Copywriting sprzedażowy. 10 patentów na to, jak pisać skuteczne teksty sprzedażowe

Słowo ma moc niebywałą. Może budować albo burzyć, może godzić lub rozdzielać, wreszcie – może też sprzedawać lub (najgorzej!) sprawić, że klient pozostanie obojętny. Dzisiaj skupimy się na tym, jak osiągnąć cel nadrzędny każdego biznesu: sprzedaż. Copywriting sprzedażowy to morze technik, rekomendacji, zwyczajów lub indywidualnie wypracowanych sposobów na to, jak pisać skuteczne teksty sprzedażowe. Dziś zapoznam Cię z tymi, które – w mojej ocenie – są bardzo efektywne i jednocześnie łatwe w zastosowaniu.

Teksty sprzedażowe. Od czego właściwie zacząć?

Po pierwsze: rozpoznaj swoich klientów. Niezależnie od tego czy treści napiszesz sam, czy z pomocą profesjonalisty, musisz wiedzieć kim jest ich adresat. Choć pytanie z pozoru wydaje się banalne, nic bardziej mylnego. Żeby móc powiedzieć: “znam swojego klienta”, musisz odpowiedzieć sobie na pytania:

  • Kim jest
  • Jakim językiem się komunikuje
  • Gdzie bywa (w sieci)
  • Jakie ma obawy
  • Dlaczego chce kupić mój produkt
  • Co pozytywnie wpływa na decyzję zakupową

To absolutny must have. Im więcej danych, tym lepiej. Dlatego wykorzystaj wszystko, do czego masz dostęp: zajrzyj do analityki strony i narzędzi, z których korzystasz, przejrzyj własne social media, podpytaj dział obsługi klienta itd. 

Copywriting sprzedażowy to działanie precyzyjne

Po drugie: Segmentuj grupy odbiorców

Zdziwisz się, jak wiele grup odbiorców buszuje po Twoim sklepie internetowym. Do czego przyda Ci się ta wiedza? Skuteczny marketing to taki, który ma gęste sito, a więc jest bezpośrednio skierowany do i na konkretnego klienta. Jeśli prowadzisz siłownię, w grupie Twoich odbiorców znajdują się osoby uprawiające sport wyczynowo, ale też takie, które chcą zrzucić zbędne kilogramy. Będą tam ci, którzy chcą poprawić kształt sylwetki, a także uprawiający zjawisko powszechnie określane jako „lans”. Do każdego przemówią inne argumenty (nierzadko będą się nawet wzajemnie wykluczać). Dlatego istotne jest, żeby komunikat marketingowy był kierowany do każdej grupy docelowej osobno, odnosząc się do celu, który chce zrealizować przychodząc na siłownię. Zapewni Ci to maksymalną skuteczność i – w konsekwencji – przełożenie na sprzedaż.

Po trzecie: Twój klient ma obawy. Wykorzystaj to!

Dlaczego obawy są Twoim sprzymierzeńcem? To proste – możesz zbić je na etapie pierwszego styku produktu z klientem. Jeśli odbiorca boi się zobowiązania długoterminowego, krzycz że może zrezygnować z miesięcznym okresem wypowiedzenia. Jeśli sprzedajesz ubrania, informuj że kupujący ma X czasu na zwrot bez podania przyczyny. Łatwo dojść do wniosku (bez robienia badań), że dużo więcej sprzedasz “zbijając” potencjalne obawy klienta na etapie komunikacji z nim, niż zostawiając go sam na sam z lękami. Nierzadko nieuzasadnionymi. Uświadamiaj, bo jest to w Twoim interesie.  

Zobacz, jak powstają teksty sprzedażowe w Elivo >>

Sprzedażowy copywriting – pytaj i drąż

Po czwarte: stosuj laddering

To modne i nośne pojęcie, ale zasługuje na swoją sławę, bo naprawdę ma moc. Czym jest laddering? To metoda wykorzystująca zadawanie pytań, drążenie tematu. Czy klient, który kupuje samochód robi to wyłącznie po to, żeby go mieć? Oczywiście, że nie. Prawdziwa potrzeba i intencja są ukryte głębiej. Poznając je, zwiększysz szansę na sprzedaż. Jak to zrobić? Zadawaj pytania. Niekoniecznie bezpośrednio – możesz zrobić to za klienta. 

A: Dlaczego chcesz kupić sukienkę?

B: Bo potrzebuję nowej.

A: Dlaczego potrzebujesz nowej?

B: Bo idę na imprezę.

A: Co to za impreza?

Rozumiesz? Tu zaczyna się „pasza” pod sprzedażowy copywriting. Dużo osób powie, że to banał. Podobnie jak tekst na podryw: “masz może mapę? Zgubiłem się w Twoich oczach”. Niby banał, niby każdy go zna, a mimo to nadal wywołuje (u)śmiech. Choć osobiście wolę mało popularną kwestię: “Jesteś masłem? Nie? A to dziwnie, bo jesteś extra!”. Przejdźmy dalej… 😉

Język korzyści a sprzedażowy copywriting

Po piąte: pisz, że chcesz sprzedać i dlaczego

W tym momencie pojawi się legendarny język korzyści. Czyli komunikuj to, co ktoś zyska, kupując Twój produkt. Jaki problem, z którym zmaga się Twój klient, rozwiąże zakup i posiadanie produktu. Ponadto nie unikaj pisania wprost, że chcesz sprzedać. Ja np. chcę Ci sprzedać usługę pt. „copywriting sprzedażowy”, bo wiem, że zrobię to bardzo dobrze. Robię to od lat, moja efektywność jest potwierdzona w praktyce oraz wiem ile pracy i czasu trzeba włożyć w to, żeby osiągnąć poziom, który zapewnia skuteczność. Wiele lat potknięć, tekstów, które trafiły do kosza, niezliczona ilość wiedzy przyswojona w praktyce itd. Co poczułeś czytając te słowa? Czy ufasz osobie, która jest z Tobą szczera i pewna swoich umiejętności? No właśnie. O to chodzi. 

Po szóste: nie ignoruj SEO

Niemal każdy rodzaj treści, która trafia na Twoją stronę, znajdzie się pod obstrzałem algorytmów Google i wpływa na pozycję Twojej domeny w Google. Nie napiszę tutaj nic, czego zapewne już nie przeczytałeś na naszym blogu lub innej stronie. Dlatego napiszę krótko: SEO jest ważne. Ale jak zrobić to dobrze? Jak pisać teksty, które pokochają wyszukiwarki? Samo nasycenie tekstu kluczowymi frazami już nie wystarcza. Temat pozycjonowania najlepiej opisuje powiedzenie: “Im dalej w las, tym więcej drzew”. Dlatego z szacunku do Ciebie i Twojego czasu nie zrobię tego w jednym akapicie. Mam nadzieję, że to doceniasz.

Copywriting sprzedażowy to też znajomość słabości

Po siódme: bądź ekspertem, edukuj

Nie zawsze możesz wygrać ceną. Ale też nie zawsze – nie dla każdego klienta – cena ma kluczowe znaczenie. Zakupy w sklepie internetowym u niektórych wciąż budzą niepokój, dlatego przygotowując plan tekstów sprzedażowych warto uwzględnić takie, które mają na celu edukowanie klientów. Na etapie komunikacji zadbaj o odpowiedzi na pytania: 

  • Dlaczego Twój produkt jest wart swojej ceny.
  • Dlaczego jest wyższa niż u konkurencji.
  • Co na to wpływa.
  • Co klient zyska płacąc więcej.

To szczególnie istotne, jeśli Twoja marka jeszcze nie ma odpowiedniej pozycji lub dopiero zaczynasz ją budować.

Po ósme: uderz do tych, którzy chcą ale się zawiedli

Twoja konkurencja ma sporo niezadowolonych klientów? Ha! Sam fakt posiadania takich informacji cieszy, ale za Twoją satysfakcję nikt Ci nie zapłaci. Zapłacą klienci, którzy chcą mieć dobry produkt, ale go nie otrzymali. Niezadowolony klient prawie zawsze zostawia ślad. Sprawdź w wiarygodnych miejscach (np. wizytówka Google), dlaczego klienci nie byli zadowoleni, co spowodowało ich rozgoryczenie, czego zabrakło itd. Jeżeli Twój produkt jest odpowiedzią na ich potrzeby – masz gotowca pod skuteczną promocję. Oczywiście, nie rób tego wprost – nie pisz: “nasze klapki są lepsze niż klapki x”. Pozwól klientom samodzielnie dojść do tego wniosku. Jeśli okazało się, że klapki konkurencji rozklejają się po miesiącu, komunikuj: “Na nasze klapki dajemy rok gwarancji”. To działa. 

Po dziewiąte: wykorzystaj testimoniale

Wiesz czym jest testimonial? To kolejne modne słówko, które oznacza po prostu… opinię klienta. To prawie jak Mary i Maria. Niby to samo, a jednak czuć powiew jakości w zagranicznym odpowiedniku. Ale wracając do tematu – naprawdę warto w komunikacji wykorzystać opinie i rekomendacje klientów. Pomijając działanie tzw. społecznego dowodu słuszności, zawartość tych opinii może być dla Ciebie źródłem cennych informacji np. o tym, co tak naprawdę jest ważne dla klientów. Pewnych rzeczy nawet Ty możesz nie wymyślić!

Po dziesiąte: dobry wokalista nie fałszuje. Ale czy za poprawność kochają go miliony?

Copywriting sprzedażowy – z tym jest jak ze śpiewem: śpiewa każdy. Lepiej lub gorzej, ale śpiewa. Są jednak wybitni wokaliści, których talent jest niedościgniony, np. Whitney Houston czy Mick Jagger. Są też niewyróżniający się niczym rzemieślnicy. No i w końcu są miliony ludzi na świecie, którzy śpiewają pod nosem. Od Ciebie zależy, z którą jakością się identyfikujesz i za czyj koncert zapłacisz. Tak samo jest z usługą, jaką jest copywriting sprzedażowy. 

Zobacz, jak powstają teksty sprzedażowe w Elivo >>

Copywriting to więcej niż pisanie!

Mam nadzieję, że przekonałem cię niniejszym tekstem, jak ogromne znaczenie dla rozwoju Twojego biznesu może mieć copywriting sprzedażowy. Pytanie, czy po lekturze czujesz się gotowy/a do tego, by napisać content, który sprzeda? Jeśli tak, cieszę się, że mogłem podzielić się z Tobą swoim doświadczeniem i pomóc Ci obrać właściwy kierunek. Jeśli nie – namiary na nas znajdziesz na tej stronie w ciągu dwóch sekund. Góra trzech. Znamy się na swojej pracy i od tego jesteśmy, więc dlaczego miałbyś nie skorzystać z naszego doświadczenia? Porozmawiajmy. 🙂

Używamy plików cookie, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z naszej witryny. Więcej informacji znajdziesz w Polityce prywatności.