+48 503 934 638

Polskie nieinnowacyjne SEO

gang

 

Jesteśmy krajem, w którym przez wszystkie przypadki odmienia się słowo „innowacja”, a prawda jest taka, że jesteśmy jednym z najmniej innowacyjnych krajów w Unii Europejskiej. Czy jeśli chodzi o pozycjonowanie jest podobnie, czy tutaj również mówimy o braku innowacji? Przyjrzyjmy się szerzej temu zagadnieniu.

 

Przychodzi klient do agencji SEO, prosi o wycenę fraz dla jego strony internetowej. Agencja interaktywna, bardzo często nie zadaje sobie trudności, aby prześledzić konkurencję, aby zbadać co ma sens pozycjonować. Proces wygląda następująco: odpalają narzędzie do analizy słów kluczowych Google Adwords i proponują słowa, które według nich będą „klikalne”. Często w propozycji są słowa, które mają daną liczbę miesięcznych wyszukań – spełniają kryterium. Bez badania rynku, lub znajomości, może okazać się, że będzie tak samo jak z wypozycjonowaną frazą SEO – nic poza prestiżem. Klientowi nie chodzi o to, by znaleźć się w TOP-ie na najpopularniejszych fraz, mających kilkaset a najlepiej kilka tysięcy miesięcznych wyszukań. Zależy mu na tym, żeby wyszukiwania te były maksymalnie sprecyzowane pod ofertę firmy, aby miał z nich korzyść.

 

Drugą rzeczą nieinnowacyjną w polskim SEO jest metoda rozliczania się z klientem – mianowicie za efekt. Metoda ta jest krzywdząca dla obu stron. Dla klienta ponieważ musi określić dane słowa kluczowe czyli nałożyć na siebie ramy. Agencja będzie chciała jak najszybciej naliczać opłaty dlatego też będzie dynamicznie linkować nie zawsze stosując bezpieczne metody. Dla firmy nie jest to z kolei korzystne ponieważ może okazać się, że linkowanie po 2-3 miesiącach idzie na marne, a wypłaty dla pracowników nieubłagalnie trzeba zapłacić. W tej materii jesteśmy sto lat za murzynami i dopóki obie strony nie zrozumieją, że model rozliczania się za efekt powinien dawno odejść do lamusa, możemy tkwić w marazmie naprawdę przez długi czas.

 

Najważniejszą sprzecznością innowacyjności jest przede wszystkim metodyka linkowania. Ciągle stawia się strony pod SWL-e, ciągle tworzy się grupy katalogów i precle. Czyli miejsca z założenia SPAM-erskie, które nie wnoszą niczego do polskiego internetu. Content, o którym tyle się mówi nie jest dla firmy najważniejszy. Nie tworzy się wartości, rzeczy, które ludzie chcieliby sobie przekazywać i które warto sherować na portalach społecznościowych. Metodyki te zacofane jednak często są wymuszane przez klientów. Pytasz jak to? Przecież klient nie wymusza na firmie, aby SPAM-owała. Mówiąc metaforycznie tak, właśnie to klient przypiera branżę SEO do ściany – swoimi oczekiwaniami. Chcę wypozycjonować stronę w 3 miesiące, jeśli nie to zrywam z Wami współpracę, chcę mieć taki zapis w umowie lub rozliczmy się tylko za TOP10, nie zapłacę za wykonanie linkowania, czy nie zapłacę za marketing szeptany, za zakładanie profilii czy inne metody link buildingowe.

 

Firmy, które uchodzą za innowacyjne dbają o edukację a to chyba największa kula u nogi. Gdyby tak nie było, to nie pisalibyśmy precli, nie tworzyli pseoudo zaplecz, tylko wprowadzali coraz to nowsze rozwiązania. Wiedzę można zdobywać na różne sposoby: czytając blogi, korzystając z konsultacji i wsparcia merytorycznego bardziej doświadczonych ekspertów – sam osobiście to robię. Dzięki nieustannemu kształceniu jesteśmy w stanie wyprzedzać zmiany, które będzie chciało nam oferować Google. Dziś SEO to nie jak kiedyś linki i poupychane na stronie słowa kluczowe. Dziś SEO to strategia, której nie jesteśmy w stanie wykonać jeśli nie dbamy o kształcenie własnej osoby lub pracowników firmy.

 

Jak długo w naszych głowach będą tkwiły kajdany pewnych oklepanych ram, tak długo nasze rodzime SEO nie będzie innowacyjne. Na Zachodzie, a zwłaszcza w krajach takich jak Francja, Niemcy, czy rynek Wielkiej Brytanii już dawno dojrzał do tego, że w dobie dynamicznych zmian w wyszukiwarkach, obie strony krzywdzą się wzajemnie zgadzając się na rozliczenie za efekt.

 

Podsumowując, jeśli chcemy aby to nasze polskie SEO szło do przodu, było naprawdę innowacyjnie i zmieniało się, to musimy zastanowić się, co możemy zrobić aby iść do przodu. Nie patrzmy na to, czy gospodarka idzie w dobrym kierunku, czy Polska staje się innowacyjna. Zadbajmy o swoje podwórko.

  1. Avatar

    Klientowi nie chodzi o to, by znaleźć się w TOP-ie na najpopularniejszych fraz, mających kilkaset a najlepiej kilka tysięcy miesięcznych wyszukań. Zależy mu na tym, żeby wyszukiwania te były maksymalnie sprecyzowane pod ofertę firmy, aby miał z nich korzyść.

    Jeżeli piszesz o polskich klientach, to zdziwił mnie trochę ten wywód, sytuacja moim zdaniem jest zupełnie odwrotna – klienta nie obchodzi jakieś tam sprecyzowanie fraz pod ofertę, klient nie wie co to lead, konwersja, "ogólne" zapytania, komercyjne czy niekomercyjne. Chce mieć top1-5 na 10 popularnych fraz, które sam Ci wskazuje. A jak będzie za drogo to proszę pozycjonować na 5 fraz, no i rozliczenie dopiero po wejściu do top5.

     

     

  2. Avatar
    tomaszek

    Oczywiście, rozliczajmy się bez efektu. O to przecież chodzi firmom SEO, podpisać umowę na 2 lata z ogromnymi karami za ich zerwanie wcześniej i na dodatek za robienie niczego, tak?

     

    Sądzę, że podchodzi Pan bardzo jednostronnie do tego co pisze…

  3. Avatar

    @Konstantin – Klient nie wie ale wie co to lead etc. ale nie znaczy, że możemy go z tego powodu oszukiwać. Nie możemy mu oferować najbardziej klikalnych fraz. Wiele razy czytałem o wartości słowa "pozycjonowanie" – które nie zapewnia nam klientów, a przecież wyszukiwanie miesięczne jes ogromne. Chodzi o jak najlepsze precyzowanie fraz. Podam Ci prosty przykład. Ostatnie przejąłem klienta, który zajmował się produkcją z tworzyw sztucznych. Firma, która go pozycjonowała wypromowała go na frazę tak ogólną jak "plastiki" – jak się domyślasz pomimo ogromnej miesięcznej wyszukiwalności nie miał z tej frazy ani jednego klienta, a płacić trzeba.

    @tomaszek – nikt nie mówi o ogromnych karach, wręcz przeciwnie. Klient powinien miec swobodę wypowiedzenia umowy z 2-3 miesięcznym wypowiedzeniem, bez konsekencji. Można się rozliczać na podstawie innych efektów. Ja piszę tylko, że rozliczanie się za top10 czy top5 będzie przechodziło do lamusa. Powiedźmy, że jest pan nieświadomy, prowadzi Pan pizzerie i wybiera hasło pizza. Okazuje się, że pomimo ogromnego ruchu nie ma Pan finasowego przełożenia. Ja swoim klientom proponuję rozwiązania łączące SEO + buzz w okół marki. Fora + content marketing + inne działania. Nie sztuką jest wypozycjonować słowo kluczowe nawet z ogromnym miesięcznym wyszukiwaniem. Sztuką jest dobranie takich słów kluczowych po których klient zarabia pieniądze.

  4. Avatar

    A tu o tym, że innowacja to ściema 🙂
    Pisałem o tym już w sumie dawno 😉

  5. Avatar

    Wiedzę można zdobywać na różne sposoby: czytając blogi, korzystając z konsultacji i wsparcia merytorycznego bardziej doświadczonych ekspertów – sam osobiście to robię.

    Świetnie, tylko raczej nikt się nie pochwali co robić, aby było lepiej. Tak jak w tym wpisie, dowiadujemy się, że precle nie, katalogi nie, SWLe to już w ogóle, że trzeba szukać rozwiązań gdzie indziej.

    Nie tworzy się wartości, rzeczy, które ludzie chcieliby sobie przekazywać i które warto sherować na portalach społecznościowych.

    W niektórych branżach ciężko o jakiś kontent, np. producent gwoździ, nie będzie pisał co parę dni jakiegoś nowego wpisu, który był by przydatny dla innych żeby się tym zaraz dzielić na socialach.

    A znaleźć dobrą firmę SEO to jeszcze inna bajka.

  6. Avatar

    @Haliśka – właśnie jest bardzo dużo źródeł, które chwalą się jak to robić. Nawet krok po kroku.

    Nie zgodzę się. Praktycznie nie ma branży dla, której nie można tworzyć contentu. Przykład. Wśród klientów, z którymi pracuje jest producent z tworzyw sztucznych. Jakie działania może podjąć? Pokazać jakie rzeczy można zrobić z tworzyw sztucznych, jak dobierać materiały, dlaczego prototypowanie jest takie ważne. Podobnie jeśli chodzi o wspomnianego przez Ciebie producenta gwoździ. Nikt nie każe pisać o rozmiarach i funkcjach danych modeli gwoździ. Można pisać o tematach "satelitarnych"  np. bezpieczeństwo w budowictwie drewnianym, stolarstwo, zastosowanie gwoździ. Content da się tworzyć w każdej płaszczyźnie, potrzeba jest tylko stworzenie odpowiedniej niszy.

  7. Avatar
    Sylwia

    masz zdjęcie 3mb w artykule, spróbuj to otworzyć na internecie GPRS…, pozdrawiam

  8. Avatar

    @Sylwia – dzięki obecnie pracujemy nad wieloma tego typu niedogodnościami. Bankowo będą u nas zmiany w najbliższych dniach w tym oraz innych segmentach. Pozdrawiam

  9. Avatar
    Wedro

    Z tekstu wynika dokładnie… nic. Takie żalenie się pani Joli. Bo to szefowa zła, petenci również… I jak tak zachodni mamy być to o murzynach, czarnych, afroamerykaninach nawet… nie piszemy 😉

  10. Avatar

    @Wędrowcze – uwierz mi, że jestem ostatnią osobą, która się żali. Nie mam do tego nawyku. Mam pogląd jak się wykonuje marketing w UK czy Niemczech i wiem, że niestety nam dużo brakuje do nich. To nie jest  pusty slogan "jesteśmy za murzynami". Tylko zobacz jaka jest świadomość klientów i agencji na temat jak powinno wykonywać się SEO. 

10 comments