, a w przypadku budowania marki przekuwać go na sukces biznesowy. W 2010 roku wiedziałam już, że jest to content marketing, a rok później zaczęłam prowadzić w tym zakresie zajęcia na SGH.

 

Pytanie 2: Czy oprócz Twojej agencji Content King jesteś zaangażowana w jakieś dodatkowe projekty? Jeżeli tak to jakie?

 

Tak, chyba nawet w zbyt wiele projektów 🙂 Przede wszystkim moją ogromną pasją jest edukacja. Prowadzę aktualnie zajęcia na czterech uczelniach wyższych (SWPS, SGH, AGH i Uczelnia Łazarskiego). To niesamowita satysfakcja i moja siła do działania. Podobnie jak prowadzenie szkoleń, którymi również się zajmuję. Cały czas pracuję też nad pracą doktorską, ale to nieustająca walka z brakiem czasu. Na szczęście nie mam deadline’u, a wręcz przeświadczenie, że z mijającym czasem będzie to praca lepsza i dojrzalsza. Mój promotor i autorytet, prof. Mrozowski, na szczęście podchodzi do tego ze zrozumieniem. Naukowo interesuje mnie społeczna przestrzeń internetu – wpływ nowych technologii na relacje międzyludzkie, na komunikację i na nasze codzienne zachowanie.

 

Pytanie 3: Jesteś właścicielką firmy, czy nie uważasz, że kobiety (businesswoman) mają ciężej w prowadzeniu działalności gospodarczej?

 

Kobiety w ogóle mają w życiu ciężej 🙂 Ale czy w prowadzeniu działalności? Nie sądzę. Z bezczelnością wykorzystuję siłę kobiecości, jeśli to konieczne, a wtedy nawet jest łatwiej. Jeśli chodzi o aspekt płci to sądzę, że w naszej branży bycie kobietą ułatwia wyróżnienie się na tle tylu mężczyzn. Natomiast kobiecie trudniej jest o tyle, że z natury nie jest ona przystosowana do tego, żeby walczyć. A prowadzenie działalności to wychodzenie na bitwę każdego dnia. Mężczyźni robią to instynktownie i z pewnością nie przyczepia się im tyle etykietek ile kobietom. Szkoda, że kobiety sobie wzajemnie też rzadko ułatwiają…

 

Pytanie 4: Reklamujesz swoją firmę w Internecie? Czy są to działania stricte content marketingowe?

 

Próbuję różnych narzędzi, ale najbardziej wierzę w synergię działań i siłę content marketingu oczywiście. Uważam, że rozwój przez wiedzę to najlepsza droga do oferowania klientom najwyższej jakości.

 

Pytania 5: Wydaje się, że znajomość marketingu treści przez przedsiębiorców nie jest największa. Jak udaje Ci się przekonać do Twoich usług?

 

Znajomość content marketingu jest coraz lepsza, bo coraz więcej się o tym mówi. To oczywiście buduje rynek. Ale ja nie przekonuję i nie sprzedaję. Stawiam na edukację, pokazywanie korzyści, budowanie relacji – i to jest mój sposób na new business.

 

Pytanie 6: Czy jest to już etap na którym można śmiało powiedzieć, że z content marketingu da się w Polsce żyć na przyzwoitym poziomie?

 

Na pewno się da, jest wiele firm działających w tym obszarze, które oferują różne usługi lub automatyzację działań. Z pewnością jednak jest to cały czas trend wschodzący.

 

Pytanie 7: Ile osób liczy Twoja firma? Planujesz ją zwiększać?

 

Firma rozwija się z każdym projektem, bo w przypadku usług taka jest naturalna droga. Jestem natomiast zwolenniczką lean managementu i uważam, że jeśli inwestowanie w zasoby nie jest konieczne, to nie należy tego robić. Również w przypadku projektów dla poszczególnych klientów dobrze sprawdza się dobieranie zespołu „just in time”. Z jednej strony obniża to koszty (korzyść dla klienta), z drugiej pozwala na dobranie zespołu z określonymi kompetencjami (ponownie z korzyścią dla klienta).

 

Pytanie 8: Jaka jest według Ciebie różnica pomiędzy content marketingiem a tradycyjną reklamą?

 

Content marketing jest rozmową, a reklama ma wbić się do głowy konsumenta i pozostać tam do momentu zakupu.

 

Pytanie 9: Skąd pomysł na wizualizację Twojej firmy? W Polsce nie ma tradycji na kreowanie animowanych postaci będących swojego rodzaju maskotką firmy i czy to się w ogóle sprawdza?

 

Ha! Pomysł na Kinga, czyli kobaltowego lwa, to po prostu wytwór mojej wyobraźni. Lew, bo król treści, a kobaltowy, bo to kolor, który uwielbiam. Przy pracach nad wizualizacją zarówno grafik jak i rysownik dostali ode mnie zdjęcia z Maroka – to tamta kolorystyka była inspiracją. Ogród zaprojektowany przez Yves Saint Laurenta w Marrakeszu, ale też cała estetyka Berberów. Dziś budowanie wyrazistej marki jest niezwykle ważne, a King ma też temu służyć. Ma uśmiechać się do czytelników, albo głośno ryczeć kiedy dostarcza klientom najlepsze treści do podbicia rynku.

 

Pytanie 10: Jakie usługi poza marketingiem treści świadczy Twoja firma?

 

Content King skupia się na na budowaniu wizerunku w internecie, a filarem tych działań jest content marketing. Wierzymy w synergię działań, więc również są to działania z obszaru SEM, czy dystrybucji treści oraz planowania mediów.

 

Pytanie 11: Kim inspirujesz się na polskim rynku, w którym działasz?

 

Jest sporo osób, które cenię i kilka takich, z którymi mogę porozmawiać o swoich biznesowych dylematach. Trudno wskazywać nazwiska, ale z pewnością Paweł Sala z Freshmaila jest osobą, którą chciałabym tu wskazać. Natomiast inspiracji szukam zupełnie gdzie indziej. A najczęściej po prostu w sobie. Tak jak z kobaltowym lwem.

 

Pytanie 12: Zdarza Ci się pomagać początkującym, którzy chcą zrobić coś fajnego? Ciekawy projekt/ star up czy inne przedsięwzięcia tego typu?

 

Tak. Najczęściej są to moi studenci i to jest największa radość. W ogóle sama możliwość pomagania innym jest niezwykła i jestem za to wdzięczna. Karma wraca.

 

Pytanie 13: Możesz nam powiedzieć coś więcej na temat projektu content marketingowego dla IAB-u?

 

W IAB powstała grupa robocza zajmująca się content marketingiem. Pracujemy aktualnie nad Przewodnikiem CM, którego zadaniem jest edukacja rynku. W grupie są bardzo fajne i zaangażowane osoby, więc z pewnością przed nami wiele ciekawych inicjatyw.

 

Pytanie 14: Zdarza Ci się tworzyć projekty na zagranicznych rynkach?

 

Pracowałam przy projektach międzynarodowych. W Burdzie byłam country managerem projektu, który obejmuje 10 państw. Co pół roku spotykaliśmy się na takich międzynarodowych spotkaniach, a to w Monachiu, a to w Mediolanie… Swoją drogą byłam jedyną kobietą w tym międzynarodowym teamie i to akurat było świetne doświadczenie. Teraz natomiast pracuję dla zagranicznych klientów, ale skupiam się na polskim rynku.

 

Pytanie 15: Czy jest jakaś recepta aby wokół swoje firmy / marki / osoby wywołać przysłowiowy „buzz”. Z czego wynika popularność niektórych osób, a inni dlaczego odchodzą w zapomnienie?

 

Nie wiem, pewnie nie ma uniwersalnej recepty. Ja przekornie, do tego co mówi się o buzzie, wierzę w autentyczność. Poza tym sam szum, bez wartości, która powinna za nim iść, szybko wygaśnie. Oferowanie najwyższej jakości i stałe doskonalenie się budują silną markę. To samo pytanie można zadać uczestnikom talent shows – tylko osobowości i talent idą dalej.

 

Pytanie 16: Czy Twoja firma ma jakąś strategię, ukierunkowany plan działania?

 

Oczywiście, że ma 🙂 Ale doświadczenie zawodowe i życiowe uczy, że trzeba pozostać otwartym i elastycznym. I być gotowym na zmianę, a czasami na rewolucję.

 

Pytanie 17: Kariera, karierą ale czy jest jeszcze miejsce na życie prywatne?

 

Jasne. Choć nie jest to tradycyjny podział praca/dom i nie jest to work-life balance. Kiedy się lubi to co się robi, łatwo o pracoholizm. Kiedy nie pracuję to oddaję się pasjom – jestem uzależniona od podróży, zakochana w górach, od jakiegoś czasu wspinam się. Uwielbiam wypoczywać w kinie, sam na sam z filmem i wyciszonym telefonem. Staram się czerpać jak najwięcej z soczystości życia i traktować je jak podróż, a nie drogę do jakiegoś celu.

 

Pytanie 18: Który portal społecznościowy jest w Polsce najlepszy do budowania relacji i dlaczego?

 

To zależy o jakich relacjach mówimy 😉 Mimo wszystko wciąż Facebook, bo pozwala nam wchodzić w różnego rodzaju interakcje i ma najwięcej zaangażowanych, aktywnych użytkowników.

 

Pytanie 19: Warszawa to dla Ciebie docelowa stacja, czy może jest w planach coś więcej?

 

Nie uznaję stacji docelowych. Mieszkam w Warszawie od 9 lat i czuję się tu bardzo dobrze. Mogłabym jednak w każdej chwili spakować plecak (na Zachód to może walizkę…) i wyjechać, gdybym czuła, że warto. I niekoniecznie w celach biznesowych.

 

Pytanie 20: Analizujesz w narzędziach, skąd pochodzą zamówienia na Twojej stronie? Interesuje Cię ta bardziej techniczna strona biznesu?

 

Analityka działań i ich optymalizacja to w realizacji strategii content marketingowej bardzo ważna część. Bez tej wiedzy nie wiemy czy nasze działania w ogóle mają sens. Ostatnio na przykład wywróciłam statystyki Content Kinga do góry nogami poprzez tekst o błędach językowych. Tekst zrobił furorę, ale językowi zapaleńcy to nie jest moja grupa docelowa…

 

Pytanie 21: Czego Ci życzyć Basiu w nadchodzącym czasie?

 

Wytrwałości i cierpliwości…

 

bannerv3 (1)

21 pytań do Mileny Szałackiej – dyrektora zarządzającego SEMSTORM

semstorm

 

Pytanie 1: Dla kogo jest Wasze narzędzie SEMSTORM?

 

SEMSTORM to narzędzie dla ludzi, których biznes, hobby, w znacznej mierze opiera się na obecności w internecie. Ci ludzie to między innymi właściciele sklepów internetowych, agencji interaktywnych, stron firmowych nawet, jeśli działalność prowadzą off-line, a nawet blogów.

 

Pytanie 2: Od jak dawna jesteś związana z branżą interaktywną?

 

Zawodowo od 2009 roku. W kwietniu rozpoczęłam pracę w agencji SEO, wcześniej i zawodowo, i prywatnie zajmowałam się tworzeniem stron internetowych. Z tego względu jakoś naturalnie wyszło przejście do takich działań, które już po postawieniu strony spowodują, że ktokolwiek ją odwiedzi. Przez rok poznawałam tajniki i ruszyłam dalej – w agencji interaktywnej pomagałam klientom w analityce biznesowej i wdrażaniu systemów analitycznych. Niebywałe doświadczenie, bo wszyscy chętnie dzielą się z Tobą swoimi problemami. Taka wiedza bardzo przydała mi się w SEMSTORMie.

 

Pytanie 3: Czy w najbliższym czasie przewidujecie rozszerzenie działań narzędzia? Jeśli tak to jakie funkcje są w planach?

 

Mamy 100 pomysłów na minutę i więcej czasu poświęcamy na ich weryfikację niż wdrażanie, więc część z tego, o czym mogłabym Ci opowiedzieć nigdy nie ujrzy światła dziennego. Ale uchylając rąbka tajemnicy i zdradzając pewniaki – pracujemy aktywnie nad systemem alertów, z którego będzie mógł skorzystać każdy z naszych użytkowników. Rozbudowujemy też funkcjonalności agencyjne, czyli udostępnimy tzw. odwrotny słownik, dzięki któremu będziesz mieć dostęp do wszystkich naszych słów, na które nie widać Twojej witryny. W odpowiednich rękach to potężne narzędzie.

 

Pytanie 4: Ile osób obecnie pracuje w Waszym zespole?

 

Aktualnie jest nas pięcioro, z czego dwa etaty to rozwój systemu, a pozostałe zajmują się marketingiem, PRem, obsługą klienta.

Troje z nas od samego początku pracowało nad systemem, kolejnych pracowników staramy się dobierać tak, aby uzupełniali nasze kompetencje.

 

Pytanie 5: Gdybyś w kilku zdaniach miała zareklamować narzędzie SEMSTORM. Co byś powiedziała aby zachęcić do zakupu?

 

To jedyne narzędzie na rynku, które w tak dokładny sposób pozwala analizować polski internet i konkurencję. To jedyne narzędzie, które monitoruje reklamy PLA i pozwala szybko reagować na zmiany strategii konkurentów. To również jedyne narzędzie, w którym do dyspozycji jest 16 milionów słów kluczowych z pełnymi statystykami, do których dajemy naszym użytkownikom dostęp.

A tak prywatnie SEMSTORM to zespół fajnych ludzi, którzy lubią to co robią, z którymi można podjąć dialog i którzy słuchają głosu klientów.

 

Pytanie 6: Czy e-commerce może korzystać z rozwiązań jakie daje Wasze narzędzie. Jakie może dać to przełożenie sprzedawcom?

 

Sprzedawcom chcemy pomóc na kilku płaszczyznach. Podstawową jest dostęp do monitoringu reklam PLA (produkty Google) i monitoringu AdWords, gdzie mogą szybko reagować na wszelkie zmiany strategii konkurentów, w tym zmiany cen reklamowanych przez nich produktów. Zwłaszcza monitoring PLA to narzędzie dedykowane wyłącznie dla branży e-commerce, a widzimy, że coraz więcej, nawet niewielkich sklepów, decyduje się na tą formę promocji. Kolejne elementy wiążą się już z rozwojem działań. Oczywiście istotne jest, aby podejrzeć, co robi w wyszukiwarkach konkurencja, natomiast chciałabym zwrócić uwagę na dwa dodatkowe narzędzia, które zwłaszcza sprzedawcom bardzo się przydadzą – analiza trendów i analiza sekcji konkurencyjnych witryn. Dzięki temu można sprawdzić czy warto coś jeszcze dodać do oferty sklepu i kiedy dokładnie reklamować poszczególne produkty.

 

Pytanie 7: Jak docieracie do swoich potencjalnych odbiorców? Reklama Adwords, content marketing czy może macie inny kanał dotarcia do odbiorców?

 

Paradoksalnie AdWords nie sprawdziło się wcale w naszym przypadku. SEMSTORM to produkt o tyle trudny, że trzeba z nim popracować i go zrozumieć. Właśnie przez to zdecydowaliśmy się na inbound marketing, a w szczególności tworzenie dobrych jakościowo tekstów i raportów, prowadzimy również szkolenia dla użytkowników zainteresowanych systemem. Bardzo szybko okazało się, że właśnie to jest strzałem w dziesiątkę – my w prosty sposób możemy wyjaśnić naturę SEMSTORM, a użytkownicy, którzy to nas trafiają to już nie jest łapanka, a odpowiednia grupa ludzi.

 

Pytanie 8: SEMSTORM jest dość innowacyjnym rozwiązaniem, nie baliście się, że polska myśl przedsiębiorcza podejdzie do tego produktu sceptycznie?

 

Pewne obawy mieliśmy. Polski rynek jest bardzo różnorodny, wiedzieliśmy, że SEMSTORM będą testować ludzie z ogromną wiedzą o marketingu w wyszukiwarkach i tacy, którzy wyłącznie słyszeli, że SEO to fajny sposób na zdobycie nowych klientów. Od czasu do czasu słyszymy od kogoś, że on takie narzędzie ma za darmo, ale jeszcze nie usłyszeliśmy, że jest to produkt kompletnie nieprzydatny.

Jak wspominałam wcześniej – miałam okazję pracować jako analityk i najczęstsze pytanie, jakie mi zadawano przy różnych okazjach brzmiało: „czy za pomocą tego systemu możemy sprawdzić co robi nasza konkurencja”. W 2010 roku nieustannie odpowiadałam, że takiej możliwości nie ma, ale słysząc dokładnie to samo od kolejnych dużych firm zaczęłam się zastanawiać czemu właściwie nie ma, a następnie co zrobić, żeby była. Tyle, że wtedy nie mieliśmy technologii, która udźwignęłaby taki ogrom danych.

 

Pytanie 9: Posiadacie konkurencję na tym polu w którym działacie?

 

Mamy, jak każdy biznes. W Polsce nie ma drugiego takiego narzędzia, ale istnieją na świecie, są to oczywiście SearchMetrics i SEMrush. My swoją przygodę dopiero zaczynamy, mamy dużo lepsze dane na polski rynek, ale te dwa narzędzia pozycję budowały latami. Z tego względu stawiamy na edukację i pokazywanie potencjału SEMSTORM.

 

Pytanie 10: Pozyskujecie klientów zza granicy? Czy może ograniczacie się jedynie do terenu naszego kraju?

 

Na ten moment działamy w Polsce, ale już obserwujemy nieustannie, co dzieje się na innych rynkach. Nie chcemy wychodzić za granicę pochopnie, wolimy być dobrze przygotowani. Naszym ostatecznym celem jest zbudowanie prężnie działającego produktu znanego globalnie.

 

Pytanie 11: Co uważasz o polskiej branży reklamowej? Reprezentujemy dobry poziom czy może daleko nam do czołówki Europy?

 

Polska branża reklamowa niebywale się rozwinęła, odkąd mam okazję ją obserwować. Nie zaryzykowałabym na pewno stwierdzenia, że daleko nam do czołówki, bo w każdym kraju jest inna specyfika i coś, co sprawdza się u innych niekoniecznie musi być tak samo efektywne u nas.

Natomiast to, co mnie boli, a jest zapewne pozostałością z podejścia analityka, to fakt, że czasem mamy jako społeczeństwo dużą niechęć do liczenia i analizowania, a decyzje podejmowane są w części „na intuicję”.

 

Pytanie 12: Czy planujecie rozbudować zespół?

 

W bardzo niedalekiej przyszłości zdecydowanie chcemy powiększyć nasz zespół, natomiast będziemy szukać głównie osób posiadających odpowiednie umiejętności miękkie. Chcemy uniknąć pułapki, w którą wpada wiele firm oferujących usługi w chmurze obliczeniowej – a więc rozbudowywanie prawie wyłącznie działu IT.

 

Pytanie 13: Długo zajęło Wam przygotowanie do startu w Polsce? Zanim zaczęliście świadczyć usługi proces startu wymagał z pewnością przygotowań.

 

Delikatnie ponad rok, chociaż sam pomysł powstał wcześniej. Czekaliśmy na technologię, która udźwignie ponad miliard rekordów miesięcznie i nie zmusi nas za pół roku do przepisania całego systemu.

Pierwszym podejściem do tematu był SERP24. Pomysł załapał, projekt doczekał się grona użytkowników, otrzymywaliśmy też wiele sugestii i mogliśmy potwierdzić naszą tezę, że podobny system przyda się na polskim rynku. Na potrzeby SEMSTORM jeszcze dwukrotnie powiększyliśmy bazę polskich słów i wprowadziliśmy dodatkowe funkcjonalności. Natomiast największym wyzwaniem było pozyskanie takiej bazy słów kluczowych, które dla naszych użytkowników stanowią realną wartość, tj. po prostu są poszukiwane przez internautów.

 

Pytanie 14: SEMSTORM jest narzędziem do analizy. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy jak ważnym jest analizowanie poczynań konkurencji. Uważasz, że pogląd na analitykę internetową zmieni się w najbliższych latach?

 

Myślę, że proces zmian nigdy się nie zakończy i cały czas postępuje. Jeszcze 4 lata temu nic nie było słychać o analizie np. aplikacji na urządzania mobilne, chociaż narzędzia dawały takie możliwości. Gdy zaczęłam pracować jako analityk budziliśmy powoli świadomość, że istnieje coś takiego jak ścieżka wielokanałowa i że da się to za pomocą odpowiednich systemów zmierzyć. Teraz spotykając się z firmami widzę podobny proces i podobne reakcje marketerów na stwierdzenie, że istnieją narzędzia, które pomogą w analizie konkurencji, a sama analiza nie wymaga kosztownych badań.

 

Pytanie 15: Ile firm obecnie co miesiąc korzysta z Waszego narzędzia?

 

Zbyt mało – mamy chrapkę na dużo, dużo więcej. Z tego względu, że dostęp mamy w modelu freemium, istnieją u nas również konta partnerskie i oczywiście testowe, korzysta z nas aktywnie (przynajmniej kilkukrotnie w miesiącu) około 400 osób. Klientów mamy na ten moment kilkudziesięciu i z przyjemnością mogę powiedzieć, że niektórzy z nich to duże i znane firmy.

Teraz przygotowujemy u siebie na stronie sekcję klientów, więc już w najbliższej przyszłości pojawią się tam loga firm, z którymi współpracujemy.

 

Pytanie 16: Którą z funkcjonalności w Waszym narzędziu uważasz za najbardziej WOW i dlaczego?

 

To jest najtrudniejsze pytanie, z którym musiałam się zmierzyć.

Z jednej strony monitoring PLA, do którego jednak mogę mieć za duży sentyment, bo jego pomiar był moim pomysłem. Z drugiej i bardziej obiektywnej – są to raporty związane z konkurencją, w tym wszelkie porównania, które nie tylko pozwalają wybrać słowa wspólne, czy słowa wyłącznie konkurentów, ale także sprawdzić, na jakie frazy mój konkurent jest np. w TOP3, a ja gdzieś dalej.

 

Pytanie 17: Co Cię inspiruje do działania? Jaki masz swój życiowy motywator?

 

Inspirują mnie ludzie. Mam szczęście mieć wokół siebie wiele przychylnych mi osób, które na każdym kroku mnie wspierają, są przy mnie niezależnie od okoliczności i wierzą w mój sukces. Inspirują mnie także wszystkie informacje, które docierają z zewnątrz – pochwały oczywiście zawsze dodają energii, a krytyczne głosy powodują, że mam ochotę pokazać wszystkim, że kto jak kto, ale ja dam radę.

 

Pytanie 18: Warszawa miasto perspektywy, czy ciągle goniąca średnią europejską?

 

Odpowiem trochę na bakier – uważam, że rozwinięte kraje starego kontynentu dają znacznie mniej perspektyw. Mamy, jako kraj, ponad dwa razy większy wzrost gospodarczy niż bardzo dobrze usytuowane Niemcy i ponad 10 razy lepszy niż Francja – drugi z gigantów Unii. Mamy prężnie działające sceny start-upowe, merytoryczne konferencje, i wbrew obiegowym opiniom wcale nie tak ogromne korki. Z tym, że zdecydowanie nie zapominałabym o tym, że inne polskie miasta również dają ogromne możliwości rozwoju. Jest u nas mniej nasycony rynek, cechujemy się polską, nieco „kombinatorską” mentalnością, pozwalającą odciąć się od utartych schematów i już jako kraj możemy się pochwalić firmami w branży marketingu internetowego, które dobrze radzą sobie poza granicami kraju.

Innymi słowy perspektywy i gonienie średniej to dla mnie dwa pojęcia nierozłącznie ze sobą związane i dające całe morze nowych możliwości.

 

Pytanie 19: Pogdybajmy. Jak widzisz polski rynek interaktywny za kilka lat?

 

Już teraz mówi się o tzw. multiscreeningu. Myślę, że w przyszłości tutaj znajdziemy jako branża wielki potencjał i równie wielkie zagrożenie. Już teraz konsumenci potrafią poszukiwania rozpocząć z jednego urządzenia, a zakończyć je na zupełnie innym. Dlatego niebywale istotne będzie stworzenie spójnej koncepcji niezależnie od sposobu, w jaki użytkownik dociera do produktów i usług.

Poza tym marketerzy znacznie chętniej zaczną korzystać z systemów typu business intelligence, bo odkryją, że Google Analytics nie daje im odpowiedzi na złożone pytania.

Dość stałym natomiast wydaje mi się trend polegający na dostarczaniu coraz bardziej wartościowej treści, który ostatnio widać w SEO, ale jest również niebywale ważny, jeśli chodzi o social media.

 

Pytanie 20: Twój przepis na sukces to…

 

Nie będę szczególnie odkrywcza. Po pierwsze robić to, co się lubi. Po drugie nie być zbytnim perfekcjonistą i z tym cały czas wewnętrznie walczę.

 

Pytanie 21: Czego Ci życzyć Mileno w najbliższym czasie?

 

Cierpliwości. Wyzwań. Sukcesu. I tego, abym znalazła więcej czasu na uprawianie sportu, czego ostatnio bardzo mi brakuje.

 

bannerv3 (1)

21 pytań do Własa Chorowca – prezesa firmy Lead Bullet

lead-bullet

Rozmowa z Własem Chorowcem, założycielem oraz prezesem firmy Lead Bullet. O jego planach na kolejne rynki, content marketingu i wielu innych rzeczach. Zapraszamy do wywiadu.

 

Pytanie 1: Dlaczego właśnie content marketing i dlaczego właśnie w Polsce?

 

Na dziś content marketing jest jedną z bardzo niewielu form skutecznego dotarcia do potencjalnych klientów, który ma realny wpływ na intencje zakupowe. Zaczynaliśmy od Polski. Teraz działamy już znacznie szerzej.

 

Pytanie 2: Związany byłeś z  Prolinkiem. Jaką funkcję tam pełniłeś? Co należało do Twoich obowiązków?

 

Stworzyłem Prolinka. Był to jeden z pierwszych udanych projektów spółki LeadBullet.

 

Pytanie 3: Z iloma wydawcami w ramach Twojej firmy obecnie współpracujecie?

 

W portfolio mamy ok. 2000 aktywnych wydawców.

 

Pytanie 4: Ilu stałych klientów obecnie obsługujecie?

 

Te liczby różnią się w zależności od produktu. Sumując, to są setki klientów w Polsce. Mamy także pierwszych klientów w Rosji oraz na Ukrainie.

Pytanie 5: Czy możesz powiedzieć na jakich największych budżetach

pracowałeś?

 

Budżety z którymi pracujemy są wprost skorelowane z naszymi przychodami. W tym roku planujemy wygenerować ok. 10 milionów złotychprzychodu w Polsce. .

 

Pytanie 6: Póki co w Polsce content marketing raczkuje. Czy masz może grupę stałych odbiorców, klientów, którzy inwestują w tego typu działania miesiąc do miesiąca?

 

Jesteśmy aktywnie zaangażowani w różnego rodzaju konferencje i wydarzenia branżowe, które wskazują  – że popularność content marketingu rośnie z miesiąca na miesiąc. Wspólnie z IAB Polska, zainicjowaliśmy w maju utworzenie grupy roboczej dedykowanej content marketingowi i wraz z innymi członkami IAB Polska pracujemy nad opracowaniem stanardów w tej dziedzinie, która jak wspomniałeś, w Polsce znajduje się na początkowym etapie rozwoju, niemniej bardzo dynamicznym.

 

Pytanie 7: Dlaczego małe firmy wolą pchać budżet w linki zamiast skupić się na poprawnej strategii marketingu treści?

 

Myślę, że to wynika z braku świadomości skuteczności działań z zakresu content marketingu. Poza tym, to w Polsce wciąż nowinka, a wiadomo, że ludzie lubią tkwić w status quo i działać  według utartych, pozornie bezpiecznych schematów. Cieszy nas jednak widoczna zmiana podejścia marketerów do content marketingu, jako niezbędnego uzupełnienia klasycznych działań marketingowych .

 

Pytanie 8: Czy planujesz może podbój Zachodu Europy, a także rozwijanie swojej

firmy poza obrębem Europy?

 

Tak – zastanawiamy się również nad Azją. Jest to niezwykle ciekawy rynek z olbrzymim potencjałem.

 

Pytanie 9: Czy aby przyjść do Waszej firmy trzeba mieć określony budżet, czy może realizujecie również małe kampanie?

 

Współpracę z nami można rozpocząć właściwie z dowolnym budżetem. Przykładowo kampania z użyciem platformy Nextclick.pl jest rozliczana za kliki

 

Pytanie 10: Jakiś czas temu przeczytałem o Waszej ekspansji na Wschód Europy. Jak wygląda sytuacja obecnie?

 

Obecnie mamy zarejestrowane firmy w Rosji i na Ukrainie. Zbudowaliśmy  zespoły w Moskwie oraz Kijowie , które z dużym powodzeniem pozyskują do współpracy lokalnych wydawców. . Wszystko wskazuje na to, że już w czerwcu odnotujemy na tamtejszych rynkach odsłony naszego widgeta liczone w setkach milionów

 

Pytanie 11: Ile osób pracuje w Lead Bullet na stałe?

 

 Obecnie spółka zatrudnia ok. 40 osób.

 

Pytanie 12: Bardzo modnym rozwiązaniem w dzisiejszych czasach jest outsourcing niektórych czynności. Czy Wy również korzystacie z tego typu rozwiązań?

 

Oczywiście. Staramy się automatyzować procesy i optymalizować koszty. W tym przypadku outsource jest doskonałym rozwiązaniem, które gorąco polecam!

 

Pytanie 13: Mieszkasz na co dzień w Warszawie. Jak Ci się żyje w stolicy Polski?

 

Tak, ale ostatnio coraz więcej czasu spędzam w Moskwie. Właściwie w moim kalendarzu nie ma tygodnia bez podróży, najczęściej zagranicznej. Warszawę bardzo lubię i cenię.  Tutaj mamy siedzibę ze wspaniałymi osobami, z którymi uwielbiam pracować!

 

Pytanie 14: Czy macie ambicje aby ze swoimi usługami wchodzić na kolejne, zagraniczne rynki?

 

Tak. Pracujemy obecnie nad Bułgarią, Rumunią i Turcją.

 

Pytanie 15: Udało Wam się osiągnąć duży sukces, w stosunkowo krótkim czasie. Co było przyczyną takiego stanu rzeczy?

 

Z mojego punktu widzenia to jest dopiero początek. Sukces jest bardzo względnym pojęciem. Dla mnie dopiero międzynarodowa ekspansja i konkretne wyniki finansowe liczone w dziesiątkach milionów będą faktycznie zalążkiem sukcesu.

 

Pytanie 16: Czy masz w planach jakieś dodatkowe projekty poza LeadBulletem?

 

Dzisiaj cały wysiłek  wkladam w rozwój LeadBullet. Tutaj jest moje serce..

 

Pytanie 17: W jaki sposób reklamujesz działania Lead Bullet-u?

 

Poprzez content marketing  Dodatkowo, mocno postawiliśmy na działania edukujące rynek. Jesteśmy prelegentami na najważniejszych branżowych konferencjach, działamy w szeregach IAB Polska. Poza tym, postawiliśmy także na działania Public Relations. Powiązanie tych aktywności, pozwoliło nam zakorzenić się w świadomości rynku i zbudować reputację LeadBullet jako lidera content marketingu w Polsce o ambicjach międzynarodowych.

 

Pytanie 18:  Czy zdarzają Ci się chwile zwątpienia, czy może na tym etapie rozwoju zniknęły wszelkie wątpliwości?

 

Na tym etapie wątpliwości już nie ma. Faktycznie czasami były trudniejsze chwile, ale nigdy nie można się poddawać jeśli się wierzy w produkt. To podstawowa zasada.

 

Pytanie 19: Czy współpracujecie z jakimiś znanymi blogerami? Blogosfera

teraz zaczyna być coraz silniej brana pod uwagę w przypadku kampanii reklamowych.

 

Oczywiście. Wielu blogerów współpracuje z nami na zasadzie wydawców zarówno przy tematach content marketingu, jak i Nextclicka.

 

Pytanie 20: Planujecie w najbliższym czasie zwiększać swój warszawski team?

 

Stale pracujemy nad zwiększaniem kompetencji naszego teamu. Ostatnio zwiększyliśmy znacząco zatrudnienie i  w tym momencie  optymalizujemy skład, który jest.Dla najlepszych oczywiście zawsze mamy miejsce i zapraszamy do współpracy

 

Pytanie 21: Czego życzyć Ci Włas na najbliższe miesiące?

 

Tak, jak zawsze – konsekwencji. Mocno wierzę w to, że jeśli się nie poddajemy  i nie odpuszczamy – rozwój nie ma granic. Ograniczenia są jedynie w naszych głowach.  Warto je przełamywać i  robić niesamowite rzeczy!

 

bannerv3 (1)

21 pytań do Mileny Szałackiej – dyrektora zarządzającego w SEMSTORM

semstorm

 

Pytanie 1: Dla kogo jest Wasze narzędzie SEMSTORM?

 

SEMSTORM to narzędzie dla ludzi, których biznes, hobby, w znacznej mierze opiera się na obecności w internecie. Ci ludzie to między innymi właściciele sklepów internetowych, agencji interaktywnych, stron firmowych nawet, jeśli działalność prowadzą off-line, a nawet blogów.

 

Pytanie 2: Od jak dawna jesteś związana z branżą interaktywną?

 

Zawodowo od 2009 roku. W kwietniu rozpoczęłam pracę w agencji SEO, wcześniej i zawodowo, i prywatnie zajmowałam się tworzeniem stron internetowych. Z tego względu jakoś naturalnie wyszło przejście do takich działań, które już po postawieniu strony spowodują, że ktokolwiek ją odwiedzi. Przez rok poznawałam tajniki i ruszyłam dalej – w agencji interaktywnej pomagałam klientom w analityce biznesowej i wdrażaniu systemów analitycznych. Niebywałe doświadczenie, bo wszyscy chętnie dzielą się z Tobą swoimi problemami. Taka wiedza bardzo przydała mi się w SEMSTORMie.

 

Pytanie 3: Czy w najbliższym czasie przewidujecie rozszerzenie działań narzędzia? Jeśli tak to jakie funkcje są w planach?

 

Mamy 100 pomysłów na minutę i więcej czasu poświęcamy na ich weryfikację niż wdrażanie, więc część z tego, o czym mogłabym Ci opowiedzieć nigdy nie ujrzy światła dziennego. Ale uchylając rąbka tajemnicy i zdradzając pewniaki – pracujemy aktywnie nad systemem alertów, z którego będzie mógł skorzystać każdy z naszych użytkowników. Rozbudowujemy też funkcjonalności agencyjne, czyli udostępnimy tzw. odwrotny słownik, dzięki któremu będziesz mieć dostęp do wszystkich naszych słów, na które nie widać Twojej witryny. W odpowiednich rękach to potężne narzędzie.

 

Pytanie 4: Ile osób obecnie pracuje w Waszym zespole?

 

Aktualnie jest nas pięcioro, z czego dwa etaty to rozwój systemu, a pozostałe zajmują się marketingiem, PRem, obsługą klienta.

Troje z nas od samego początku pracowało nad systemem, kolejnych pracowników staramy się dobierać tak, aby uzupełniali nasze kompetencje.

 

Pytanie 5: Gdybyś w kilku zdaniach miała zareklamować narzędzie SEMSTORM. Co byś powiedziała aby zachęcić do zakupu?

 

To jedyne narzędzie na rynku, które w tak dokładny sposób pozwala analizować polski internet i konkurencję. To jedyne narzędzie, które monitoruje reklamy PLA i pozwala szybko reagować na zmiany strategii konkurentów. To również jedyne narzędzie, w którym do dyspozycji jest 16 milionów słów kluczowych z pełnymi statystykami, do których dajemy naszym użytkownikom dostęp.

A tak prywatnie SEMSTORM to zespół fajnych ludzi, którzy lubią to co robią, z którymi można podjąć dialog i którzy słuchają głosu klientów.

 

Pytanie 6: Czy e-commerce może korzystać z rozwiązań jakie daje Wasze narzędzie. Jakie może dać to przełożenie sprzedawcom?

 

Sprzedawcom chcemy pomóc na kilku płaszczyznach. Podstawową jest dostęp do monitoringu reklam PLA (produkty Google) i monitoringu AdWords, gdzie mogą szybko reagować na wszelkie zmiany strategii konkurentów, w tym zmiany cen reklamowanych przez nich produktów. Zwłaszcza monitoring PLA to narzędzie dedykowane wyłącznie dla branży e-commerce, a widzimy, że coraz więcej, nawet niewielkich sklepów, decyduje się na tą formę promocji. Kolejne elementy wiążą się już z rozwojem działań. Oczywiście istotne jest, aby podejrzeć, co robi w wyszukiwarkach konkurencja, natomiast chciałabym zwrócić uwagę na dwa dodatkowe narzędzia, które zwłaszcza sprzedawcom bardzo się przydadzą – analiza trendów i analiza sekcji konkurencyjnych witryn. Dzięki temu można sprawdzić czy warto coś jeszcze dodać do oferty sklepu i kiedy dokładnie reklamować poszczególne produkty.

 

Pytanie 7: Jak docieracie do swoich potencjalnych odbiorców? Reklama Adwords, content marketing czy może macie inny kanał dotarcia do odbiorców?

 

Paradoksalnie AdWords nie sprawdziło się wcale w naszym przypadku. SEMSTORM to produkt o tyle trudny, że trzeba z nim popracować i go zrozumieć. Właśnie przez to zdecydowaliśmy się na inbound marketing, a w szczególności tworzenie dobrych jakościowo tekstów i raportów, prowadzimy również szkolenia dla użytkowników zainteresowanych systemem. Bardzo szybko okazało się, że właśnie to jest strzałem w dziesiątkę – my w prosty sposób możemy wyjaśnić naturę SEMSTORM, a użytkownicy, którzy to nas trafiają to już nie jest łapanka, a odpowiednia grupa ludzi.

 

Pytanie 8: SEMSTORM jest dość innowacyjnym rozwiązaniem, nie baliście się, że polska myśl przedsiębiorcza podejdzie do tego produktu sceptycznie?

 

Pewne obawy mieliśmy. Polski rynek jest bardzo różnorodny, wiedzieliśmy, że SEMSTORM będą testować ludzie z ogromną wiedzą o marketingu w wyszukiwarkach i tacy, którzy wyłącznie słyszeli, że SEO to fajny sposób na zdobycie nowych klientów. Od czasu do czasu słyszymy od kogoś, że on takie narzędzie ma za darmo, ale jeszcze nie usłyszeliśmy, że jest to produkt kompletnie nieprzydatny.

Jak wspominałam wcześniej – miałam okazję pracować jako analityk i najczęstsze pytanie, jakie mi zadawano przy różnych okazjach brzmiało: „czy za pomocą tego systemu możemy sprawdzić co robi nasza konkurencja”. W 2010 roku nieustannie odpowiadałam, że takiej możliwości nie ma, ale słysząc dokładnie to samo od kolejnych dużych firm zaczęłam się zastanawiać czemu właściwie nie ma, a następnie co zrobić, żeby była. Tyle, że wtedy nie mieliśmy technologii, która udźwignęłaby taki ogrom danych.

 

Pytanie 9: Posiadacie konkurencję na tym polu w którym działacie?

 

Mamy, jak każdy biznes. W Polsce nie ma drugiego takiego narzędzia, ale istnieją na świecie, są to oczywiście SearchMetrics i SEMrush. My swoją przygodę dopiero zaczynamy, mamy dużo lepsze dane na polski rynek, ale te dwa narzędzia pozycję budowały latami. Z tego względu stawiamy na edukację i pokazywanie potencjału SEMSTORM.

 

Pytanie 10: Pozyskujecie klientów zza granicy? Czy może ograniczacie się jedynie do terenu naszego kraju?

 

Na ten moment działamy w Polsce, ale już obserwujemy nieustannie, co dzieje się na innych rynkach. Nie chcemy wychodzić za granicę pochopnie, wolimy być dobrze przygotowani. Naszym ostatecznym celem jest zbudowanie prężnie działającego produktu znanego globalnie.

 

Pytanie 11: Co uważasz o polskiej branży reklamowej? Reprezentujemy dobry poziom czy może daleko nam do czołówki Europy?

 

Polska branża reklamowa niebywale się rozwinęła, odkąd mam okazję ją obserwować. Nie zaryzykowałabym na pewno stwierdzenia, że daleko nam do czołówki, bo w każdym kraju jest inna specyfika i coś, co sprawdza się u innych niekoniecznie musi być tak samo efektywne u nas.

Natomiast to, co mnie boli, a jest zapewne pozostałością z podejścia analityka, to fakt, że czasem mamy jako społeczeństwo dużą niechęć do liczenia i analizowania, a decyzje podejmowane są w części „na intuicję”.

 

Pytanie 12: Czy planujecie rozbudować zespół?

 

W bardzo niedalekiej przyszłości zdecydowanie chcemy powiększyć nasz zespół, natomiast będziemy szukać głównie osób posiadających odpowiednie umiejętności miękkie. Chcemy uniknąć pułapki, w którą wpada wiele firm oferujących usługi w chmurze obliczeniowej – a więc rozbudowywanie prawie wyłącznie działu IT.

 

Pytanie 13: Długo zajęło Wam przygotowanie do startu w Polsce? Zanim zaczęliście świadczyć usługi proces startu wymagał z pewnością przygotowań.

 

Delikatnie ponad rok, chociaż sam pomysł powstał wcześniej. Czekaliśmy na technologię, która udźwignie ponad miliard rekordów miesięcznie i nie zmusi nas za pół roku do przepisania całego systemu.

Pierwszym podejściem do tematu był SERP24. Pomysł załapał, projekt doczekał się grona użytkowników, otrzymywaliśmy też wiele sugestii i mogliśmy potwierdzić naszą tezę, że podobny system przyda się na polskim rynku. Na potrzeby SEMSTORM jeszcze dwukrotnie powiększyliśmy bazę polskich słów i wprowadziliśmy dodatkowe funkcjonalności. Natomiast największym wyzwaniem było pozyskanie takiej bazy słów kluczowych, które dla naszych użytkowników stanowią realną wartość, tj. po prostu są poszukiwane przez internautów.

 

Pytanie 14: SEMSTORM jest narzędziem do analizy. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy jak ważnym jest analizowanie poczynań konkurencji. Uważasz, że pogląd na analitykę internetową zmieni się w najbliższych latach?

 

Myślę, że proces zmian nigdy się nie zakończy i cały czas postępuje. Jeszcze 4 lata temu nic nie było słychać o analizie np. aplikacji na urządzania mobilne, chociaż narzędzia dawały takie możliwości. Gdy zaczęłam pracować jako analityk budziliśmy powoli świadomość, że istnieje coś takiego jak ścieżka wielokanałowa i że da się to za pomocą odpowiednich systemów zmierzyć. Teraz spotykając się z firmami widzę podobny proces i podobne reakcje marketerów na stwierdzenie, że istnieją narzędzia, które pomogą w analizie konkurencji, a sama analiza nie wymaga kosztownych badań.

 

Pytanie 15: Ile firm obecnie co miesiąc korzysta z Waszego narzędzia?

 

Zbyt mało – mamy chrapkę na dużo, dużo więcej. Z tego względu, że dostęp mamy w modelu freemium, istnieją u nas również konta partnerskie i oczywiście testowe, korzysta z nas aktywnie (przynajmniej kilkukrotnie w miesiącu) około 400 osób. Klientów mamy na ten moment kilkudziesięciu i z przyjemnością mogę powiedzieć, że niektórzy z nich to duże i znane firmy.

Teraz przygotowujemy u siebie na stronie sekcję klientów, więc już w najbliższej przyszłości pojawią się tam loga firm, z którymi współpracujemy.

 

Pytanie 16: Którą z funkcjonalności w Waszym narzędziu uważasz za najbardziej WOW i dlaczego?

 

To jest najtrudniejsze pytanie, z którym musiałam się zmierzyć.

Z jednej strony monitoring PLA, do którego jednak mogę mieć za duży sentyment, bo jego pomiar był moim pomysłem. Z drugiej i bardziej obiektywnej – są to raporty związane z konkurencją, w tym wszelkie porównania, które nie tylko pozwalają wybrać słowa wspólne, czy słowa wyłącznie konkurentów, ale także sprawdzić, na jakie frazy mój konkurent jest np. w TOP3, a ja gdzieś dalej.

 

Pytanie 17: Co Cię inspiruje do działania? Jaki masz swój życiowy motywator?

 

Inspirują mnie ludzie. Mam szczęście mieć wokół siebie wiele przychylnych mi osób, które na każdym kroku mnie wspierają, są przy mnie niezależnie od okoliczności i wierzą w mój sukces. Inspirują mnie także wszystkie informacje, które docierają z zewnątrz – pochwały oczywiście zawsze dodają energii, a krytyczne głosy powodują, że mam ochotę pokazać wszystkim, że kto jak kto, ale ja dam radę.

 

Pytanie 18: Warszawa miasto perspektywy, czy ciągle goniąca średnią europejską?

 

Odpowiem trochę na bakier – uważam, że rozwinięte kraje starego kontynentu dają znacznie mniej perspektyw. Mamy, jako kraj, ponad dwa razy większy wzrost gospodarczy niż bardzo dobrze usytuowane Niemcy i ponad 10 razy lepszy niż Francja – drugi z gigantów Unii. Mamy prężnie działające sceny start-upowe, merytoryczne konferencje, i wbrew obiegowym opiniom wcale nie tak ogromne korki. Z tym, że zdecydowanie nie zapominałabym o tym, że inne polskie miasta również dają ogromne możliwości rozwoju. Jest u nas mniej nasycony rynek, cechujemy się polską, nieco „kombinatorską” mentalnością, pozwalającą odciąć się od utartych schematów i już jako kraj możemy się pochwalić firmami w branży marketingu internetowego, które dobrze radzą sobie poza granicami kraju.

Innymi słowy perspektywy i gonienie średniej to dla mnie dwa pojęcia nierozłącznie ze sobą związane i dające całe morze nowych możliwości.

 

Pytanie 19: Pogdybajmy. Jak widzisz polski rynek interaktywny za kilka lat?

 

Już teraz mówi się o tzw. multiscreeningu. Myślę, że w przyszłości tutaj znajdziemy jako branża wielki potencjał i równie wielkie zagrożenie. Już teraz konsumenci potrafią poszukiwania rozpocząć z jednego urządzenia, a zakończyć je na zupełnie innym. Dlatego niebywale istotne będzie stworzenie spójnej koncepcji niezależnie od sposobu, w jaki użytkownik dociera do produktów i usług.

Poza tym marketerzy znacznie chętniej zaczną korzystać z systemów typu business intelligence, bo odkryją, że Google Analytics nie daje im odpowiedzi na złożone pytania.

Dość stałym natomiast wydaje mi się trend polegający na dostarczaniu coraz bardziej wartościowej treści, który ostatnio widać w SEO, ale jest również niebywale ważny, jeśli chodzi o social media.

 

Pytanie 20: Twój przepis na sukces to…

 

Nie będę szczególnie odkrywcza. Po pierwsze robić to, co się lubi. Po drugie nie być zbytnim perfekcjonistą i z tym cały czas wewnętrznie walczę.

 

Pytanie 21: Czego Ci życzyć Mileno w najbliższym czasie?

 

Cierpliwości. Wyzwań. Sukcesu. I tego, abym znalazła więcej czasu na uprawianie sportu, czego ostatnio bardzo mi brakuje.

Jak robić marketing szeptany nie tylko pod SEO

 

 

Marketing szeptany jest jednym z tematów, który wzbudza największe kontrowersję jeśli chodzi o działania w internecie. Dlaczego? Jesteśmy krajem spamerów i nachalnych wciskaczy swoich produktów. Czy tak powinno być? Czy musimy wykonwać marketing na zasadzie „Kupiłem tą rzecz w sklepie Y, polecam bo warto”? Wyjdźmy poza schemat, przygotujmy się do prowadzenia jakościowych działań buzz marketingu.

 

Pierwszym mitem, który należy obalić jeśli chodzi o marketing szeptany to fakt, że można go zrobić tanio i szybko. Nawet jeśli zdecydujemy się wcielać go w życie na własną rękę, to musimy uzbroić się w cierpliwość. Dlaczego? Najważniejsza jest bowiem wiarygodność naszych postaci. Z pewnością nie mogą być to „jednopostowe osoby”, które od razu przechodzą do wysyłania linków. Najpierw powinniśmy zbudować swoją postać. Jak tego dokonać? Piszmy regularnie i dużo, ale z sensem. Wówczas ludzie zapamiętają nas jako profesjonalistę i fachowca, a to łatwiej pozwoli nam sprzedawać produkt, a nawet zamieszczać linki.

           

Zbudowanie postaci jest pierwszym krokiem, jaki powinniśmy sobie postawić jako nasz najważniejszy cel i misję. Róbmy to systematycznie i skrupulatnie. Tylko w takim przypadku uda się nam być wiarygodnym. Wiarygodności nie doda nam też zbyt częste linkowanie do jednego miejsca. Dlatego pamiętaj, aby na jednym forum nie wrzucać zbyt często linków do tego samego miejsca.

 

Podsyłaj linki do ofert, kiedy wynika to z kontekstu dyskusji. Nie ma nic bardziej denerwującego jak sztuczna dyskusja „Słyszałyście kochane o tym rewelacyjnym suplemencie diety?” Zobacz sytuację inną – kiedy ktoś dokładnie opisuje swój problem. Nie może schudnąć ponieważ ma problemy z przemianą materii. Ty z kolei zachęcasz do przeczytania artykułu, w którym opisane są zbawienne działanie jednego ze składników np. L-karnityna, która usprawnia metabolizm. Dobrze, jeśli taki artykuł linkuje do Twojego produktu. Dzięki temu nikt nie zarzuci Ci spamowania. Po pierwsze rozwiązujesz problem i fachowo doradzasz, a po drugie nie wciskasz oferty – tylko edukujesz. Pokazujesz w ten sposób, że nie zależy Ci na sprzedaniu produktu, a jedynie na zachęceniu do przeczytania konkretnej treści (tutaj po raz kolejny kłania nam się content marketing).

           

Nie lataj po różnych wątkach i nie chwal jednego producenta lub usługodawcy. Gdy zaczynałem, prowadziłem marketing szeptany dla jednego z biur podróży. Użyłem 2 krotnie na jednym forum zwrotu „Bardzo fajne są podróże z biurem X, ponieważ….”. Do jednego z wątków podłączyła się cała krytyka black PR, który wywołałem ciężko było naprawić. Od tamtego czasu zdecydowanie poprawiłem się w tej kwestii.

           

Kto od miecza wojuje ten black PR-em ginie! Nigdy, ale to przenigdy nie stosuj działań oczerniających, nieetycznych itp. Szkodząc konkurentowi „plujesz do własnego gniazda”. Pamiętaj, że jest teoria, że karma wraca i to Ciebie ktoś może niesłusznie oczerniać. Ważnym aspektem jest również fakt, aby nie wdawać się w głupie i bezsensowne gry słowne. One naprawdę nic nie wnoszą do naszego świata, a mogą nam tylko zaszkodzić.

           

Jeśli decydujesz się outsourcing’ować prace związane z buzz marketingiem, pamiętaj aby uzbroić się cierpliwość, nie naciskaj by posty były typowo sprzedażowe, pozwól budować autentyzm i profile eksperckie na forach. Czasami sama stopka w profilach z mądrymi wypowiedziami jest znacznie bardziej wartościowa, niż dziesiątki linków do konkretnych produktów.

Pamiętaj, że do wyszukiwarek krótkie wypowiedzi powiedźmy 2 linijki tekstu + link, nie wyglądają naturalnie, dlatego jeśli będziesz miał możliwość, rozpisuj się. Pisz z sensem i merytorycznie.

 

Na koniec pamiętaj aby dobierać miejsca, które faktycznie są Twoim targetem. Właśnie odpowiednie targetowanie jest kluczem do utrzymywania Twoich ewentualnych wypowiedzi i linków. Ważnym aspektem jest skupienie się na kilku, nawet 2-3 forach o dużych zasięgach i zaangażowaniu, niż rozdrabnianie się na wiele for po to, by zyskiwać tylko linki. 

 

bannerv3 (1)