Prawo w e-commerce

Tak jak w każdej dziedzinie i sferze handlu, czy marketingu potrzebne jest odpowiednio skonstruowane prawo, tak też w e-commerce niezbędne jest istnienie ustaw i przepisów, pozwalających na prawidłowe i jasne funkcjonowanie.

Prawo w e-commerce – podobnie jak w innych dziedzinach gospodarki – określa reguły jego funkcjonowania. W określonych ustawach możemy znaleźć informacje na temat praw i obowiązków konsumentów i właścicieli sklepów. Polski ustawodawca, znając realia handlu w Internecie postanowił między innymi rozszerzyć ochronę nad konsumentami internetowymi, którzy w odróżnieniu od tych kupujących w tradycyjny sposób mają mniejszą pewność co do wadliwości danego produktu. Nie mogą np. samodzielnie sprawdzić czy „wszystko jest na swoim miejscu”. Prawo, wymaga także m.in. stworzenia odpowiedniego regulaminu e-sklepu, jak również zabrania stosowania tzw. klauzul niedozwolonych. Prawo stoi na straży bezpiecznych zakupów i transakcji w Internecie.

Mimo, iż przepisy regulujące handel internetowy mają już parę lat, to dopiero od niedawna wzrasta świadomość powagi tych przepisów w praktyce. Właściciele e-sklepów jak również osoby fizyczne handlujące na portalach aukcyjnych nie przywiązywały zbyt dużej wagi do poszczególnych ustaw i sięgano do nich dopiero w sytuacjach „podbramkowych”. Dopiero, w sytuacji kiedy rozerwał się worek z kilku tysięczną ilością pozwów do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, zaczęto na poważnie brać to, co przewidział nasz ustawodawca. Wszystko to z obawy o własne finanse i kary jakie mogą spotkać przedsiębiorców stosujących np. klauzule abuzywne. Warto przewidzieć takie sytuacje i wprowadzić np. comiesięczne sprawdzanie katalogu klauzul niedozwolonych i porównanie z regulaminem naszego sklepu internetowego. Ma tutaj zastosowanie łacińska maksyma: „ignorantia iuris nocet” – nieznajomość prawa szkodzi. W sytuacji bowiem odebrania przez nas przesyłki poleconej z Sądu wraz ze złożonym pozwem przeciwko nam, nasze możliwości obrony bardzo maleją. Warto więc, do serca wziąć sobie powyższą sentencję i przewidując – często – opłakane skutki braku znajomości przepisów, zacząć je przyswajać i respektować.

Kończąc mój dzisiejszy wpis chciałbym jeszcze zaznaczyć, że wielkimi krokami zbliża się nowelizacja przepisów o e-commerce. Ma to związek z dyrektywą o numerze 2011/83/UE uchwaloną przez Unie Europejską 25 października 2011 r. Każde z państw członkowskich – także i Polska – ma obowiązek wprowadzić je najpóźniej do 13 czerwca 2014 r. Nowe przepisy, będą bardziej przyjazne dla kupujących. Jedną z nowości jest wydłużenie czasu na podjęcie decyzji o tym, czy chcemy zatrzymać dany produkt, czy mamy wolę go zwrócić. Nowelizacja przepisów powinna zachęcić sprzedawców e-handlu do odpowiedniego przebudowania swoich regulaminów i zmodyfikowania swoich stron internetowych. Nowością w przepisach będzie fakt, iż zniknie pojecie „niezgodności towaru z umową” – pozostaną natomiast rękojmia i gwarancja. Pojawi się również obowiązek ciążący na sprzedawcach do informowania swoich klientów o ich podstawowych uprawnieniach. Niezbędne będzie zamieszczenie informacji o prawie do zwrotu towaru, jak również o tym, że koszty jego odesłania są po stronie konsumenta.

Powyższe, jak i inne zmiany, które pojawią się w najbliższym czasie, na pewno nie uciekną mojej uwadze i szczegółowo przedstawię je w którymś z kolejnych artykułów. Tymczasem, gorąco zachęcam i jednocześnie przestrzegam, by poważnie brać pod uwagę to, co w przypadku e-commerce przygotował polski ustawodawca. Jak bowiem mawiają „mądry Polak po szkodzie…”

Używamy plików cookie, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z naszej witryny. Więcej informacji znajdziesz w Polityce prywatności.