+48 503 934 638

Jak wygląda social media w MŚP a jak robią to korporacje?

Nie ulega wątpliwości, że człowiek jest istotą społeczną. Co to oznacza w praktyce? Między innymi to, że nie możemy się prawidłowo rozwijać bez innych osób. Już od samego dzieciństwa kształtujemy swój charakter, sposób bycia. Nie bez powodu się mówi „kto z kim przystaje takim się staje”. Społeczeństwo umożliwia nam rozwój, a także realizację swoich pragnień. Tutaj należy wspomnieć, że zarówno społeczeństwo ma na nas wpływ jak i my na społeczeństwo.1

Źródło: http://pl.freepik.com/

Zatem można powiedzieć, że odpowiednie osoby wokół nas to prezent w najczystszej postaci.

 

                Wraz z rozwojem internetu pojawiły się portale społecznościowe. To właśnie one sprawiły, że przestaliśmy się spotykać w realu, a zaczęliśmy śledzić znajomych online. To właśnie komputer podłączony do internetu stał się naszym głównym źródłem informacji.

2

Oczywiście można się zastanawiać dlaczego tak się dzieje, że chętniej korzystamy z tego co łatwe (sieć, zamiast encyklopedii). Możemy również zastanawiać się, które życie jest lepsze online, czy ofline http://www.youtube.com/watch?v=j8jsOD_04kA. Ale również możemy wykorzystać fakt, że łatwo jest wyszukać pewne informacje u Wujka Google, Cioci Wikipedii albo Facebook-u.

Źródło: http://pl.freepik.com/

Facebook oraz szerzej pojęty social media można wykorzystać w swoim biznesie. Coraz częściej się mówi, że jeśli nie ma Cię na facebook-u to zapewne nie istniejesz.

 

Jakie daje nam możliwości pojawienie się w social media?

 

To przede wszystkim:

-Uczynienie z siebie eksperta w danej branży, dziedzinie. Łatwiej jest przecież zaufać osobie, którą się zna – chociażby z fanpaga, czy prowadzonego blogu. Osobie, która wykazuje merytoryczną wiedzę na tematy, które nas nurtują.

– Dodatkowy kanał, który umożliwia kontakt z naszymi fanami, czyli często naszymi konsumentami.

– Budowanie społeczności wokół własnej firmy.

– Reklama, która jest stargetowana do osób, które nas realnie interesują. Bo przecież inaczej stragetujemy reklamę dla ciuszków dziecięcych, a do innych osób będziemy chcieli skierować fanpage o produktach do golenia.

– Tworzenie pozytywnego wizerunku przedsiębiostwa. Właśnie dlatego warto rozpocząć promocję w social media już teraz. I budować wizerunek profesjonalnej firmy.

 

                Jak już wcześniej wspomniałam na Facebook-u można spotkać prawie każdego. Zarówno wielkie, jak i małe i średnie przedsiębiorstwa. I tutaj powstaje pytanie: czy MŚP mają szanse w porównaniu do większych firm? Wiadomo, mniejsze działalności, często jednoosobowe, to mniejszy budżet przeznaczony na reklamę,  czy brak obsługi marketingowej.  Ale czy to przekreśla wszystko? Zatem zaczynamy zabawę!

                Prawie każda sprzedaż opiera się na emocjach. Większość z nas jest wzrokowcami. Często słyszymy, że kupujemy oczami. Właśnie dlatego tak istotną uwagę przywiązuje się do opakowań produktów. Na „fejsie” nie jest inaczej.

 

3

https://www.facebook.com/sklepobuwniczydem?fref=ts

4

https://www.facebook.com/Deichmann?fref=ts


Jest różnica, prawda? Na górze mało profesjonalna grafika, w postaci mozaiki butów. Mam wrażenie, że początkowego fotografa. Nie wiadomo na czym tak naprawdę należy się skupić. A wystarczyło niewielkim nakładem finansowym oraz własnej pracy na poprawienie tego stanu. Poniżej przemyślane zdjęcie w tle, które przedstawia uśmiechnięte grono ludzi (od razu nasuwa się hasło obuwie dla całej rodziny).  Tu warto zwrócić uwagę na wizualizację swojej firmy w internecie. Grafika nie może odstawać od naszej wizji marketingowej. Jeśli mamy stronę fioletową, logo fioletowe to co najmniej dziwny jest fakt, że fanpage będzie miał zieloną kolorystykę. Ale spokojnie. To nie jest tak, że musimy wydawać fortunę na grafikę. Zadbajmy tylko, żeby była zintegrowana ze stroną oraz odpowiedniej jakości. Nie chcemy, żeby nasi fani wyrobili sobie o nas opinie „Ci niechlujni”, prawda?

                Kolejnym ważnym aspektem jest odpowiadanie na pytania naszych fanów, nawet na te, najbardziej niewygodne. Miałam kiedyś taką sytuację, że przejęłam prowadzenie fanpage od mojego Klienta5. A tam, ku mojemu zdziwieniu pytanie sprzed ponad roku „czy paczka dojdzie do mnie przed świętami”. Oczywiście nie została udzielona odpowiedź na to pytanie. Jak byście się czuli na miejscu tej osoby? No właśnie.

                Ciekawym przypadkiem jest UPC. Często otrzymują niewygodne pytania. Odpowiadają na wszystkie zaczepki od swoich „fanów” najszybciej jak się tylko da. Warto jest odpowiadać każdemu na wszystkie wątpliwości jakimi się dzieli na naszym fanpage.

https://www.facebook.com/UPCpolska?fref=ts

 

6

Kolejnym dobrym przykładem sprawnej komunikacji między followersami a firmą jest ZTM. W czasie wakacji remonty znacznie utrudniły nam dojazd do stolicy. Ciężko było się połapać w zmianach pociągów. Natomiast odpowiedzi na zadane pytanie na twitterze nie trzeba było długo czekać. Specjaliści od marketingu internetowego ZTM-u doskonale zdają sobie sprawę, że ich pasażerowie często korzystają z Internetu z telefonu komórkowego. Czasem trudno wejść na stronę internetową a łatwiej na portal społeczności owy. Tak sprawna komunikacja sprawiła, że wiele osób, którym utrudniono dojazd do pracy, bądź domu nie byli rozgoryczeni. Bo przecież najbardziej się boimy nieznanego.

 

                Jeżeli już wiemy jak ważna jest komunikacja na portalach społecznościowych z naszymi konsumentami warto by było porównać pomysły na prowadzenia takich fanpage. Czasem samą kreatywnością jesteśmy w stanie przyciągnąć „lajkowiczów”. Żeby dobrze prowadzić takie konto na fb to ważny jest mieć dobry pomysł. Nie wiem jak Was, ale mnie przeraża puste fanpage.

7

https://www.facebook.com/sklep.spozywczy.9?fref=ts

 

Nie jest to odpowiednia prezentacja firmy w internecie. Zupełnie wygląda profil sklepu spożywczego w Otwocku Delikatesy Centrum https://www.facebook.com/pages/Delikatesy-Centrum/461774233956128?focus_composer=true&ref_type=bookmark

W każdym dniu jest dostarczany wartościowy content. Gospodynie domowe mogą poznać między innymi:

przepisy autorstwa Pani Ewy Wachowicz,

sposoby, dzięki którymi staną się perfekcyjnymi Paniami domu,

czy najnowsze promocje w sklepie.

 

 

Świetnym przykładem dostarczania wartościowego contentu jest profil szczupła panna młoda.

8

https://www.facebook.com/sczuplapannamloda?fref=ts

Powstała społeczność – przyszłe panny młode, które chcą schudnąć do swojego wesela. Na tym profilu możemy się dowiedzieć jak można szybko ale również bezpiecznie schudnąć do tego ważnego święta.

 

Kolejną sprawą jest kreatywność. Z pewnością się ze mną zgodzisz, że inaczej się zapatrujemy na Orange, a i inaczej podchodzimy do serca i rozumu. Zwykłą reklamę Orange zwykle przełączamy. Nie chcemy jej oglądać. Przy sercu i rozumie jest co innego. Nieraz moja rodzina i znajomi śpiewali „mam piloto, mam laptopo(…)”.

9

https://www.facebook.com/serceirozum?fref=ts

I w końcu czym jest Danio bez małego głoda, nju mobile bez żółtego kartofla, czy tesco bez Krystyny i Henia. To wszystko o czym teraz piszę to właśnie brand hero-sy. Dzięki takim właśnie pomysłom jesteśmy w stanie wybić swój produkt bądź usługę poprzez viral. W ten sposób zapewnicie sobie, że to Wasi Klienci sami będą rozprzestrzeniać informację marketingową.

10

https://www.facebook.com/maly.glodek?fref=ts

Ale to nie koniec porównywania. Warto również wspomnieć o najczęstszych błędach na fb. I tu Was zaskoczę. Nie powiem nic odkrywczego. Fanpage powinien być tak prowadzony, jakbyś sam chciał na nim przebywać. Najczęściej popełnianym błędem jest spamowanie. Są święta – kup torebkę. Jest Nowy Rok – kup portfel. Serio? Przetwarzamy codziennie około 100 000 słów. Myślisz, że jesteśmy w stanie zapamiętać taką formę reklamy? I czy przede wszystkim chcemy? Jestem tego pewna, że nie. Dlatego już teraz zastanów się w jaki sposób powinieneś być obecny w social media. Jeżeli jednak uznasz, że nie masz pomysłu, czasu lub po prostu nie masz o tym zielonego pojęcia to warto jest zlecić takie działania agencji interaktywnej.

11Kolejnym błędem jest niewątpliwie wstawianie prywaty na firmowe fanpage lub rzeczy kompletnie nie związane z ich prowadzeniem np. koty, czy psy. Mimo, że takie zdjęcia są niewątpliwie sympatyczne to nie są one związane z naszą branżą (chyba, że prowadzimy schronisko dla zwierząt). Wygląd takiego fanpage jest co najmniej nieprofesjonalny. A przecież jesteśmy zawodowcami.

 

Źródło: http://pl.freepik.com/

 

Brak strategii również stanowi poważny problem. Warto jest zapewnić wartościowy content. Lubimy się dowiadywać ciekawych i intrygujących rzeczy. Dlatego tak chętnie przebywamy na profilu typu 5 sposobów na…

12

https://www.facebook.com/5sposobowna?fref=ts

  Dobrze wiedzieć co publikować i jaki efekt nam to przyniesie. Każdy ruch musi być przemyślany – tak, jak w szachach. Chociażby dlatego, że się nie da odwrócić konsekwencji. Kolejnym błędem jest ignorowanie fanów. Należy odpowiadać na każde pytanie. Nawet te niewygodne.

 

Reasumując social media w MŚP nie musi w cale kończyć się porażką. Porównanie MŚP do wielkich graczy może być niczym walka Dawida z Goliatem. Jak wiadomo zwycięstwo Dawida opierało się na mądrość i sprycie, które zwyciężyły bezmyślną siłę. Tak naprawdę to każdy w social media ma szanse na odniesienie sukcesu. Tutaj przecież liczy się przede wszystkim odpowiedni pomysł, zaangażowanie i chęć interakcji z naszymi fanami. Tylko od Ciebie zależy w jaki sposób i czy w ogóle będziesz prowadził konto na fb.

 

13Dobrze jest również wykorzystywać pozostałą część social media. Nie ograniczać się do facebooka. Twitter oraz Google plus to jeszcze mało doceniane kanały promocji w Polsce. Nie zapomnijcie jednak, że czasem warto być pierwszym w swojej branży.

Myślę, że wszystkich przekonałam, że nie należy się bać dziedziny social media. Warto w to „wejść”. Pamiętaj, że nad swoim wizerunkiem pracujesz latami i że reklamy nigdy dość.

Źródło: http://pl.freepik.com/

 

P.S. Aha, pamiętajcie, że Sky is the limit. Niech nie ograniczają Was przekonania i stereotypy. Życzę Wam powodzenia.

 

 

               

Autorka: Marta Bąk

21 pytań do Moniki Czaplickiej – autorki książki „Zarządzanie kryzysem w social media”

imagesczap

 

Pytanie 1: Od jak dawna zajmujesz się social media i od czego zaczęła się Twoja przygoda?

Zaczęłam na I roku studiów – rany, to już 8 lat! – ponieważ znalazłam ogłoszenie, że pewna agencja szuka IT project managera. Nie wiedziałam za bardzo o co chodzi, ale już wtedy byłam uzależniona od internetu, więc zaryzykowałam. Pracę dostałam, zajmowałam się promowaniem marek w sieci, wtedy na forach i grupach dyskusyjnych. Praca była nieźle płatna, a marki, którymi się opiekowałam były naprawdę fajne: WAB, DHL, AXN. Potem się przeniosłam do kolejnej agencji, miałam większy zakres obowiązków – i większą pensję – a potem to już było z górki.


Pytanie 2: Prowadzisz bloga, który przyczynia się dodatkowo do zwiększenia rozpoznawalności Twojej osoby. Co powiesz młodym pisarzom o blogowaniu. Czy jest tak, że blogi to realne źródło pozyskiwania klientów / nawiązywania współpracy z markami czy raczej czysty fun z tworzenia?

Prowadzę bloga przede wszystkim dlatego, że nie jestem w stanie wszystkiego upchać w książkach 😉 Sprawia mi to ogromną frajdę. Jest to praca, wymagająca praca, ale miło jest czytać komentarze, wiedzieć, że ludzie dzielą się tymi treściami, uczą z nich czegoś, dyskutują. Myślę, że blog sam w sobie nie jest aż takim narzędziem budowania mojego wizerunku – zawsze bardziej robi, że jestem autorką książki. Poza tym też buduję swoją markę osobową – różnymi działaniami np. w sieci. Warto dywersyfikować i być znanym nie tylko z tego, że się ma bloga.


Pytanie 3: Czy ciężko w Polsce zrobić karierę w social media?

Zależy co rozumiemy przez karierę. Ktoś, kto posiada empatię i ogarnia trochę internety ma dużą szansę na pracę w tej branży – cały czas widzę, że firmy się rozwijają i szukają kolejnych pracowników. Ale social media to wiele ścieżek – od tych związanych z grafiką, informatyką (development aplikacji), community managment, strategia, project managment, new business, analityka… dużo opcji dla wielu utalentowanych ludzi. Trzeba być pracowitym jak wszędzie i awansuje się podobnie jak w innych firmach – może jest o tyle łatwiej, że jest mniej ludzi starszych – w wieku 40 lub więcej lat – więc młodsze osoby osiągają stanowiska managerskie i kierownicze.


Pytanie 4: Twoja książka dotycząca kryzysów w social media doczekała się dodruku. Istnieje mit, że w Polsce osoby piszące książki nie zarabiają na swoich dziełach dużych pieniędzy. Obalisz ten mit?

Niestety nie obalę. Książka nie jest czymś, co polecę, jeśli ktoś chce zarobić. Co więcej – jest to ogrom pracy i wyrzeczeń, a kończy się tym, że ciężko ją sprzedać, bo ludzie nie lubią kupować książek, bo wiedzą, że dowiedzą się wszystkiego z internetu za darmo. Przecież social media się tak szybko zmieniają, że książki się dezaktualizują. Zdecydowanie na książce się nie zarabia i minął trochę ponad rok odkąd zaczęłam pracować nad książką – a pisałam ją dość szybko – w 3 tygodnie – a zarobione pieniądze w żaden sposób się nie równają z innymi moimi źródłami dochodu. Zarabiam więcej na szkoleniach online niż na sprzedaży książki.


Pytanie 5: Czy przy pisaniu książki sama wyszłaś z inicjatywą stworzenia takowej publikacji, czy może był tak, że wydawca zgłosił się do Ciebie?

Napisałam książkę, zapytałam Michała Sadowskiego jak to u niego wyglądało, a on polecił mnie wydawnictwie. Pomysł na książkę o kryzysach powstał, bo zaczęłam pisać małego ebooka do ściągnięcia na fanpage, ale mam kłopoty ze streszczaniem się 😉 A pomysł na fanpage powstał kiedyś jeszcze w agencji, której pracowałam. Pojawiła się wiadomość, że szczur w kaszce Nestle, to może się zgłosimy im pomóc. I tak od żartów pomyślałam, że to fajny pomysł na profil. Daleko mi było do robienia z tego biznesu. Z resztą nadal mało kto traktuje wpadki w social media poważnie. Może kiedyś…


Pytanie 6: Jak oceniasz ludzi pracujących w social media. Czy są to luzacy, którzy przelewają swoje myśli na fanpage czy może coraz bardziej poważna grupa pisarzy?

Pytanie z serii co myślisz o politykach albo innej grupie zawodowej. Nic nie myślę, bo nie znam. Nawet nie wiem ile osób się tym zajmuje w Polsce. Znam trochę ludzi i są naprawdę bardzo różnorodni. Weseli i smutki, profesjonalni i amatorzy, pisarze, artyści, ludzie nie mający nic do powiedzenia. I fajnie, że to taka mieszanka, bo różne projekty potrzebują różnych osobowości.


Pytanie 7: Ostatnio czytałem Twój artykuł dotyczący sprzedaży przez social media w e-commercie. Powiedź czy każdy sklep internetowy powinien myśleć o rozbudowywaniu swoich profili w mediach społecznościowych?

Jeśli nie jestem chora na coś, co powoduje zaniki pamięci, to napisałam artykuł o tym czy Facebook sprzedaje, ale o e-commerce, to nie bardzo 😉 Nie mniej pokazywałam, że social media mogą sprzedawać 🙂 Zapraszam do tekstu na blogu iFirma. A czy sklepy muszą być w social media? Zależy od tego dlaczego, co chcą osiągnąć. Jak z każdym narzędziem – liczy się cel, wykonanie i wykorzystanie. Nie jestem zwolenniczką, że każdy musi być w social media.


Pytanie 8: Co sklepom internetowym daje prowadzenie bloga firmowego?

To samo, co wszystkim innym – możliwość pokazania się, pozycjonowania, dzielenia, angażowania i kolejny punkt styku.


Pytanie 9: Pracujesz u kogoś na etacie, czy może żyjesz z bycia „dostawcą” treści oraz ze szkoleń, które prowadzisz?

"wyrosłam" z pracowania u kogoś na etacie. Nie nadaję się do tego i wreszcie odważyłam się wziąć swój los w swoje ręce. Mam własną firmę, która zajmuje się social media, czyli szkoleniami oraz działaniami – prowadzenie fanpage, konsultacje itp. Całą moją ofertę znajdziecie na wobuzz.com


Pytanie 10: Jak oceniasz rozwój polskiej blogosfery? Czy wymienisz te postaci, które w branży marketingowej robią najlepszą pracę w tej strefie?

 

Mam znowu ocenić jakieś 2 miliony ludzi? Znam trochę blogów, robią się coraz ładniejsze i miewają ciekawe teksty, ale nie czytam blogów regularnie – raczej jak mi wpadnie w oko jakiś tekst. Nie będę nikogo polecała, bo znam tylko wybrane publikacje, więc nie wiem kto robi najlepszą pracę.


Pytanie 11: Sklepom internetowym chyba dość często wybuchają sytuacje kryzysowe w social mediach. Jakie miałabyś wskazówki do osób, które doświadczyły takiego zdarzenia?

Zawsze polecam zasadę 5P: przeproś (lub wyraź empatię), przygotuj się, powetuj (wynagrodź), popraw się i przeciwdziałaj. Piszę o tym na swoim blogu: czaplicka.eu/zasada-5p


Pytanie 12: Moniko jak udało Ci się wytworzyć tak duży buzz wokół Twojej osoby, skąd tak duże zainteresowanie?

Bo jestem Wobuzzem? 🙂 Nie uważam, że udało mi się wytworzyć duży szum, bo jestem znana i kojarzona w pewnym kręgu osób związanych z tematyką social media, ale poza tym naprawdę mało kto przejmuje się moim istnieniem. Z jednej strony mam swoją niszę, z którą ludzie mnie kojarzą, a temat dość popularny, bo o błędy w social media łatwo, z drugiej strony książka, z trzeciej blog, z czwartej kilkaset godzin szkoleń i prelekcji, z piątej moja działalność firmowa. Jest dużo czynników, które wpływają na mój wizerunek – od charakterystycznego wyglądu, przez umiejętności występów po moje poglądy. Pewnie wszystko ma znaczenie dla tego zainteresowania.


Pytanie 13: Czy 2014 był Twoim najlepszym z dotychczasowych w karierze?

Nie oceniam tego w ten sposób. Robiłam różne rzeczy – pracowałam w agencjach, w korporacjach, w małych firmach, freelancowałam, robiłam kampanie społeczne, a teraz mam własną firmę. To kolejny etap rozwoju i nie chcę go oceniać jak najlepszy czy najgorszy – szczególnie, że minęło dopiero pół roku.


Pytanie 14: Z iloma klientami pracujesz na obecnie na stałe. Czy tworzysz z nimi długofalowe relacje biznesowe?

Obecnie mam 10 klientów, z czego dla części prowadzę social media, część to klienci, z którymi konsultuje ich aktywność, mam też różne inne dodatkowe działania: pisanie, szkolenie, wspieranie działań. 


Pytanie 15: Dość długo działasz w branży interaktywnej. Zauważyłaś w tym czasie wzrost zainteresowania edukacją w tej płaszczyźnie?

Edukacja zawsze jest ważna, bo ludzie dość szybko orientują się, że nie każdy może postować i że działania w internecie wymagają wiedzy i umiejętności. Dlatego taką popularnością nadal cieszą się książki, szkolenia social media, a ludzie na grupach branżowych zadają masę pytań. Ale i tak uważam, że niestety to zaintresowanie jest jak duże, jak powinno 🙁


Pytanie 16: Polska jest bardzo nietolerancyjnym krajem. Jak radzisz sobie z hajterami, którzy pojawiają się przy każdej osobie odnoszącej sukces?

Lata praktyki jako lesbijka nauczyły mnie radzić sobie dobrze z różnymi hejtami. Jeśli ludzie potrafią mnie nienawidzić za to kogo kocham, a ja się mam przejmować, że ktoś mi zazdrości albo uważa, że umie coś robić lepiej ode mnie?


Pytanie 17: Czy w chwili obecnej gdy zainteresowanie Twoją osobą jest bardzo duże, reklamujesz się dodatkowo aby  pozyskać nowych odbiorców / klientów?

Wręcz przeciwnie – chwilowo staram się nie przesadzać z liczbą przyjętych klientów, bo 10 to dużo, biorąc pod uwagę jeszcze szkolenia, inne moje aktywności, życie prywatne itd. Dlatego właśnie biorę osobę na okres próbny, żeby sprawdzić jak to będzie działało i czy jestem w stanie oddelegować część zadań dalej. Nie mam problemów z klientami, bo to prawie zawsze oni się do mnie zgłaszają z rekomendacji innych osób.
Jeśli przyjdzie taki czas, że będę musiała sama poszukać, to na pewno nie będę się reklamowała – mój budżet nie pozwoli mi na stawanie w szranki z dużymi agencjami. Muszę starannie dobierać klientów, dlatego będę się zgłaszała do tych podmiotów, które stać na mnie, ja mogę im pomóc oraz nasza współpraca może przynieść ciekawe efekty.
Z resztą – nie wyobrażam sobie, stawiając się na miejscu klienta, żebym miała wybrać agencje na podstawie reklamy. Rekomendacje, projekt, którego realizacja mi się podobała, ale nie reklama.


Pytanie 18: Co Monika Czaplicka lubi robić prywatnie?

Internety 😛
no dobra, ale jak nie robię niczego związanego z pracą, to mam kilka pasji. Oprócz oglądania filmów i grania w gry komputerowe – komponuję muzykę, występuję na scenie – czasem jako drag king czasem bardziej burleskowo, lubię podróżować, leniuchiować i przede wszystkim pisać – jak tylko znajdę chwilę (czyli nie wiem kiedy), muszę w końcu dopieścić moją pierwszą powieść beletrystyczną, bo się wydawca niecierpliwi.


Pytanie 19: Czytelnikami niniejszego bloga są często osoby młode. Szukające swojego własnego ja. Gdybyś miała w 2-3 zdaniach doradzić od czego mają one zacząć jeśli chodzi o personal branding. Jak młodzi mają budować markę swojej własnej osoby?

Najważniejsza jest szczerość. Bardzo łatwo wyczuć, jeśli ktoś zachowuje się "publicznie" inaczej niż prywatnie. Poza tym nie ma sensu udawać. Ludzie mają wiele zalet, które można akcentować i w ten sposób budować swoją markę. Warto się wyróżnić i dać zapamiętać. Jeśli będziecie pracowali i rzetelnie podchodzili do różnych kwestii to marka sama będzie się na tych podwalinach budowała. I nie bać się sięgać po to, czego chcecie.


Pytanie 20: Czy pracujesz również dla klientów zagranicznych? Zdarzają Ci się projekty poza granicami naszego kraju?

Moja firma na razie ma 2 miesiące, więc ciężko sięgać mackami poza Polskę 😉 Ale jeśli chodzi o moją karierę, to raczej międzynarodowe marki w Polsce, albo Polskie firmy nastawione również na międzynarodowych klientów. Nie do końca rozumiem dlaczego jakaś np. brytyjska firma miałaby zatrudniać mnie do postowania na ich brytyjskim fanpage, ale… Nie wspominając o tym, że praktycznie nikt mnie poza granicami naszego kraju nie zna.

 

Pytanie 21: Czego należy życzyć Monice Czaplickiej w nadchodzącym czasie?

Żeby było tak dobrze jak jest. Zawodowo jest bardzo fajnie, rozwijam się, mam ciekawe projekty. Kolejne książki się piszą. Życie prywatne do pozazdroszczenia – zakochana, szczęśliwa i zaopiekowana. Staram się nie przepracowywać i dbać o life balance. Sama sobie czasem zazdroszczę 🙂

 

m.bąkAutorem tekstu jest Michał Bąk – wieloletni praktyk marketingu, od 2008 roku pracował w lub współpracował z warszawskimi agencjami interaktywnymi. Od 2011 roku prowadzi własną działalność gospodarczą oraz doradza przedsiębiorstwom na temat reklamy internetowej. Jego konikiem jest e-commerce i marketing turystyczny. Chcesz nawiązać współpracę napisz: info@majkb.com lub zadzwoń: 695-069-430

 

bannerv3 (1)

21 pytań do Macieja Dziedzica – twórcy bloga maciejdziedzic.pl

maciej_dziedzic

 

Pytanie 1: Od jak dawna działasz w social media?

To w sumie dwa etapy – pierwszy to wytwórnia muzyczna. Ani ja, ani nikt inny nie wiedział z czym właściwie się to je. Zaczynałem od wysyłania przez jakiśtam program zaproszeń na nk z konta informującego o koncercie w danym mieście. W sumie to już… 4 albo 5 lat temu? Na poważnie w socialu działam 3 lata.

Pytanie 2: Dlaczego właśnie wybrałeś ten, a nie inny kierunek?

To w sumie przypadek. Na własne życzenie odszedłem z wytwórni, z postanowieniem przeprowadzki do Wrocławia. No i… zostałem z niczym. Nie bardzo wiedziałem gdzie iść – organizacja eventów wychodziła mi w najlepszym wypadku średnio, ale to był począkowy kierunek jaki obrałem. Ówczesna dziewczyna podrzuciła mi ogłoszenia agencji PRowej, która szukała kogoś na stanowisko Social Media Specialist…. Przez 5 miesięcy dokręcili mi śrubę tak, że załapałem większość aktualnych na tamta chwilę mechanizmów działania i postanowiłem kontynuować pracę w socialu. Złapałem na to zajawkę, zacząłem bloga w naTemat, założyłem rappr.pl i tak to poszło.

Pytanie 3: Jako, że majkb.com jest portalem dla branży e-commerce, powiedź Maćku czy uważasz, że social media w przypadku e-commerc-u sprzedaje?

Podaj mi 1001 argumentów za odpowiedzią „tak”, a ja znajdę 1002 argumenty wyrażające sprzeciw.

To nie jest tak, że wrzucisz posta i coś sprzedasz – to nie jest też tak, że wystarczy włączyć remarketing Facebooka albo opublikować film na YouTube.

Żeby móc cokolwiek sprzedać przez jakikolwiek serwis społecznościowy potrzebne jest zrozumienie praw rządzących social media – zachowania i potrzeb użytkowników, możliwości danego serwisu, dostosowanie działań do realiów.

Dla przykładu odniosę się do uwielbianego w Polsce Facebooka – wykorzystaj Custom Audiences, Lookalike Audiences, remarketing, dorzuć odpowiedni format i targetowanie adsów, budowę kreacji, a potem analizuj wyniki reklamowe w panelu FB oraz przede wszystkim na stronie internetowej.

Pod tym względem totalnym dzikim zachodem jest w Polsce YouTube – sprzedaje tam muzyka, vlogerzy zajmujący się grami, ale korpomarki nie umiały sobie poradzić, wiec stwierdziły, że potraktują ten serwis jako display – i mamy zalew beznadziejnych bannerów, agencje chwalące się CTRami, tylko jakoś nic poza zdenerwowaniem użytkownika z tego nie powstaje. Ewentualnie wrzuci się product placement do jakiegoś vlogera, bo ktoś ubzdurał sobie, że te 500 tysięcy odtworzeń jednego filmu jakkolwiek wpłynie na wizerunek marki.

Pytanie 4: Prywatnie interesujesz się hip-hopem, tworzysz też bloga marketingowego z niszowym tematem jakim jest marketing muzyczny. Jak oceniasz poziom wiedzy na temat działań promocyjnych stosowanych przez polskich raperów?

Rap to środowisko dość hermetyczne – zarówno w przypadku raperów, jak i samego marketingu. Za działania promocyjne w polskim hiphopie w wytwórniach odpowiada łącznie kilka/kilkanaście osób. Cały ten biznes oparty jest w tym momencie tylko na mediach społecznościowych i czterech mocnych sklepach internetowych + kilka pozostałych. Ludzie z zewnątrz nie wiedzą jak to wszystko wygląda i jaka jest moc sprzedażowa – chociaż to powoli się zmienia.

W skrócie – świat zewnętrzny wie o tym niewiele, a same środowisko hiphopowe cały czas się rozwija, ale coraz wyraźniej widać, że zaczyna zostawać w tyle w starciu z ogromnymi budżetami reklamowymi domów mediowych. Wychodzi poczucie bezpieczeństwa (bo YT zawsze będzie nasz, a Facebook jest darmowy) i mała świadomość na temat możliwych rozwiązań, To się zmienia, w tym lub następnym roku standardowy schemat promocji płyt zapewne ulegnie znaczącej zmianie.

Jeśli ktoś twierdzi, że spoty PIS przed klipami dowodzą siły kanału, to ok – ja wolę jednak spytać – a jak Ty masz wpływ na to kto reklamuje się przed Twoją twórczością i twarzą? Żaden, mimo partnerstwa YT. Potraktuj to jako zobrazowanie uzależnienia branży muzycznej od mediów społecznościowych.

Pytanie 5: Czy miałeś przyjemność współpracy z jakimś mainstreamowym artystą?

Nie wiem co rozumiesz jako mainstream – jeżeli ten internetowy, to tak, pracując w wytwórni miałem do czynienia z czołówką polskiej sceny hiphopowej, chociaż miejmy na względzie że byłem tam po prostu szaraczkiem, jednym z wielu. Dziś zostały sporadyczne kontakty. I dobrze, bo zdecydowanie lepiej współpracuje się z ludźmi z wytwórni niż samymi muzykami, chociaż tutaj tez dużą rolę odgrywa świadomość i wiedza artysty. Muzyk ma tworzyć muzykę, wypowiadać się na tematy, które chce, prowadzić swoją firmę i tak dalej. Od tego, by to wszystko dobrze i spójnie wyglądało oraz by obyło się bez wpadek powinna być odpowiednia osoba.

Pytanie 6: Gdyby nie social media robiłbym…

Podobno Amazon szuka ludzi 😉 A tak poważnie – miałem jednie trzy możliwości – eventy w wytwórni, pracę w Polo Markecie lub egzamin, a potem praca jako przewodnik turystyczny po woj. opolskim. W każdej z tych opcji wieczór składałby się z piwa i blanta, a potem powtórki z rozrywki. Nie, dzięki 😉

Pytanie 7: W Polsce brakuje nam poprawnej wiedzy na temat działań marketingowych, dlatego dobrze, że powstają takie niszowe blogi jak Twój. Pytanie brzmi kim tacy niszowi blogerzy jak Ty mogą się inspirować?

W Polsce nie ma blogera o marketingu muzycznym – więc muszę cały czas obserwować co robią najpopularniejsi i mniej popularni polscy blogerzy, rozmawiać z nimi, patrzeć na branżę marketingową i… starać się wymyślić coś, co mi pomoże. Dopiero niedawno określiłem ostateczne treści na moim blogu – zajęło mi to prawie rok, a doliczając poprzedni twór – rappr.pl, otrzymujemy razem dwa lata. Masa pracy jeszcze przede mną, zapewne gdybym był którymś z kolei poszłoby szybciej. Chcesz tworzyć coś niszowego? Musisz myśleć, szukać, obserwować i pogodzić się z myślą, że nie będziesz liczyć użytkowników w dziesiątkach tysięcy.

Pytanie 8: Jesteś na „scenie” social media od kilku lat. Powiedź mi czy zaobserwowałeś jak ewoluowały zarobki w tej branży na przestrzeni ostatniego czasu?

Jedyną ewolucję zaobserwowałem tylko wobec swoich zarobków 😉 Zaczynałem do małej agencji, dziś pracuję w już naprawdę sporej. Social to miejsce, w którym da się zarobić – w dużej agencji już na wstępie masz naprawdę dobre pieniądze jak na początek, w małej możesz zaczynać nawet od 1000 PLN miesięcznie na umowę o dzieło. Jeżeli chcesz się rozwijać, masz otwartą głowę – zarobisz więcej. Dużo więcej. Jeśli jednak szukasz miejsca, w którym dotrwasz do emerytury – cały marketing internetowy jako branża na pewno takim miejscem nie jest. Zmieniają się realia, pensje, klienci, wymagania i działania – więc zarobić się da, ale trzeba umieć się w tym odnaleźć.

Pytanie 9: Czy miałeś przyjemność pracować lub współtworzyć jakiś projekt na rynek zagraniczny?

Nie, rynki zagraniczne to zupełnie inne realia – nie pcham się tam, póki nie stwierdzę, że mogę cokolwiek zdziałać i współpracować z ludźmi, którzy konkretny rynek znają naprawdę, a nie tylko tak mówią. Nie mam ambicji posiadania własnej firmy, więc jeżeli kiedykolwiek taki projekt zrobię – to będę częścią jakiegoś projektu prowadzonego przez pracodawcę.

Pytanie 10: Dokończ zdanie. Jeśli chce się być dobrym w social media trzeba…

Zapier… 😉 A konkretnie – wciąż się uczyć, wciąż obserwować, analizować i myśleć. Social w Polsce to przedszkolak, rosnący w zastraszającym tempie – a Ty musisz dorastać wraz z nim. Każdego dnia może pojawić się coś nowego, co może okazać się idealnym rozwiązaniem dla Ciebie lub Twojego klienta. Sztuka polega nie tylko na tym, by dowiedzieć się o tym jako jeden z pierwszych, ale też wiedzieć w jaki sposób to zmodyfikować pod swoje wymagania.

Pytanie 11: Z obserwacji Twojej osoby, zauważyłem, że systematycznie odwiedzasz konferencje branżowe. Powiedź, która konferencja ma najwyższy poziom?

Serio tak to wygląda? Nie, tak nie jest. Nie mogę wypowiadać się na temat tego, która ma najwyższy poziom – tak naprawdę nie licząc jakichś kilkugodzinnych spotkań, to odwiedziłem jedynie Social Media Convent, które gorąco polecam z racji atmosfery – ekipa Personal PR to czarodzieje.

Niestety na to pytanie jeszcze długo nie będę mógł odpowiedzieć – konfy branżowe musiałem sobie odpuścić na dość długi czas i wyjątki nie wchodzą w grę.

Pytanie 12: Czy w pracy internetowej jest czas na życie prywatne?

Czas na co? 😉 To co powiem zostanie źle odebrane… Muzyka i marketing internetowy dla jednych to praca, dla mnie w pierwszej kolejności hobby. Jasne, mam życie prywatne i priorytety wyższe od kolejnej informacji na mailu, jednak dzięki temu, że praca jednocześnie jest pasją, mogę wszystko pogodzić. Są momenty, w których obowiązki w pracy wygrywają, na szczęście moja rodzina oraz druga połówka są dość wyrozumiałe. W wieku 26 lat mam siły i czas na karierę oraz rozwój osobisty, chociaż organizm czasem zdecydowanie zasugeruje konieczność zwolnienia tempa.

Pytanie 13: Pogdybajmy. Co Maciej Dziedzic będzie robił za 5 lat. Nadal będzie to social media? Czy może level up?

Zapewne będzie robił to co teraz – żył w ciągłym biegu, jako pracownik jakiejś firmy lub kilku. Plan przewiduje zdecydowane zwolnienie tempa nieco później niż za 5 lat 😉 A czy to dalej będzie social, e-commerce lub muzyka? Pożyjemy, zobaczymy.

Pytanie 14: Co jest w Twojej pracy najcięższe, a co sprawia Ci najwięcej satysfakcji?

To zależy o której pracy rozmawiamy 😉 W e-commerce najtrudniejsze dla mnie jest zrozumienie użytkownika i dostosowanie działań, a w agencji dostosowanie się do realiów marketingu w korporacjach. Satysfakcja to fajna sprawa – każdy dzień czegoś uczy i rozwija, naprawdę fajne uczucie kiedy kolejnego wieczora dowiedziałem się w jakiejś sprawie czegoś nowego.

Pytanie 15: Gdybyś miał doradzić jak początkujący przedsiębiorca może rozpocząć przygodę z social media. Co byś powiedział?

Trudne pytania – miałem kilka takich projektów, które jednak nigdy nie doszły do skutku. Mając budżet, nie musisz znać działań w mediach społecznościowych – ale słuchaj tego, co mówią ludzie, którzy je znają i postaraj się je zrozumieć. Jeśli nie masz budżetu i robisz to sam – musisz je nie tylko zrozumieć, ale samemu się uczyć. Dopiero kiedy to zrobisz, będziesz wiedział czy na pewno Ci potrzebny social, czy może lepiej spróbować czegoś innego.

Pytanie 16: Czym najlepiej się motywujesz? Czy są to pieniądze, muzyka, a może ludzie?

Niezmiennie muzyka, a dzięki Spotify nie ma znaczenia gatunek muzyczny. Zawsze muzyka grała pierwsze skrzypce, wciąż tak jest i mam nadzieję, że nadal tak będzie.

Pytanie 17: Mieszkasz w Łodzi. Jak miasto, które kojarzy się z fabrykami i tekstyliami, rozwija się w zakresie IT?

Mieszkam tu dopiero 8 miesięcy – Łódź to miasto pełne kreatywnych wariatów, natomiast jak to wygląda w kwestii IT, ciężko powiedzieć. Jedyne co wiem na pewno, to że Digital One ma w dziale IT największych magików jakich do tej pory widziałem. Serio, chylę przed nimi czoła.

Pytanie 18: Wiele osób krzyczy koniec Facebook-a. Co Ty o tym sądzisz?

Nie komentuję takich osądów – zamiast tego wykorzystuję to co mam i to co Facebook nowego zaoferuje oraz szukam zupełnie innych dróg. Po prostu – niech inni gadają, niech nawet robią prezentacje, dość już bzdur na ten temat powiedziano.

Pytanie 19: Który z portali społecznościowych jest według Ciebie najlepszy do promocji?

Każdy z polskiej „wielkiej czwórki” – Twitter, nk, Facebook, YouTube. Zależy jednak co chcesz promować, jaki masz budżet i czy masz odpowiedni pomysł.

Pytanie 20: Polska jest krajem możliwości, czy raczej straconych szans?

Dla mnie osobiście – możliwości, ale długo bym się nie zastanawiał, gdybym miał okazję pracy w socialu w USA, zwłaszcza w biznesie muzycznym. Dla wielu moich znajomych – utraconych szans. Czasem na skutek własnych decyzji, a czasem z braku możliwości. Niestety, nie wystarczy rozum i chęć rozwoju, by się wybić.

Pytanie 21: Czego Ci życzyć w nadchodzącym czasie?

Sukcesu nadchodzącego, w pełni autorskiego, projektu– jeśli się uda, to będzie case jakiego w Polsce jeszcze nie było i nikt przy tym samym budżecie go nie powtórzy. Cóż, lepiej żeby userzy złapali się na haczyk 😉

 

bannerv3 (1)